Dziś rząd zaprezentuje projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych. Tym samym rusza jedno z flagowych przedsięwzięć premiera Morawieckiego.

Jak wynika z ostatecznej wersji projektu, do której dotarł DGP, system ma być prosty. Prawo nałoży na pracodawców obowiązek zapisywania pracowników do PPK, które będą prowadzone przez fundusze inwestycyjne. Minimalna składka, płacona wspólnie przez zatrudnionego i zatrudniającego, ma wynieść 3,5 proc. wynagrodzenia. Pracownicy będą jednak mogli w każdej chwili z oszczędzania w PPK zrezygnować.

Co do zasady pieniądze będą im wypłacane po osiągnięciu wieku emerytalnego. Jedną czwartą dostaną w gotówce, a resztę w miesięcznych ratach przez ustalony z góry, minimum 10-letni okres. Te 25 proc. będzie można również doliczyć do wspomnianych rat, jeśli nie będziemy chcieli wypłaty od razu.