statystyki

Opłaty za śmieci mocno w górę w 2020 r. Grożą nam też przepełnione pojemniki

autor: Jakub Pawłowski07.12.2019, 18:00
Podwyżki zabolą jeszcze bardziej tych, którzy będą uchylać się od segregowania odpadów. Dziś, o czym mało osób wie, rozdzielać frakcje muszą już wszyscy – taki nakaz wpisany został do uchwalonych w tym roku przepisów

Podwyżki zabolą jeszcze bardziej tych, którzy będą uchylać się od segregowania odpadów. Dziś, o czym mało osób wie, rozdzielać frakcje muszą już wszyscy – taki nakaz wpisany został do uchwalonych w tym roku przepisówźródło: ShutterStock

W przyszłym roku to opłaty za odpady – a nie wydatki na prąd, wodę czy gaz – staną się największą pozycją na domowych rachunkach Polaków.

Z cudem graniczy dziś znalezienie miasta w Polsce, w którym nie zaplanowano na przyszły rok podwyżek opłat za śmieci. I nie są to wzrosty symboliczne – a co najmniej podwojenie obecnych stawek. W takiej rzeczywistości tuż po Nowym Roku obudzą się mieszkańcy m.in. Przemyśla, Sanoka, Gliwic, Piły, Siedlec, Łodzi, Gdańska, Krosna i Gdyni. Także Warszawy – w niej, w zależności od dzielnicy, podwyżki wyniosą od 100 do nawet 400 proc.

Lawinowo rośnie liczba miast, gdzie stawki przekraczają 30 zł miesięcznie od osoby – tyle płaci się za wyrzucanie odpadów w podziale na pięć frakcji – dla czteroosobowej rodziny to wydatek 120 zł. To dotkliwy cios dla domowych budżetów. Podwyżki zabolą jeszcze bardziej tych, którzy będą uchylać się od segregowania odpadów. Dziś, o czym mało osób wie, rozdzielać frakcje muszą już wszyscy – taki nakaz wpisany został do uchwalonych w tym roku przepisów. Wraz z nimi kończy się czas dobrowolnych deklaracji o segregowaniu odpadów, co uprawniało do niższej opłaty. Za niewywiązywanie się z obowiązków czekają kary, a w przypadkach zabudowy wielorodzinnej odpowiedzialność zbiorowa. W najłagodniejszym wariancie kary wyniosą dwukrotność stawki podstawowej, w najgorszym – cztery razy. Dla naszej czteroosobowej rodziny, przy obecnych stawkach, oznacza to 240 zł lub 480 zł sankcji. Przestrzegania zasad segregacji będą nadzorowały firmy odbierające śmieci i to one będą zgłaszać uchybienia – na tej podstawie urząd miasta nałoży karę.

Co gorsza, może to być dopiero początek nadchodzących problemów. Jak może wyglądać najgorszy scenariusz? Tak, że od stycznia odpady zaczną wysypywać się z przepełnionych koszy, które będą opróżniane w „trybie awaryjnym” raz w miesiącu. Przy czym dalej będziemy płacić horrendalnie wysokie stawki za wywóz śmieci.

Puzzle (nie) do ułożenia

W takiej sytuacji znaleźli się pod koniec ubiegłego roku mieszkańcy gmin wokół Warszawy, bo firmy odmówiły dalszego odbierania odpadów za ceny ustalone we wcześniejszych przetargach. Przedsiębiorcom bardziej opłacało się zerwać kontrakty i zapłacić kary niż dalej dopłacać do biznesu. Gminom z kolei nie w smak były gwałtowne podwyżki cen, przeciągały więc negocjacje i powtarzały przetargi, licząc, że zgłosi się firma, która zaakceptuje ich warunki. Ale rzeczywistość zmusiła samorządy do ustępstw – skończyło się na sięgnięciu do kieszeni mieszkańców.

Choć gminy mają teraz więcej pieniędzy do dyspozycji, to jednak w wielu przypadkach koszty i wpływy wciąż się nie bilansują, przy czym opłaty osiągają już limit określony na sztywno w ustawie – niecałe 34 zł. Innymi słowy, więcej od mieszkańców wziąć już nie można. Trzeba byłoby majstrować w niedawno uchwalonej ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (zwanej czystościową) i podwyższyć limity, czego rząd nie bierze pod uwagę.

A co będzie, gdy wpływy od mieszkańców nie wystarczą, by opłacić faktury? Część gmin rozważy dosypanie dodatkowych funduszy – w praktyce oznacza to, że zamiast np. wyremontować szkołę, będą musiały dopłacić za zabranie śmieci. Ale prawo na to nie zezwala, bo gmina nie może na śmieciach ani zarabiać, ani do nich dopłacać, tylko tak nimi zarządzać, by opłaty od mieszkańców i koszty się bilansowały. Jeżeli dosypie trochę grosza, to narazi się na karę za niegospodarność.


Pozostało jeszcze 78% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (20)

  • StAAbrA (2019-12-07 21:39) Zgłoś naruszenie 280

    Przywrócić gospodarkę komunalną . Pogonić złodziejska bandę urzędników i ich kryminalnych kolesi z tego śmieciowego geszeftu . Ot , i cała recepta .

    Odpowiedz
  • IB(2019-12-07 20:40) Zgłoś naruszenie 245

    To ja mam jeszcze za te horrendalne kwoty sortować na 5 worków, żebyście mieli gotowe surowce wtórne? Niedoczekanie. I tak we wspólnocie zawsze znajdzie się czarna owca, która nie będzie segregować a ja nie zamierzam być jeleniem

    Odpowiedz
  • uraniłówka(2019-12-07 19:40) Zgłoś naruszenie 220

    Temat śmieci nie jest nowy. Trwa już kilka lat.Przez tyle lat , powinniście wiedzieć co zrobić, żeby wszyscy byli zadowoleni. I udoskonalić i wprowadzić nowe technologie .A nie tylko stresować odbiorców i podwyższać stawki ( o kilkaset procent). Skoro to biznes jest , to powinny być wagi i czytniki. Każdy powinien płacić od wrzucanych śmieci, Jedni wrzucają małe ilości , a niektórzy wrzucają nie 2 - 3 kg , ale 50 kg i więcej. Dlaczego mamy odpowiadać i płacić za czyjeś śmieci. I jeszcze straszycie nas nieuzasadnionymi karami. Przy takich stawkach jakie chcecie żebyśmy płacili za śmieci , to powinni stać i być zatrudnieni śmieciarze na każdym większym śmietnisku. I powinni otrzymywać minimalne wynagrodzenie. Bo za rok znów zechcecie podnieść stawki , bo są za niskie. A wysypiska będą stalle sie palić.

    Odpowiedz
  • Zo kol(2019-12-08 10:21) Zgłoś naruszenie 142

    Ludzie dajecie się w konia robić. Śmieciarzom będzie zależało żeby cię złapać albo zarobi jeszcze więcej A jakie kontrole i kary dla nieuczciwych pracowników odbierających śmieci

    Odpowiedz
  • Carn(2019-12-08 13:28) Zgłoś naruszenie 90

    Ok to tylko teraz trzeba produkować opakowania itp tylko i wyłącznie z jednego rodzaju tworzywa i tak metke też wątpię żeby więcej niż 20% zdejmowalo metki a że słoika to co.. A karton mleka który jest z 3 różnych produktów nie mówiąc o włożeniu w środku? Nie mówiąc o smieciach które nie mają osobnego śmietnika jak puszki czy ceramika.. A leki? Baterie? Nie ma czegoś takiego jak segregacja.. To mit albo kłamstwo.. Jeśli są ludzie którzy zdejmując wszystko że śmieci i segreguja jak mogą.. To i tak na kartonie mleka polegną np... Zamiast rozwiązać problem i opracować utylizacja śmieci niezależna od pochodzenia to płacimy nie wiadomo za co

    Odpowiedz
  • waldemar(2019-12-08 16:39) Zgłoś naruszenie 80

    praktycznie wszystkie smieci to śmieci zmieszane ( szkło ma etykiety klej, metal farby i powłoki polietylenowe, karton nadruki i plastykowe etykiety itd. jedyny wyjątek to resztki spożywcze które daje się kompostować ( obierki, ogryzki, pestki, skórki) ale ile tego sie generuje w obecnym społeczeństwie - 1kg tygodniowo ? powinny być tylko dwie frakcje kompostowalna lub nie, opakowania szklane powinny być zwrotne i butelka min 5zl kosztować by oplacało sie rozliczyc, reszta to tylko wymysł urzedników.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • aatr(2019-12-08 15:14) Zgłoś naruszenie 70

    Wielkie mi rzeczy. Polacy zgodzili się na podwyżki o 400%, to i zapłacą potulnie milcząc i o 800%więcej. Bez paniki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Maximus Segregatus(2019-12-08 17:14) Zgłoś naruszenie 71

    Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na śmieci, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? Czy w ogóle jeżdżą śmieciarki firm prywatnych czyhających na comiesięczne opłaty rodzin za śmieci? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy municypalne, bez narzutów na realizację misji, którą dla firm spoza sfery użyteczności publicznej jest przede wszystkim pomnażanie swoich zysków… Stąd biorą się u nas te skandale o których w innych krajach nie słychać(poza Włochami - co powinno dać dużo do myślenia)...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Niezależny(2019-12-08 14:28) Zgłoś naruszenie 60

    Oj tam, oj tam. Wystarczy mieć domek na wsi i piec z nadmuchem:) Nawet organiczne spala:) Wiatr przez większą część roku wieje w stronę Warszawy:)

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Gdy-nie(2019-12-08 14:29) Zgłoś naruszenie 41

    Najpierw to trzeba zrobić antynurkowe wiaty, by zamków nie psuli i śmieci nie mieszali. Potem jeszcze sąsiadów co mają gdzieś segregowanie śmieci spacyfikować mentalnie. Oszczędne kukułki, co podrzucają śmieci innym też trzeba unieszkodliwić. Skupować opakowania szklane i butelki plastikowe (zakazać ustawowo papierków na plastikowych opakowaniach), makulaturę i nakrętki znowu do szkół. Powołać spółki miejskie do wywozu śmieci, a opłaty naliczać od zużycia wody i będzie ok. Same podwyżki zaś częściej, a mniejsze -> to mniej będzie boleć nasze portfele.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kkjh(2020-01-07 12:14) Zgłoś naruszenie 20

    Zmawiajmy sie i idzmy pod ratusze, zobaczmy strach w oczach tej z)łodziejskiej bandy geszefciarzy. Zaczynam myslec ze wysokie opodatkowania i takie ceny za smieci i inne to ukryte opłaty na utrzymanie nierobów w takim małym państewku na bliskim wschodzie.

    Odpowiedz
  • Nie segreguję(2020-01-15 12:41) Zgłoś naruszenie 11

    "Przedsiębiorcom bardziej opłacało się zerwać kontrakty i zapłacić kary niż dalej dopłacać do biznesu." to ciekawe, że przed tą całą ustawą o odpadach, kiedy stawki były naprawdę śmieszne to im się opłacało, a teraz przy 400% większej stawce nie.

    Odpowiedz
  • OLO(2020-02-18 18:11) Zgłoś naruszenie 10

    PISO KOMUNA DAJE RADĘ

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie