Pamiętacie ozon i kwaśne deszcze? Może za kilkanaście lat zapomnimy o dzisiejszej wrzawie wokół globalnego ocieplenia i zmian klimatu

autor: Jakub Pawłowski07.06.2019, 07:15; Aktualizacja: 07.06.2019, 07:23
Kto pamięta jeszcze panikę po odkryciu dziury ozonowej? A kwaśne deszcze, które w latach 70. i 80. XX w. pustoszyły lasy Europy? A co z prognozami, że dosłownie za chwilę wyczerpią się złoża ropy naftowej? Może więc podobnie za kilkanaście lat zapomnimy o dzisiejszej wrzawie wokół globalnego ocieplenia i zmian klimatu?

Kto pamięta jeszcze panikę po odkryciu dziury ozonowej? A kwaśne deszcze, które w latach 70. i 80. XX w. pustoszyły lasy Europy? A co z prognozami, że dosłownie za chwilę wyczerpią się złoża ropy naftowej? Może więc podobnie za kilkanaście lat zapomnimy o dzisiejszej wrzawie wokół globalnego ocieplenia i zmian klimatu?źródło: ShutterStock

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci między Ameryką Północną a Chinami, którą tworzą wyrzucone przez nas plastikowe odpadki, osiągnęła już rozmiar Europy – i cały czas się powiększa. W historii świata stężenie dwutlenku węgla nigdy jeszcze nie było tak wysokie, jak w tym roku – efekt cieplarniany coraz bardziej daje się nam we znaki. Zagrożonych wyginięciem, według ostatniego raportu ONZ, jest 25 proc. gatunków zwierząt i roślin, a około miliona ma wymrzeć w ciągu najbliższej dekady. Jakby tego było mało: kontynenty pustynnieją, powietrze dusi, lodowce topnieją.

Ponura wyliczanka nie ma końca. Czy to dlatego, że przekroczyliśmy już punkt krytyczny? Część z nas zgodzi się z tym twierdzeniem. Jednak wielu odpowie, że apokalipsa nie musi nadejść. Jedni i drudzy mają rację. Bo historii naszych zmagań z przyrodą – raczej skutkami tego, co jej wyrządzamy – nie naznaczają wyłącznie niemoc i porażki. Kto pamięta jeszcze panikę, która towarzyszyła nam po odkryciu dziury ozonowej? A kwaśne deszcze, które w latach 70. i 80. XX w. pustoszyły lasy Europy? A co z prognozami, że dosłownie za chwilę wyczerpią się złoża ropy naftowej? Może więc podobnie za kilkanaście lat zapomnimy o dzisiejszej wrzawie wokół globalnego ocieplenia i zmian klimatu?

Nie chodzi o to, by zachęcać do bierności. Przeciwnie – doświadczenia pokazują, że choć kilkukrotnie zbliżaliśmy się już do skraju przepaści, to ostatecznie udawało się nam w nią nie spaść. Ale nie dlatego, że stać nas było na jednorazowy zryw: u podstaw sukcesu leżała praca.

Załatana dziura

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (6)

  • JK(2019-06-07 09:35) Zgłoś naruszenie 11

    Osiągnęła rozmiar Europy? Skąd te dane? Wikipedia podaje, że ma powierzchnię 1,6 mln km2.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Zeghar(2019-06-08 10:31) Zgłoś naruszenie 13

    Ej, a skąd stwierdzenie, że wysoki poziom CO2 to coś złego? Bo tak powiedziało kilku naukowców żądnych sławy i dalszych grantów na swoje tzw. "badania"?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie