Realna poprawa jakości powietrza jest możliwa do osiągnięcia tylko poprzez ograniczenie wykorzystywania paliw stałych - wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jak mówił we wtorek prezes NIK, jeśli chodzi o zanieczyszczenia powietrza, Polska jest czarnym punktem na mapie Europy.
Reklama

"Nie ma tak naprawdę w Polsce czystych miejsc. Są takie, gdzie przekroczenia norm zanieczyszczeń są rzadsze i mniej rażące" - ocenił Kwiatkowski na wtorkowej konferencji, prezentując raport "Ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami". Prezes NIK podkreślił, że generalnie na południu kraju jest najgorzej; jakość powietrza jest najlepsza w pasie północnym, natomiast w centrum jest zróżnicowana. "Zróżnicowanie nie oznacza, że nie występują problemy z dotrzymaniem dozwolonych poziomów, po prostu przekroczenia występują rzadziej" - zaznaczył.

Z raportu NIK wynika, że do najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce pod względem poziomu pyłów PM10 należą: Wodzisław Śląski, Nowa Ruda, Kraków, Opoczno, Nakło nad Notecią, Starogard Gdański, natomiast pod względem benzo(a)pirenu: Nowa Ruda, Rybnik, Opoczno, Kościerzyna. Kwiatkowski zwrócił uwagę, że polska norma dopuszczalnej zawartości rakotwórczego benzo(a)pirenu jest osiem razy wyższa od poziomu zalecanego przez WHO.

Podstawowym celem zrealizowanej przez NIK kontroli było sprawdzenie, czy podmioty publiczne podejmują "prawidłowe i skuteczne działania" w celu ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami. Kontrolą objęto trzy ministerstwa – resort środowiska, energii oraz przedsiębiorczości i transportu, pięć urzędów marszałkowskich, a także urzędy miast i gmin. W badaniach skoncentrowano się na działaniach mających na celu ograniczenie emisji pyłów PM10, PM2,5, benzo(a)pirenu oraz dwutlenku azotu.

Wśród ministerstw na pozytywną ocenę NIK zasłużyło jedynie Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Jak wskazała NIK, MPiT przygotowało w terminie rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe. "W ocenie NIK wymaga jednak ono uzupełnienia w celu wyeliminowania ryzyka wprowadzenia do sprzedaży urządzeń niespełniających przewidzianych parametrów" - czytamy w raporcie.

Zdaniem NIK resort energii nie podjął "wystarczających działań adekwatnych do skali problemów". "Projekt rozporządzenia ws. parametrów jakościowych paliw stałych przygotowany z dużym opóźnienie w stosunku do potrzeb, a ponadto przyjęte w nim rozwiązania zabezpieczają w znacznie większym stopniu interesy lobby węglowego aniżeli dążenie do ochrony obywateli i środowiska" - powiedział Kwiatkowski. Ponadto NIK zwróciła w raporcie uwagę, że wprowadzona taryfa antysmogowa na energię elektryczną może w niektórych przypadkach (przy pracy urządzeń grzewczych powyżej 8 godzin) nie gwarantować niższych kosztów ogrzewania.

W raporcie NIK zaznaczono, że "w odpowiedzi na wystąpienie pokontrolne NIK, minister energii wskazał, że w związku koniecznością opracowania - wspólnie z innymi odpowiedzialnymi resortami - założeń kompleksowej polityki publicznej zapewniającej optymalną ochronę wrażliwych grup społecznych przed ubóstwem energetycznym został powołany interdyscyplinarny zespół, który opracował raporty stanowiące pierwszy i niezbędny etap do dalszych prac".

W raporcie napisano też, że "równocześnie Minister Energii wskazał, że obszar właściwości kierowanego przez niego resortu jest zbyt wąski do wypełnienia zobowiązania określonego w ramach programu Czyste Powietrze i w związku z przyjętymi ustaleniami przekazano dotychczasowe materiały w tym zakresie Pełnomocnikowi Prezesa Rady Ministrów do spraw programu Czyste Powietrze wraz z wnioskiem o przejęcie koordynacji działań w tym obszarze".

W dokumencie NIK zaznaczono również, że "Minister Energii wskazał, że założenia projektu rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych zostaną ponownie zweryfikowane w trakcie uzgodnień międzyresortowych, planowanych na przełomie sierpnia i września 2018 r. Powyższe informacje świadczą o tym, że Minister Energii podjął działania w celu wykonania wniosków NIK".

We wtorek wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Anna Król poinformowała, że Fundusz jest gotowy do startu programu Czyste Powietrze. Nabór ruszy w drugiej połowie września, to ustalony termin – zapewniła. Przez 12 lat programu na wymianę pieców i termomodernizację ma zostać wydane 103 mld zł.

Jak się dowiedziała nieoficjalnie PAP, konkretną datę startu programu ma przedstawić we wtorek po południu podczas wizyty w Opocznie premier Mateusz Morawiecki.

NIK oceniła w swoim raporcie, że "realne możliwości osiągnięcia zdecydowanej poprawy jakości powietrza i zbliżenie jej do poziomów zalecanych przez WHO zapewni tylko zmiana struktury ogrzewania gospodarstw domowych poprzez stosowne ograniczenie (z poziomu centralnego) możliwości wykorzystania paliw stałych w sektorze komunalno-bytowym".

Jednocześnie NIK stwierdziła, że proces taki powinien odbywać się stopniowo, uwzględniając przede wszystkim niezwłoczne wyeliminowanie możliwości stosowania paliw stałych w nowo powstających obiektach budowlanych, pozostających w zasięgu sieci ciepłowniczych lub gazowych, oraz w perspektywie 5-10 lat wprowadzenie obowiązku podłączenia istniejących obiektów budowlanych do sieci ciepłowniczych lub gazowych w przypadku istnienia takich możliwości technicznych i zapewnienie faktycznej realizacji tych wymogów.

Wśród zastrzeżeń NIK dotyczących resortu środowiska znalazło się m.in. niezapewnienie jednolitej metodyki sporządzania programów ochrony powietrza (tzw. POP) oraz nieustanowienie obowiązku określenia w tych programach wskaźników umożliwiających ocenę stopnia realizacji wykonywanych działań naprawczych. "Trudno mówić o jakimkolwiek skutecznym programie, jeśli nie ma w nim wskaźników, mierników" - wskazywał Kwiatkowski. Prezes NIK sygnalizował też problem związany z opłatami miejscowymi, potocznie zwanymi klimatycznymi. Jak mówił, z tytułu tej opłaty w latach 2014-2016 we wszystkich miejscowościach, które nie spełniały "minimalnych warunków klimatycznych" w świetle obecnych uregulowań prawnych pobrano łącznie 100 mln zł. "Opłata ta powinna być pobierana w miejscach, gdzie spełnione są wszystkie normy" - podkreślał Kwiatkowski.

Jak mówił Kwiatkowski, wszystkie pięć skontrolowanych samorządów województw wywiązało się z podstawowego obowiązku i opracowały programy ochrony powietrza. W ocenie NIK szansą na przyspieszenie tempa działań naprawczych jest przyjęcie w latach 2016-2017 przez wszystkie objęte kontrolą samorządy tzw. uchwał antysmogowych. NIK alarmuje jednak, że osiągnięcie wymaganych poziomów redukcji emisji pyłów i benzo(a)pirenu z sektora komunalno-bytowego, przy obecnym tempie działań, może zająć w skali poszczególnych województw objętych kontrolą od 24 do niemal 100 lat.

Jak napisano w raporcie, "poprzednia kontrola NIK w zakresie ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami wykazała, że Polska w latach 2008-2013 była jednym z krajów UE z najgorszą jakością powietrza. Sytuacja ta nie uległa poprawie w okresie objętym obecną kontrolą NIK (dane o jakości powietrza za lata 2014-2017)". "Polska w dalszym ciągu znajdowała się wśród krajów z najgorszą jakością powietrza w UE po względem stężeń PM10 i PM2,5, a zanieczyszczenie powietrza rakotwórczym benzo(a)pirenem było zdecydowanie najwyższe wśród wszystkich państw członkowskich" - podano w raporcie.

Jak czytamy w raporcie, wnioski kontroli "dobitnie wskazują, że podejmowane działania były nieadekwatne do skali i istotności problemów związanych z niedostateczną jakością powietrza w Polsce". NIK skierował tym samym wnioski nie tylko do szefów poszczególnych resortów środowiska, energii, przedsiębiorczości i technologii, ale również do premiera i Prezydium Sejmu.

NIK apeluje do premiera o wykorzystanie wyników tej kontroli do "przeprowadzenia dogłębnego audytu" w zakresie działań chroniących jakość powietrza. Chce także, by premier wyegzekwował m.in. od ministra energii "pilne opracowanie takich wymagań jakościowych dla paliw stałych, które rzeczywiście zapewnią ochronę środowiska i obywateli przed zanieczyszczeniami powietrza".

Do Prezydium Sejmu trafi wniosek "w sprawie rozpatrzenia przez Sejm problemów związanych z kształtowaniem polityki ochrony powietrza na szczeblu krajowym". Jak podkreśla NIK, powinna ona uwzględniać ograniczenie wykorzystania paliw stałych w sektorze komunalno-bytowym.