statystyki

Projekt prawa klimatycznego: Warszawa jest rozczarowana

autor: Magdalena Cedro05.03.2020, 07:25; Aktualizacja: 05.03.2020, 07:35
Co projekt mówi o Polsce? Określono w nim, że neutralność klimatyczna będzie liczona dla całej Wspólnoty, a nie dla każdego kraju członkowskiego z osobna

Co projekt mówi o Polsce? Określono w nim, że neutralność klimatyczna będzie liczona dla całej Wspólnoty, a nie dla każdego kraju członkowskiego z osobnaźródło: ShutterStock

W europejskim prawie trzeba zapisać neutralność klimatyczną jako cel do osiągnięcia w połowie wieku.

To jedno z założeń zaprezentowanego przez Brukselę projektu prawa klimatycznego. Na razie ma on charakter zobowiązania politycznego podjętego przez wszystkie kraje członkowskie z wyjątkiem Polski. Prawo o klimacie wytycza drogę do zrealizowania ambicji związanych z dbaniem o środowisko. W projekcie zapisano m.in., że Bruksela będzie co pięć lat dokonywać przeglądu i jeśli działania jakiegoś kraju będą niezgodne z zielonymi celami, Komisja Europejska będzie mogła wydać zalecenia, do których dana stolica będzie zobowiązana się dostosować.

Co projekt mówi o Polsce? Określono w nim, że neutralność klimatyczna będzie liczona dla całej Wspólnoty, a nie dla każdego kraju członkowskiego z osobna. Warszawa nie będzie więc zobowiązana do zrównania w połowie wieku ilości gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery z ilością tych pochłanianych, bo liczyć się będzie wynik na poziomie ogólnounijnym. Jak ocenia kierownik programu „Klimat i energia” w fundacji WiseEuropa Aleksander Śniegocki, tego można się było spodziewać.

To nie oznacza jednak, że Polska ucieknie od neutralności klimatycznej. – Prawo klimatyczne dla Polski oznacza, że w 2050 r. będziemy musieli być już blisko neutralności klimatycznej, ale bez konkretnego, odgórnego celu. Musimy mieć jednak świadomość, że i tak do połowy wieku będziemy musieli stosować technologie zeroemisyjne równie powszechnie jak kraje Europy Zachodniej – podkreśla ekspert. – Z perspektywy polskich firm i obywateli brak wiążącego celu krajowego nie ma większego znaczenia. Konkretne regulacje unijne takie jak system handlu emisjami czy standardy emisyjne będą wymuszały porzucanie wysokoemisyjnych technologii na rzecz zeroemisyjnych. Ewentualne opóźnienie w ich wdrażaniu będzie liczone w latach, nie dekadach – dodaje.


Pozostało jeszcze 46% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie