statystyki

Założyliśmy odpadowy biznes własnym sumptem. Mieszkańcy nie płacą frycowego [WYWIAD]

autor: Patrycja Otto10.04.2019, 08:40; Aktualizacja: 10.04.2019, 09:43
Andrzej Chruścicki wójt gminy Kolbudy

Andrzej Chruścicki wójt gminy Kolbudyźródło: Materiały Prasowe

Powołanie własnej firmy odpadowej było strzałem w dziesiątkę. Zyskała nie tylko gmina, która nie musi już się martwić o to, czy ktoś stanie do przetargu na oczyszczanie miasta, ale też mieszkańcy. Ci ostatni mogą liczyć na niższe opłaty - mówi Andrzej Chruścicki wójt gminy Kolbudy.

Skąd pomysł na utworzenie własnej spółki odpadowej?

To odpowiedź na problem, który pojawił się naszej gminie. W połowie 2017 r. ogłoszony został przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, niestety okazało się, że nikt się nie zgłosił. Nie ukrywam, że gmina podniosła wtedy nieco wymagania. Był to bowiem czas, kiedy uznaliśmy, że przechodzimy na selekcję odpadów na pięć frakcji. Wcześniej była prowadzona na dwie. Być może z tego powodu nie było chętnych na wykonywanie usługi. Zostaliśmy postawieni pod ścianą. A zajęcie się gospodarką odpadami osobiście wydawało się jedynym rozwiązaniem, by gmina nie utonęła w śmieciach.

Jak doszło do powołania firmy?

Gdy został wyłoniony oferent, ówczesny naczelnik referatu odpadów komunalnych postanowił zrobić analizę, czy opłaca się przejąć ten biznesu i wykonywać go we własnym zakresie. Uznał, że owszem na początek koszty będą nieporównywalnie większe dla gminy niż w sytuacji zlecania usługi firmie zewnętrznej, ale ostatecznie takie rozwiązanie przyniesie szereg korzyści. Po pierwsze, zniknie problem tego, że kolejny przetarg nie zostanie rozstrzygnięty. A po drugie spadnie ryzyko ciągłego ponoszenia stawek za wywóz. No i zyskamy większą kontrolę nad taką firmą oraz jakością świadczonych usług.

Faktycznie było ryzyko wzrostu cen?

Oczywiście, choćby z tego powodu, że chcieliśmy przejść na większą selekcję śmieci. I tak się stało. Firma, z którą współpracowaliśmy, podniosła znacząco stawki za odbiór i wywóz odpadów. To skutkowało zaś tym, że musieliśmy podnieść stawki mieszkańcom – z 12 do 21 zł. To był drastyczny wzrost cen i byłem z tego bardzo niezadowolony. To przeważyło szalę. Uznaliśmy, że za taką kwotę sami możemy zająć się odpadami. Spółka została powołana 1 grudnia 2017 r.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie