statystyki

Likwidacja gimnazjów i nowelizacja Karty nauczyciela: Czy te zmiany w polskich szkołach są potrzebne?

autor: Artur Radwan07.10.2015, 07:13; Aktualizacja: 07.10.2015, 08:19
PiS chce m.in. zlikwidowania reformy polegającej na objęciu obowiązkiem szkolnym sześciolatków.

PiS chce m.in. zlikwidowania reformy polegającej na objęciu obowiązkiem szkolnym sześciolatków.źródło: ShutterStock

Powrót sześciolatków do szkoły, likwidacja gimnazjum, nowelizacja Karty nauczyciela. To niektóre pomysły na zmiany w polskich szkołach i przedszkolach. Jednak czy jest sens wracać do starych rozwiązań? A jeśli tak, to na co trzeba zwrócić uwagę? Na te pytania odpowiadali uczestnicy naszej debaty edukacyjnej.

Joanna Berdzik wiceminister edukacji narodowej

Joanna Berdzik wiceminister edukacji narodowej

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

PiS chce m.in. zlikwidowania reformy polegającej na objęciu obowiązkiem szkolnym sześciolatków. To rodzice mieliby decydować o tym, czy posłać sześciolatka do szkoły, czy też pozostawić go w przedszkolu. Co państwo sądzą o tej propozycji?

Joanna Berdzik


Pozostało jeszcze 74% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • DOŚWIADCZONY N(2015-10-08 11:11) Zgłoś naruszenie 90

    Przestańcie się ciągle odwoływać do Waszych wspomnień i doświadczeń z 8-klasowej podstawówki, bo to nijak nie przystoi do naszych realiów. To nie w gimnazjach tkwi problem, ale w tym, jak dziś traktuje się naukę. Czy kiedyś nauczyciel musiał przekonywać ucznia do chodzenia do szkoły, tracić całą energię na utrzymanie dyscypliny, biegać za wagarowiczami,palącymi i ćpunami, bawić się w detektywa,policjantów?. Chcieliście iść do szkoły średniej,to pozwalaliście sobie na tróje i dopy ( wiem,że ich jeszcze nie było)? Dziś największy przeciętniak pakuje się do liceum i na studia! Wasi rodzice wypisywali wam na potęgę usprawiedliwienia i zwolnienia z zajęć?Chodziliście na wagary,popijali i palili za szkołą? Wasi rodzice mieli w nosie zebrania? Przesiadywaliście godzinami przed komputerami?Mieliście w klasach uczniów z orzeczeniami o szkole specjalnej?Wyposażono Waszych kolegów w niezliczone orzeczenia o dysfunkcjach ( dysgrafii,dysortografii,ADHD,itp.,itd)?
    TO W TYCH ABSURDACH TKWI PROBLEM OŚWIATY, A NIE W NAUCZYCIELACH GIMNAZJÓW, KTÓRYM ODEBRANO WSZELKIE NARZĘDZIA ODDZIAŁYWANIA NA UCZNIA W MYŚL ZLE POJĘTEGO ICH DOBRA), I OCZEKUJE SIĘ CUDU EDUKACYJNEGO!!! Podnieśmy poprzeczkę uczniom a rodzicom przypomnijmy o odpowiedzialności za wychowanie swoich pociech a nie oczekujmy,że nastolatka wychowa im gimnazjum.Oni nawet nie mają możliwości pozbycia się patologii ze szkoły bez zgody rodzica lub sądu. Bezkarność uczniów i brak odpowiedzialności rodzicielskiej będzie potęgowało narastającą bezsilność nauczycieli na każdym szczeblu edukacji.

    Odpowiedz
  • Gog(2015-10-07 09:27) Zgłoś naruszenie 50

    Moim zdaniem prezentowany program PiS opiera się na naiwnym przekonaniu, że po zmianie szyldu (likwidacji gimnazjów) uczniowie staną się "mądrzejsi i grzeczniejsi" i wszystko zostanie naprawione. To dodatkowo ciekawe w kontekście ostatnich badań wskazujących na większa agresję w podstawówkach. Argumentem jest między innymi "spadek poziomu" podobno spowodowany wprowadzeniem gimnazjów. To nie tak - wystarczy sobie przypomnieć ilu uczniów z dawnej podstawówki wybierało szkoły z maturą - 20--30% absolwentów. Teraz 80-90% gimnazjalistów. Wybór jest prosty - albo ilość , albo jakość. Czy jednak w dobie głębokiego niżu , w imię podniesienia poziomu, możemy ograniczyć liczbę uczniów szkół ponadgimnazjalnych i studentów, na przykład wprowadzając egzaminy wstępne? Dalej - autorzy reformy zakładają, że proces likwidacji będzie bezbolesny. Nie zgadzam się z tym. W dobie niżu, braku pracy na prowincji, może zaowocować zwolnieniami na poziomie 30-40% , czyli 30-40 tys. nauczycieli oraz pewna liczba pracowników. System oświaty stanowi pewną całość, którą rozbija podległość różnym organom prowadzącym, to także spowoduje problemy - jeden rocznik z gimnazjów trafi do szkól ponadgimazjalnych. Reforma zakłada również wydłużenie nauczania początkowe do kl. IV, czyli znów zabraknie godzin dla przedmiotowców. Koszty wprowadzanej reformy - to inna historia. Począwszy od tłoku w podstawówkach (+ 2 nowe roczniki), po puste budynki, czy konieczność odbudowy pracowni przedmiotowych w szkołach podstawowych. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, których brakuje.

    Odpowiedz
  • Młody belfer(2015-10-07 17:51) Zgłoś naruszenie 50

    Dobry powód jak będzie nowa władza do zwalniania nie wygodnych nauczycieli a zostawiania swoich z określonej opcji. Zmiany organizacyjne szkoły i na bruk nie wygodnego nauczyciela. Nie długo będzie dzień nauczyciela 14 października i kto dostaje nagrody w szkole sami swoi przeciętniacy z określonego klucza politycznego i związkowego. Zmuszanie nauczycieli, którzy mają np. w dniu edukacji narodowej np. 3 godziny lekcyjne przez dyrektorów szkół do akademii z okazji dnia nauczyciela trwającej cały dzień a potem obiadu na koszt podatników, to oficjalna wersja a nie oficjalnie płacenie na fakturach pozycji za, którymi ukrywany jest alkohol, który leje się strumieniami. Po co mi taki dzień niech świętują ci co dostają nagrody od dyrektora a inni chcą popracować (zrobić co swoje) i pójść spokojnie do domu odpocząć w gronie rodzinnym. Można by tu jeszcze napisać o nie gospodarności subwencji oświatowej przez dyrektorów szkół i organy założycielskie lecz to temat rzeka. Nie każdy chce tak świętować 14 października bo nie ma klimatu w pracy a każdy przychodzi robi swoje i odchodzi odpocząć.Podsumuję to tak co do samej młodzieży to wychowaliśmy pokolenie narcyzów, którym wszystko się należy i mają mieć to dane. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Gog(2015-10-09 14:23) Zgłoś naruszenie 40

    Dostrzegam tu brak perspektywicznego myślenia i znajomości praw matematyki. Likwidacja gimnazjum oznacza, że w danym roku "zerowym" cały system będzie obejmował 11 lat nauki i to przez 3 lata, bo dopiero w czwartym pojawi się kolejny rocznik (czwarty) w szkołach ponadgimnazjalnych. Do tego wystarczy dołożyć "pusty rocznik" powstały po wstrzymaniu sześciolatków i recepta na masowe zwolnienia gotowa.

    Odpowiedz
  • NAUCZYCIEL Z 23-LETNIM STAŻEM(2015-10-07 19:06) Zgłoś naruszenie 40

    Jako nauczyciel w szkole podstawowej od lat podziwiam prace nauczycieli gimnazjów. Przyznaję,że z ulgą wypuszczamy szóstoklasistów. To już nie jest ta sama młodzież co kilka lat temu.Kiedy zaczynają się problemy,uczniowie zmieniają szkołę. Jestem pewny, że zostając u nas daliby pokaz swoich "możliwości" także i tu.Co jednak jest gorsze,to owe problemy wychowawcze rozlałyby się w podstawówkach na całe 8 roczników.
    16 lat doświadczenia nauczycieli gimnazjów pozwala im zapanować nad większością nastolatków - wymaganie,że okiełznają ich wszystkich jest oczekiwaniem niemożliwego. Pozostawiliśmy ich bez jakichkolwiek środków oddziaływania,odebraliśmy wszystkie narzędzia przymusu nauki w myśl zle pojętego "dobra dziecka".
    Dziś oceny nie mają większego znaczenia.Największy przeciętniak i tak trafia do liceum. U nas przyjmują nawet z "dopami" ,ocena z zachowania zupełnie nic nie znaczy, rodzice usprawiedliwiają na potęgę nieobecności, wypisują zwolnienia,patologii nie da się usunąć ze szkoły bez zgody sadu i rodzica, wpycha się uczniów z orzeczeniami o szkole specjalnej, co trzeci uczen posiada orzeczenie z poradni o obniżeniu wymagań z powodu
    różnych dysfunkcji ( choć egzamin pisze taki sam jak cała reszta). JA ZAMIAST LIKWIDACJI GIMNAZJÓW UZDROWIŁBYM POWYŻSZE ABSURDY A NAUCZYCIELOM GIMNAZJUM DAŁ DUŻE PODWYŻKI ( A NAWET SZKODLIWE). DRODZY KOLEŻANKI I KOLEDZY WYRAZY UZNANIA I SZACUNEK!!!

    Odpowiedz
  • Gog(2015-10-07 11:04) Zgłoś naruszenie 30

    Czy likwidacja gimnazjów oznacza "dobro dzieci"? Do przeludnionych podstawówek dojdą dwa dodatkowe roczniki. W tej samej szkole będą siedmiolatki i młodzież w wieku gimnazjalnym. Uczniowie korzystający z dość dobrej bazy w gimnazjach trafią do szkół wiejskich, w których nie ma pracowni przedmiotowych, często sal gimnastycznych itd. Pojawi się problem z nauczycielami specjalistami - czy będą chcieli dojeżdżać do wiejskich szkól na 1 godzinę fizyki lub biologii?

    Odpowiedz
  • Chwila szczerości władzy?(2015-10-08 08:32) Zgłoś naruszenie 30

    "Jeśli chodzi o godziny karciane, to od kilku lat nauczyciele organizują w ich ramach ciekawe i ważne zajęcia. Jestem przekonana, że rodzice będą chcieli, aby nadal się one odbywały, a to oznacza, że ich koszt – ok. 1,7 mld zł rocznie – zapewne będą miały pokryć samorządy".
    Drodzy Rodacy - za pracę wartą "ok. 1,7 mld zł" nauczyciele nie otrzymują ani złotówki - to przyznała sama pani Berdzik. Bo nikt im dzisiaj za to płaci. A pracują, Ci leniwi, nieduczeni nauczyciele organizują "ciekawe i ważne zajęcia" ! No, no, no...

    Odpowiedz
  • Brian(2015-10-07 17:32) Zgłoś naruszenie 20

    Powiem tak, bo to mnie osobiście doskwierało mocno za czasów 8 klasowej podstawówki. Zmarnowane 8 lat, które spędza się z dziećmi różnych pokrojów, tj. mądre z mniej mądrymi. Choć w byłem w bardzo dobrej, jak na moją okolicę, szkole, to jednak spędziłem 8 lat z głupolami. Odetchnąłem dopiero w liceum, gdzie młodzież już była przebrana. Bo i też było to porządne liceum.
    Uważam, że im wcześniej się wyselekcjonuje dzieci pod kątem ich predyspozycji tym lepiej dla wszystkich. Mądre pójdą do przodu a te mniej niech uczą się zawodu. Tak jest w Niemczech. Okropnie głupie jest trzymanie wszystkich razem. To spowalnia tych lepszych a nie pomaga tym gorszym. Bez sensu.
    I tak w Niemczech podstawówka trwa tylko 4 klasy. I po tym jest selekcja, dla mądrych jest Gymnasium (to trwa jakieś 9 lat i matura), dla mnie mądrych Realschule (6 lat i nie dostaniemy matury od razu) i dla najsłabszych Hauptschule (5 lat, też bez matury). Droga na studia otwarta jest dla wszystkich, ale absolwenci Realschule i Hauptschule muszą zrobić szkołę uzupełniającą, po której mogą przystąpić do matury.
    I to jest cudowne! A u nas oczywiście głupota. Było mocno średnio i jest nie lepiej. Zrobili same gimnazja i w sumie nic to nie zmienia. Nie jest to wciąż ta selekcja, o którą chodzi.
    Czemuż to nie możemy odgapić sprawdzonych, gotowych rozwiązań od Niemców? Tam naprawdę świat działa lepiej. Założę się, że podobne przemyślenie mają pewnie ludzie po doświadczeniach w UK.

    Odpowiedz
  • realista(2015-10-30 20:42) Zgłoś naruszenie 10

    Podzielam poniższe opinie, widać że pisali je nauczyciele - ludzie kompetentni. Niestety, to co zaproponował PiS na kilometr czuć ludźmi oderwanymi od oświaty. Podejrzewam, że autorem "reformy" jest ktoś ze środowiska akademickiego, mocno konserwatywnego bez żadnych doświadczeń zagranicznych oraz bez wsparcia konkretnymi badaniami. Przedstawione propozycje kompromitują PiS.

    A tak na marginesie: ciekawe jaki pomysł ma PiS na górnictwo - tam jest rzeczywisty problem - w oświacie problem wymyślony.

    Odpowiedz
  • Młody belfer(2015-10-08 10:19) Zgłoś naruszenie 11

    Drogi użytkowniku "5:Do Młodego belfra" a może to ja Młody belfer świadomie tak napisałem moją wypowiedź w poście z błędami itp. aby w formie czystego sarkazmu przedstawić formę przyznawania nagród w szkołach przez dyrektorów oraz organy założycielskie. Nie dostają nagród ci co się starają i ciężko pracują tylko BMW (Bierny Mierny ale Wierny) a forma rozdzielania subwencji oświatowych z MEN-u i pobierania przez szkoły za nauczycieli, którzy w SIO figurują jako osoby pracujące na pełen etat a w rzeczywistości zgodnie z podpisanymi umowami mają np. 0,5 etatu a takie przypadki znam z autopsji to jest czysty przekręt a o tym jakoś się milczy, ale do czasu. Pracując w oświacie wiem jedno nie dostanę nigdy nagrody dlatego ani na to nie liczę dlatego, że nie należę do żadnej partii politycznej ani ZNP czy Oświatowej Solidarności. Tyle ode mnie i koniec tematu.

    Odpowiedz
  • nauczyciel 25 lat, w gimnazjum 10.(2015-11-08 07:07) Zgłoś naruszenie 00

    Klasę dziewiątą dołączmy już do liceum lub technikum. Gimnazjum dwuletnie klasyczne powinno pozostać, ale dla najlepszych uczniów - jest ich jedna piąta. Pozostawmy gimnazja, które obecnie funkcjonują przy liceach ogólnokształcących, a zasadą naboru niech będą najlepsze wyniki na świadectwie, na egzaminie i z konkursów przedmiotowych. Pozostałych skierujmy do gimnazjum realnego - 2 lata, następnie do zawodówki 2 lata i do technikum uzupełniającego - 2 lata. Albo od razu technikum 4 lata. Przy tym schemacie się nie upieram, a podział na profile zawodowe gimnazjów realnych powinien być przemyślany, ale gimnazjum dla zdolnych i chcących się uczyć powinno pozostać, inaczej obniżymy poziom nauczania klas 7-8. Jest coś takiego, jak praca z uczniem słabym, mniej uzdolnionym dzieciom należy stworzyć możliwość ciekawej nauki przygotowującej do różnych zawodów. Nie powinna ta młodzież kisić się w podstawówkach ani hibernować w dzisiejszych gimnazjach podających tylko wiedzę ogólną. Dla najzdolniejszych - owszem, a potem czteroletnie liceum.

    Odpowiedz
  • Belfer(2015-10-07 21:25) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Sławomir Kłosowski pisze,że nie zrealizowano założeń dotyczących gimnazjów. Wszak, to AWS je wprowadził w 1999 roku (nieprzygotowana reforma), a PiS w 205-2007 kontynuował bez istotnych zmian. Trzeba przyznać, że jedynie minister Giertych, wprawdzie niezbyt udanie, usiłował coś modernizować. Jeśli mają być zmiany, to takie o jakich pisze Brian. W gimnazjum powinien być podział na tych, którzy będą się nadal edukować (matura i studia) oraz na tych, którzy trafią do szkół zawodowych. Proponowana rewolucja moim zdaniem niczego nie zmieni, tylko wywoła chaos w ciągle zmienianej oświacie. Nikt nie bierze pod uwagę warunków w jakich pracują podstawówki, a reforma raczej ich nie poprawi. No chyba,że pojawią się ogromne środki na rozbudowę szkół.

    Odpowiedz
  • kurator(2015-10-07 14:15) Zgłoś naruszenie 01

    Nie tylko PIS, ale rodzice, psycholodzy, kuratorzy sądowi uważają, że gimnazja to ogromne nieporozumienie. Wyrwano dzieci w ich najtrudniejszym okresie rozwojowym, burzy hormonów, do obcych środowisk,gdzie nie mają żadnego wsparcia, są anonimowi, podlegają demoralizacji. W szkole podstawowej przechodzili łagodniej te procesy, mieli wsparcie swoich wychowawców, którzy znali uczniów, ich rodziny, rozumieli zmiany następujące w dzieciach. Wystarczy zrobić rozeznanie w sądach rodzinnych, w jakiej grupie wiekowej jest najwięcej problemów z demoralizacją młodzieży.

    Odpowiedz
  • Gog(2015-10-08 08:19) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety, niż powoduje,że na prowincji wszyscy uczniowie, bez względu na zachowanie, czy wyniki są przyjmowani do szkół z maturą "z pocałowaniem ręki".. Później dostają swoje 30% i idą na studia. Wydłużanie nauki w szkole ponadgimnazjalnej o rok niczego nie zmieni.

    Odpowiedz
  • Do Młodego belfra(2015-10-07 18:29) Zgłoś naruszenie 02

    Jeśli już dostanie pan kiedyś nagrodę, w co szczerze wątpię (ale nie z powodów, które pan Młody belfer był łaskaw wskazać, ale z powodu słabego przygotowania szanownego pana Młodego belfra do pracy w szkole), radzę kupić słownik ortograficzny i systematycznie z niego korzystać. Z takim nastawieniem i taką psychiką - jak najdalej od uczniów!

    Odpowiedz
  • Aga(2015-11-17 12:03) Zgłoś naruszenie 02

    ziwię się nauczycielom gimnazjum, za opowiadaniem się za pozostawieniem tego tworu. Szczególnie zasadne są egzaminy gimnazjalne? obliczanie EWD z 6 zadań zamkniętych z fizyki i określanie na tej podstawie całego dorobku pracy nauczyciela. Przygotowanie do egzaminu przez trzy lata wyłączając potrzebne kompetencje miękkie-to problem „współczesnej” szkoły. Uczymy pod i dla egzaminów. Celem edukacji nie jest egzamin gimnazjalny. Celem szkoły jest nauczać tak, aby uczeń mógł uczyć się przez całe życie. Jestem za likwidacją gimnazjum i przywróceniem szkole jej funkcji. Koniec z egzaminami po pierwszej, po trzeciej, po czwartej,po szóstej klasie SP. Do czego to doprowadziło oświatę? Czy naprawdę jesteście zadowoleni z tego, że egzamin gimnazjalny nie ma żadnej wartości i nie wiadomo co tak naprawdę bada, czemu służy? Co to za egzamin, którego nie można nie zdać? Zastanówcie się nad szkołą lat 90. Czy nie było zasadne aby zdawały egzamin tylko osoby, które chciały iść do szkoły średniej. Dlaczego mamy się zgodzić z założeniem wadliwej reformy, że wszyscy w muszą być wykształceni. Brakuje popularnych zawodów, które są również konieczne. Zlikwidujmy gimnazja i zlikwidujmy tak bezsensowne egzaminy.

    Odpowiedz
  • Belfer(2015-10-07 16:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie zgodzę się z tym, że uczniowie w gimnazjach nie mają żadnego wsparcia, to teza niezgodna z rzeczywistością. Jeśli ktoś pracował w dawnej podstawówce, to doskonale wie, że demoralizacja zaczynała się w tym samym okresie - w siódmej klasie. Były jednak mechanizmy , które pozwalały na usuwanie takich jednostek ze szkół masowych. Teraz jest to bardzo trudne. Dodam,że dla minie nie są zaskoczeniem wyniki ostatnich badań wskazujących na większy poziom agresji w podstawówkach. Tam jeszcze rodzic jest silniejszy od dziecka i da się sprawę załatwić na poziomie szkoły. W gimnazjum często pozostaje jedynie policja i sąd. Część Polaków wzdycha do cudownych podstawówek, ale to były inne czasy i inne dzieciaki - bez nety, gier i z rodzicami mającymi czas dla swoich dzieci. Najłatwiej jednak wskazać na winnego zewnętrznego - gimnazjum.

    Odpowiedz
  • Gog(2015-10-07 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Brawa dla pana Olszewskiego za rozsądek i analityczne podejście do problemu. Oświata nie lubi rewolucji. Jeśli coś nie funkcjonuje dobrze lepiej, to naprawić niż likwidować..

    Odpowiedz
  • Adam(2015-10-07 10:25) Zgłoś naruszenie 01

    Pan Olszewski cyt. "Obecny system oświaty nie jest doskonały, ale jest w miarę spójny. Jeśli zmieni się struktura nauczania, to zastanawiam się, jaki będzie generalny skutek finansowy", dba o finanse czy o system oświaty? Najważniejsze jest dobro dzieci - likwidacja gimnazjów, dowolność wyboru dla rodziców w kwestii 6 latków. Czy ktoś się zastanawiał nad konsekwencjami finansowymi wprowadzając reformy w oświacie?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane