Nasze dzieci to największe pierdoły na świecie? Hodujemy zombi, które nie wiedzą kim są

autor: Rafał Drzewiecki06.09.2015, 09:00; Aktualizacja: 25.07.2019, 16:28
Wzrost postaw roszczeniowych idzie w parze z wyuczoną bezradnością

Wzrost postaw roszczeniowych idzie w parze z wyuczoną bezradnością

Hodujemy zombi, które nie wiedzą, kim są i dokąd zmierzają. Żyją w tyranii optymizmu, przekonane, że mogą wszystko, że mają równe szanse, że wystarczy chcieć, by mieć. A nie potrafią poradzić sobie nawet z komarem, a co dopiero z krytyką czy wzięciem odpowiedzialności za innych

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (417)

  • Kasia(2020-07-28 18:47) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedyś też odbierano porody bez umycia rąk. Przeżywały najsilniejsze kobiety i najodporniejsze dzieci.

    Odpowiedz
  • MI .(2020-07-24 01:37) Zgłoś naruszenie 00

    Jak miało się jeździć w kaskach jak nie było kasków a rower był jeden na całe podwórko a w ogóle to praktycznie niczego nie było wszystko było zdobyczne obecnie to cały kraj to Pewex i wolę te obecnie czasy niż te kiedy musiałem zdobywać np: małego modelarza następnie zdobywać klej budapren ,lakier ,karton, papier ścierny to jeden z przykładów a np.wyjazd za granicę to kolejny kosmos a nawet nie zagranicę tylko w kraju to podróżniczy armageddon wolę te czasy jak i zapewne większość z nas .

    Odpowiedz
  • ***********(2020-07-24 00:56) Zgłoś naruszenie 00

    troche racja troceh nie

    Odpowiedz
  • pestka(2020-07-23 19:37) Zgłoś naruszenie 10

    ABSOLUTNA RACJA.To co się ostatnio stało z wychowaniem to totalne kuriozum. Winę za to ponoszę bezmózgowi krótkowzroczni rodzice - tacy jak Ci którzy ognisko na śniegu uważają ze "niebezpieczną zabawę", latrynę zgłaszają jako "łamanie przepisów higienicznych" a na obozach wymagają toi-toiów, ciepłej wody i braku przeciągu w namiotach. Paranoja sanepidowa nakłada mandaty jeśli magazyn żywności w namiocie nie jest "zabezpieczony przed gryzoniami" (czyli nie ma drzwi okutych metalem do wysokości 1,7 metra, i dokonują sekcji much pływających w wiaderku do odkażania szczotek (AUTENTYCZNE PRZYPADKI!). W ten sposób grupa bezmyślnych zarozumiałych, przemądrzałych, "nowoczesnych" rodziców zmusza innych aby ograniczały zaradność swoich dzieci, przygodę a nawet nabycie dodatkowej odporności. Zakały świata, niszczyciele przyszłości pod pozorem "bezpieczeństwa". I rosną taki p****ły i to one dyrygują przez sanepidy i sądy grożąc procesami za poparzenie się kawą jeśli na kubku nie ma ostrzeżenia. KURIOZALNY ŚWIAT NISZCZONY PRZEZ OGRANICZONYCH LUDZI

    Odpowiedz
  • Alex(2020-07-23 17:07) Zgłoś naruszenie 00

    To jest wrzucanie wszystkich do jednego wora. Tak zachowuje sie niewielki odsetek nastolatkow. A w dodatku w artykule wszystko jest wyolbrzymione. Kto pisze takie rzeczy?

    Odpowiedz
  • Sebix(2020-07-23 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    Większość negatywnych komentarzy jest napisanych właśnie przez rodziców tych wychowanych przez nich lalusi, maminsynków i nieudaczników, wyplenionych z tej słynnej Polskiej zaradności

    Odpowiedz
  • Obywatel(2020-05-01 05:28) Zgłoś naruszenie 00

    Co za prześmieszny artykulik. Jakby esencja tego stereotypowego, polskiego myślenia - w myśl zasady kiedyś to było. Spodziewałem się czegoś więcej po takiej gazecie.

    Odpowiedz
  • a667(2020-01-06 20:51) Zgłoś naruszenie 10

    Kompletnie niespójny zlepek informacji na multum różnych tematów, rzekomo potwierdzających tytuł. Zatytułował bym to bardziej "kurła, kiedyś to było, a tera milenialsi to chu*". Czasy się zmieniają, więc nie można odnieść wychowania w XX wieku do wychowania w XXI, a po drugie, każde pokolenie o kolejnym twierdzi że młodzi to "ludzkie fajtłapy"...

    Odpowiedz
  • opo(2020-01-04 16:39) Zgłoś naruszenie 10

    Autor przesadził powiadacie....Może, ale co powiecie na ten przykład z żarówką i drutami? W pracy też taką dziwną bezradność mimo licznych szkół i studiów nieraz się obserwuje. Szkłoy są ale co z tego, musi być do tego ktoś kto rusza mózgiem nieszablonowo i chce to robić. Na szczęście są i tacy. I oni ze współczesnymi możliwościami idą dalej niż ja mogłem. Ale masa innych przeciętnaków ale już z dyplomami nic nie wartymi, nastawia się roszczeniowo a nic nie wnosi od siebie. na pocieszenie trzeba dodać, że życie to jednak weryfikuje i albo się biorą za robotę i myślenie albo życie ich boleśnie odsiewa. Wracając do feralnej żarówki, w moich czasach ****** z podstawówki jak chcieli to sobie z takimi "wynalazkami" radzili i nie trzeba było podpowiadać tylko samemu się kombinowało i odkrywało. I nie zawsze te osoby kończyły na studiach bo np matematyka nie pozwoliła. Za to zostawali fachowcami albo pracowali na swój byt niezależnie. Żeby mieć coś do zabawy trzeba było czasami być "McGaywerem" A to skutkuje tym , że uczy się używać mózgu w stosunku do zmiennego otoczenia. A że czasami były ofiary tego, niestety cena do zapłacenia. Wszystko ma swoją cenę. Życie w świecie łatwym i chronionym, jak widać wszędzie, rozleniwia i pozbawia kreatywności całe masy ludzi. Pies też odkąd jest udomowiony stał się przeciętnie znacznie mniej inteligenty od wilka, Stwierdzone naukowo, wygodne życie osłabia jego mózg. Za to wśród psów najsprytniejsze są kundelki których życie nie rozpieszcza. A to daje im premię rozwoju zaradności mimo ciężkiej ceny i ofiar. Teraz zostaje określić, co lepsze. Wygodne i bezpieczne życie cielaka w zagrodzie, którego życie zmasakruje jak jakiś żywioł rozwali oborę, czy ryzykowne życie bez ochronek, ale za to być gatunkiem trudnym do wykończenia przez zawieruchy losu. I to jest sedna pytania. Mój kolega, też uczy młodzież, spotyka się z masakryczną bezradnością lub olewatorstwem, Jak np z tym , że uczniom nie chciało się lub nie pomyśleli, że jak mieli poczytać rozdział na stronie 236, a tym razem dostali skrypt w dwóch tomach, nikt nie poszukał w drugim tomie tematu, tylko pozostali na stwierdzeniu że w pierwszym nie ma więcej niż 200 stron, a drugi też zaczyna się od 1 a kończy przed 200. Kupel wróciła tu nikt nic nie zrobił. To tyle w temacie chęci i zapału.

    Odpowiedz
  • Ewa(2019-11-19 19:45) Zgłoś naruszenie 00

    Nie zgodzę się do końca, długo można by tu dyskutować. Pisze Pan, że rodzice nakładają ochraniacze i żółwiki, żeby chronić dziecko, ale to nie do końca wina rodziców, ale systemu. Jeśli się coś stanie, to rodzice mają prokuraturę na głowie i masę problemów za niedopilnowanie.

    Odpowiedz
  • DOROSŁY(2019-09-19 12:49) Zgłoś naruszenie 21

    BARDZO DOBRY ARTYKUŁ - CAŁA PRAWDA O WYCHOWYWANIU DZIECIĄTEK W NASZYCH CZASACH. TYMI DZIECIĄTKAMI ZOSTANĄ JUŻ DO ŚMIERCI. ILOŚĆ NEGATYWNYCH KOMENTARZY ŚWIADCZY TYLKO O TYM JAK OGROMNA WIĘKSZOŚĆ LUDZI ZACHOWUJE SIĘ OBECNIE W TAKI SPOSÓB.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • .(2019-09-10 19:35) Zgłoś naruszenie 00

    pewnie miałeś dom, żonę pracę i samochód kiedy miałeś 5 lat

    Odpowiedz
  • Zbigniew(2019-07-31 13:17) Zgłoś naruszenie 11

    Artykuł żenujący!

    Odpowiedz
  • Anna(2019-07-18 20:33) Zgłoś naruszenie 22

    To wszystko prawda! To źle pojęta demokracja wszystko niszczy. Każdy czuje się pępkiem świata od najmłodszych lat. Na stancji nikt kibla nie umyje, choć każdy z niego korzysta, bo to hańba i zarazki, lepiej załatwiać się na brudnym niż umyć :(

    Odpowiedz
  • Pablo(2019-07-18 15:08) Zgłoś naruszenie 22

    Super arykul. Prawdziwy. Dziekuje

    Odpowiedz
  • Jerzy Pazurek(2019-07-17 11:02) Zgłoś naruszenie 22

    Świetny tekst.

    Odpowiedz
  • ja(2019-07-17 03:17) Zgłoś naruszenie 11

    Kurła kiedyś to było.

    Odpowiedz
  • Autor ma rację!(2019-07-16 11:32) Zgłoś naruszenie 52

    Autor artykułem włożył kij w mrowisko. Ci wszyscy oburzeni, chcą chyba zakrzyczeć winy jakie popełnili w wychowaniu swoich dzieci. Tak, te dzieci, które mają bardzo małą wiedzę, ale wszystko mogą znaleźć w smartfonie, są przemądrzałe, pewne swojej genialności i świetlanej przyszłości. Wszystko podane pod nos, wszystko się należy, jak nie od rodziców, to od państwa. Mnożą się dewiacje, lęki, choroby psychiczne, homoseksualizm, ADHD, różne dysfunkcje o nowych nazwach. Z klasy do klasy uczniowie zdają bez nauki, bo nie można ich stresować. Jest źle, proszę Państwa i autor próbuje Wam to przekazać.

    Odpowiedz
  • RG(2019-07-16 11:20) Zgłoś naruszenie 32

    Autor ma rację. Wychowaliśmy pokolenie nieudaczników, leniuchów i ciepłych kluchów. Niektórzy oburzeni piszą w komentarzach, że to przesada, że autor generalizuje. Ktoś napisał, że jego dziecko nie chce wojny, nie będzie walczyć, to po co ma umieć samemu coś zrobić, niech się uczy w szkołach jak najdłużej. Niestety drodzy Państwo, wkrótce przyjdzie czas konfrontacji, przyjdą z Afryki i Azji ludzie wychowani inaczej, którzy musieli wszystko wyrwać z gardła drugiemu i nasze dzieci w konfrontacji z nimi nie mają żadnych szans. I będziecie wtedy święcie oburzeni, że giną Wasze dzieci i jak i Wy giniecie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Barbara(2019-07-16 09:30) Zgłoś naruszenie 35

    Brak mi słów by odpowiedzieć na ten stek szowinistycznych, faszyzujących, śmierdzących eugeniką stek bzdur! Czy Gazeta Prawna skręciła aż tak w prawo, że doszła do ONR?!!! Kim jest ten redaktorzyna?!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane