statystyki

Które szkoły wyższe produkują bezrobotnych? Resort nauki już wie, ale nie powie

autor: Urszula Mirowska-Łoskot06.10.2015, 07:09; Aktualizacja: 06.10.2015, 08:08
Celem monitoringu jest dostarczenie kandydatom na studia, ich rodzicom oraz społeczeństwu porównywalnych, obiektywnych i rzetelnych informacji o sytuacji absolwentów na lokalnym i regionalnym rynku pracy.

Celem monitoringu jest dostarczenie kandydatom na studia, ich rodzicom oraz społeczeństwu porównywalnych, obiektywnych i rzetelnych informacji o sytuacji absolwentów na lokalnym i regionalnym rynku pracy.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) właśnie analizuje wyniki pierwszego ogólnopolskiego monitoringu losów zawodowych absolwentów szkół wyższych. Skorzystało z danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dzięki temu wie, jak szybko absolwenci po ukończeniu studiów znajdują pracę, ile zarabiają, a także po jakich kierunkach i uczelniach jest najwięcej bezrobotnych. Wyników pierwszego monitoringu nie ujawnia. Zakazuje tego ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.). Służył on jedynie ministerstwu do badania pilotażowego, aby sprawdzić ewentualne słabości tego narzędzia. Teraz rozpoczął drugie – już oficjalne – badanie. Na szkoły wyższe padł blady strach, wyniki mogą posłużyć resortowi do ich oceny.

DGP sprawdził, jak przebiegł pilotaż i czy kontynuowanie badania ma sens.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Ziemowit(2015-10-06 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Był kiedyś - za Gierka - ogólnopolski system informatyczny MAGISTER, który szczegółowo zajmował się sprawami efektywnego wykorzystania osób z wyższym wykształceniem. To skuteczne narzędzie rozwoju naszego kraju zostało szybko zutylizowane pod hasłami ochrony wolności. Obecnie nikomu nie przeszkadza, że telefony mogą nas szczegółowo śledzić na każdym kroku, ale mamy jakiś dziwny problem z legalnym wykorzystaniem zanonimizowanych wyników na podstawie danych z ZUS - czy nadal komuś zależy abyśmy się zbyt szybko nie rozwijali ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane