Inspekcja Handlowa kontroluje handel kotłami: producentów, hurtownie i placówki detaliczne. Jednak mimo stwierdzonych nieprawidłowości dotychczas nikogo nie ukarała. Efekt? Tanie piece bez certyfikatów są wciąż w sprzedaży.
Proceder opisuje prawnik Tomasz Nowak z kancelarii prawnej Qlegal. Ogłoszenia o ich sprzedaży widnieją m.in. na internetowych platformach sprzeda żowych.
– Zagłębiem wprowadzanych nielegalnie do obrotu kotłów jest jedno z miast w województwie wielkopolskim. Różnica w cenie urządzenia certyfikowanego i bezklasowego wynosi około 2 tys. zł – dodaje. Jednak nie chodzi jedynie o cenę. Kotły zgodnie z polskim prawem nie mogą być wyposażone w ruszt, który umożliwia palenie np. śmieciami, w efekcie taki kocioł nie uzyska certyfikatu. Na tego typu urządzenia wciąż jest popyt. – Niestety wiele osób świadomie kupuje kotły, które są nieekologiczne – zaznacza prawnik.
Reklama
Dystrybutorzy nielegalnych urządzeń wykorzystują serwisy internetowe jako słupy ogłoszeniowe – informując o sprzedaży kopciuchów. Sprzedaż odbywa się najczęściej poza serwisem, a dokumentacja (m.in. data sprzedaży urządzenia) jest fałszowana. – To jest przemyślany scenariusz. Jeden typ kotła wprowadzany jest na rynek bez podatku VAT, bez faktury, bez rachunku, by nie było śladu o roku produkcji urządzenia – dodaje. Według Tomasza Nowaka, aby wyeliminować z rynku kopciuchy, należy uderzyć w producentów. – Tymczasem producenci i dystrybutorzy kotłów bez certyfikatów mają poczucie, że są bezkarni – zaznacza.
W dodatku niewykluczone, że część klientów jest wprowadzana w błąd. W większości województw przyjęto uchwały antysmogowe i w perspektywie kilku lat urządzenia pozaklasowe będą musiały zostać wymienione. Natomiast w ofertach internetowych pojawiają się kotły wyglądające podobnie do ekologicznych pieców, ale z różniącym się nieznacznie oznaczeniem. Dlatego klienci, którzy kupią kocioł niespełniający wymogów ekoprojektu, i tak wkrótce będą musieli go wymienić (a więc ponieść dodatkowe koszty).

Reklama
Z danych, do których dotarliśmy (odpowiedź z 29 stycznia 2020 r. na wniosek o udostepnienie informacji publicznej), wynika, że po wejściu w życie ustawy prawo ochrony środowiska (tj. Dz.U. z 2019 r. poz. 1396 r.), która uszczelnia rynek kotłów i daje nowe uprawnienia Inspekcji Handlowej, inspektorzy przeprowadzili dotychczas 176 kontroli: 70 producentów, 28 hurtowni i 78 placówek detalicznych. Na 453 partie kotłów zakwestionowano 174. Jednocześnie w trakcie przeprowadzonych kontroli nie nałożono kar administracyjnych.
Kary, które może nakładać inspekcja, wynoszą do 5 proc. przychodu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym. Minimalna to 10 tys. zł – powinna być nakładana np. wówczas, gdy firma lub osoba wykażą, że nie mają przychodów w danym roku lub nie prowadziła działalności gospo darczej.
Pytanie, czy sankcjom przewidzianym w nowelizacji ustawy – Prawo ochrony środowiska z 16 października ub.r. za wprowadzanie do obrotu nielegalnych urządzeń podlegają także serwisy internetowe. Dominik Sołtysiak, adwokat BSJP Brockhuis Jurczak Prusak Sroka Nilsson, uważa, że administrator serwisu Allegro zapewnia jedynie warunki do składania ofert przez użytkowników. – Zatem nie może być uznany za podmiot dokonujący wprowadzania do obrotu kotłów na paliwo stałe w rozumieniu ustawy – Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1396 ze zm. art. 172a) – ocenia. Jednak według Dominika Sołtysiaka Allegro jest zobowiązane do ciągłej weryfikacji ofert zamieszczonych przez użytkowników. – Zamieszczenie oferty mającej na celu wprowadzenie do obrotu rzeczy (tu: kotłów) niespełniających wymagań określonych przepisami prawa, stanowi naruszenie regulaminu Allegro i umożliwia usunięcie takiej oferty z serwisu – podkreśla.
Z kolei według Tomasza Nowaka proceder sprzedaży nielegalnych kotłów należy przyrównywać do dopalaczy i można wymagać od Allegro i OLX wzmożonego zaangażowania i oceny oferty jeszcze przed jej wystawieniem. Tak jak sprzedawca decyduje, co znajduje się na jego półce sklepowej, tak serwis internetowy powinien się czuć za to odpowiedzialny – stwierdza prawnik.
Serwis Allegro zapowiedział, że od 4 lutego będzie możliwa sprzedaż jedynie tych pieców na paliwa stałe, które mają certyfikat dopuszczający je do obrotu.