statystyki

Ekologiczna schizofrenia rządu. Nie da się walczyć ze smogiem chroniąc kopalnie

autor: Jakub Pawłowski15.09.2018, 14:00
Partia rządząca jest w tej chwili podzielona na jawnie wojujące ze sobą obozy: zwolenników stopniowego ograniczania zużycia węgla w domach (obóz antysmogowy) i grupę broniącą status quo (obóz węglowy).

Partia rządząca jest w tej chwili podzielona na jawnie wojujące ze sobą obozy: zwolenników stopniowego ograniczania zużycia węgla w domach (obóz antysmogowy) i grupę broniącą status quo (obóz węglowy).źródło: ShutterStock

Ocalić płuca Polaków przed smogiem i zadbać o rentowność kopalń? To jak pożenić ogień z wodą. Rządowi to nie przeszkadza. Realizuje sprzeczne z sobą cele, a podziały pomiędzy jego frakcjami w kwestiach dotyczących ochrony środowiska nigdy nie były jeszcze tak głębokie.

G abinetowi Mateusza Morawieckiego kłody pod nogi rzucają nie tylko ekolodzy, ale i bliscy współpracownicy. Choć ci pierwsi straszą wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) za łamanie norm jakości powietrza i potencjalnymi karami do 4 mld zł rocznie, rząd zdążył się już do ich argumentów przyzwyczaić. Podobnie do głosów oburzenia dostawców węgla, którzy na wszelkie próby ucywilizowania rynku czarnego paliwa i zaostrzenie norm reagują jak chory pacjent na odłączenie życiodajnej kroplówki. Ów dwugłos od miesięcy dominował w publicznej debacie o walce ze smogiem i kierunkach, w których powinna rozwijać się nasza energetyka. Jednak do dyskusji włączyli się inni gracze. Teoretycznie są z tej samej drużyny. W praktyce – grają do innych bramek.

Partia rządząca jest w tej chwili podzielona na jawnie wojujące ze sobą obozy: zwolenników stopniowego ograniczania zużycia węgla w domach (obóz antysmogowy), którzy opowiadają się za bardziej restrykcyjnymi normami, poprawą efektywności energetycznej i ochroną zdrowia Polaków, i grupę broniącą status quo (obóz węglowy), odpowiedzialną przede wszystkim za utrzymanie interesów przemysłu górniczego. Po jednej stronie stoją resorty: przedsiębiorczości i technologii, zdrowia, a także pełnomocnik premiera ds. smogu Piotr Woźny. Wspiera je jeszcze – do pewnego stopnia – Ministerstwo Środowiska (obóz umiarkowanie modernizacyjny). Po drugiej jest Ministerstwo Energii. Są jak części jednego mózgu, które nie mogą się ze sobą porozumieć. Żeby tego było mało, w rządowej głowie pulsuje jeszcze inny ośrodek (obóz obstrukcji), do którego należą resort finansów, mający przede wszystkim trzymać budżet w ryzach obóz, i kancelaria premiera.

Właściwie możemy mówić o pewnego rodzaju schizofrenii. Nauki medyczne podpowiadają, że to choroba, która swe źródła ma w zaburzeniach komunikacji pomiędzy ważnymi częściami mózgu: wyspą i korą czołową. Nie sposób nie zauważyć, że z tym zjawiskiem mamy właśnie do czynienia na polu rządowej polityki środowiskowej. W oczy rzuca się wtedy przede wszystkim brak spójnej wizji.

Niedawny głośny spór o normy jakości węgla to tylko wierzchołek góry lodowej – symptom zaburzenia, na które gabinet cierpi od dawna. Jak w soczewce skupiają się w tym przykładzie wszystkie konflikty o to, jak ma wyglądać polska gospodarka. Pytań jest więcej i dotyczą fundamentalnych kwestii: dotować węgiel czy inwestować w OZE, dopłacać do proekologicznych inwestycji czy zaciskać pasa? Różne części „mózgu” odpowiadają na te pytania odmiennie. W efekcie zamiast współpracy tych ośrodków obserwujemy podkopywanie interesów oraz walkę o polityczne i gospodarcze wpływy. Za taką ekwilibrystykę przyjdzie nam jednak zapłacić, m.in. zdrowiem Polaków. – Pożegnanie się z węglem przyniosłoby realne korzyści ekonomiczne: koszty zdrowotne zmniejszyłyby się o ok. 65 mld zł, uniknęlibyśmy ponad 5 tys. przedwczesnych zgonów rocznie, niemal 3 tys. przypadków przewlekłego zapalenia oskrzeli u dorosłych oraz blisko 120 tys. dni z objawami astmy u dzieci – twierdzi dr hab. Zbigniew Karaczun, profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW) i ekspert Koalicji Klimatycznej.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (4)

  • Wredna miernota(2018-09-15 17:15) Zgłoś naruszenie 64

    Znów wolno palić w kopciuchach odpadami flotowymi, mokrym miałem, zasiarczoną mazią. Dziękuję ci panie Morawiecki! Znów wyjdę w zimie na górkę oglądać pięknie falujący nad miastem smog. Smog oglądany z góry w świetle zachodzącego słońca jest naprawdę malowniczy!

    Odpowiedz
  • młoda(2018-09-16 08:57) Zgłoś naruszenie 50

    A co,że SMOGIEM ,który powstał przez spalenie około 100 wysypisk śmieci?????Czy to nie jest "Ekologiczna schizofrenia rządu"?

    Odpowiedz
  • gość(2018-09-15 19:29) Zgłoś naruszenie 45

    Czy nie zastanawia Pana fakt że Niemcy otwierają kolejną kopalnię? A może wie Pan o tym i stąd ten tytuł dla "głupich polaczków" ? Węgiel nie tylko się pali "prze Pana"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie