Mieszkańcy zapłacą więcej, nawet jeśli nie mają gdzie wyrzucać posegregowanych odpadów, bo w ich bloku jest tylko zsyp.
Ostatnia nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i innych ustaw (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2010 ze zm.) wprowadza wysokie opłaty sankcyjne za brak segregacji śmieci (patrz infografika). Do tej pory opłaty za odbiór odpadów wrzucanych do jednego pojemnika nie były aż tak dotkliwe i według resortu środowiska często nie motywowały do dzielenia śmieci na frakcje. Przykład? W Łodzi mieszkańcy płacą dziś 13 zł za osobę za odpady segregowane, a 22 zł, jeśli nie dzielą śmieci na frakcje. Od 1 grudnia stawka podstawowa wyniesie 24 zł, a sankcyjna 48 zł.
To niejedyna zmiana. Gdy samorządy dostosują już lokalne prawo do nowych przepisów (mają na to czas do 6 września 2020 r.), mieszkańcy nie będą mogli deklarować, że odpadów nie segregują. Nawet jeśli nie mają takiej możliwości, zapłacą więcej. W takiej sytuacji są mieszkańcy bloków, w których działa tylko zsyp.