statystyki

Rząd PO-PSL doprowadził do obniżenia rangi zawodu nauczyciela akademickiego. Trzeba ją odbudować

autor: Urszula Mirowska-Łoskot26.11.2015, 07:40; Aktualizacja: 26.11.2015, 10:00

Działania ostatniego rządu doprowadziły do obniżenia rangi zawodu nauczyciela akademickiego. Trzeba ją odbudować - mówi w wywiadzie dla DGP Janusz Rak, prezes Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego.

O jakie zmiany w szkolnictwie wyższym będą państwo zabiegać?

W realizacji zadań dydaktycznych i badawczych przez szkoły wyższe najważniejszy jest potencjał ludzki – kadry. One nie stworzą się momentalnie, to długofalowy proces, w którym niezmiernie ważne są właściwe warunki prawne i materialne. Niestety, działania ostatniego rządu doprowadziły do obniżenia rangi i statusu zawodu nauczyciela akademickiego. Przykładowo, oceniając jego pracę, bierze się pod uwagę często kryteria ilościowe, a nie jakościowe. W niewystarczającym stopniu uwzględnia się też działania podejmowane w ramach zespołów badawczych, a to przecież na tej drodze najefektywniej dochodzi się do nowych teorii, odkryć i wynalazków. Przy ocenie dorobku i awansach stawia się przede wszystkim nacisk na indywidualne osiągnięcia, głównie w obszarze pracy badawczej. To błąd. Dlatego będziemy zabiegać o zmiany w tym zakresie.

O co konkretnie?

Chcemy stworzenia kilku ścieżek awansu zawodowego na uczelni. W obecnym modelu awans przede wszystkim powiązany jest z pracą badawczą, zdobywanymi stopniami naukowymi. Umniejsza się dorobek dydaktyczny. Nie ma powodu, aby go deprecjonować, tym bardziej że według zgodnych opinii środowiska i pracodawców konieczne jest podniesienie jakości kształcenia oraz dostosowanie kompetencji absolwentów do potrzeb rynku pracy. Ponadto chcemy, aby młodzi badacze mieli zagwarantowane stabilne zatrudnienie na uczelni, co jest zalecane w Europejskiej Karcie Naukowca. Prowadzenie polityki kadrowej, która jest przede wszystkim motywowana wskaźnikami ekonomicznymi i elastycznością zatrudnienia wygodną dla pracodawców, doprowadzi w niedługiej perspektywie do luki pokoleniowej. Domagamy się, aby umowy na czas nieokreślony nie były podpisywane z pracownikami wyjątkowo, ale aby to była norma. Aby uniknąć luki pokoleniowej, trzeba też powrócić do etatów asystenckich. Szkoły wyższe nie mogą być też wieżami z kości słoniowej, muszą otwierać się na otoczenie społeczno-gospodarcze.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane