statystyki

Sąd ułatwia powrót na studia osobom, które uczyły się w trybie pięcioletnim. Uczelnie mają kłopot

autor: Urszula Mirowska-Łoskot06.03.2015, 07:33; Aktualizacja: 06.03.2015, 08:39
Uniwersytet stwierdził, że student nie ma prawa do podjęcia nauki na drugim stopniu, bo nie posiada dyplomu licencjata.

Uniwersytet stwierdził, że student nie ma prawa do podjęcia nauki na drugim stopniu, bo nie posiada dyplomu licencjata.źródło: ShutterStock

Szkoły wyższe nie mogą cofać na pierwszy rok studiów osób, które uczyły się w trybie jednolitym pięcioletnim. Tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Uczelnie się zastanawiają, co mają teraz zrobić.

Sprawa dotyczyła studenta etnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przerwał naukę na piątym roku studiów. Brakowało mu tylko obrony. Po kilku latach postanowił wrócić na uczelnię. Ta go przyjęła, ale nakazała rozpocząć naukę od pierwszego roku, czyli od początku. Powód? Uczył się w trybie jednolitym magisterskim, a szkoły wyższe już takich studiów nie prowadzą (poza kilkoma kierunkami, np. prawem). Zmieniły się przepisy – studia pięcioletnie zostały wygaszone w 2011 r. Zastąpił je system boloński, czyli trzyletni licencjat i dwuletnie studia magisterskie.

Uniwersytet stwierdził, że student nie ma prawa do podjęcia nauki na drugim stopniu, bo nie posiada dyplomu licencjata. Zainteresowany zaskarżył tę decyzję do sądu i wygrał. Uczelnia ma teraz problem. – To nie jest odosobniona sprawa – wyjaśnia Maciej Zborek, student, który wygrał w NSA z UJ.

Wyjaśnia, że w skali Polski może dotyczyć nawet kilku tysięcy osób, które znalazły się w takiej sytuacji. – Przez zmianę systemu ze studiów pięcioletnich na system boloński utknęliśmy gdzieś w próżni, bez możliwości dokończenia kształcenia w rozpoczętym trybie. Prosiłem o interwencję w tej sprawie Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej i rzecznika praw obywatelskich, ponieważ uważam, że duża grupa osób jest obecnie dyskryminowana i pozbawia ich się prawa do ukończenia studiów. Jednak moje prośby nie spotkały się z interwencją – tłumaczy Maciej Zborek.

Inne przypadki


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • obserwator(2015-03-08 10:54) Zgłoś naruszenie 20

    Dobre pytanie.
    Uczelnie się zastanawiają co mają z tym zrobić. Pozwalniać tych pseudo - naukowców , którzy dopuścili do takiego stanu rzeczy, niech zaczynają od nowa . Przekonają się jak można skrzywdzić młode pełne entuzjazmu osoby , i jeszcze bardzo zdolne , Ponieważ na studia jednolite 5,5 roku nauki wybierani byli prymusi , bo mniej zdolni kończyli 3 letnie z tytułem inż. , a ci mało że się uczyli do końca ( w dużej większości zaważyły te same fakty, dobrze znane na uczelniach i w kręgach poza uczelniami) , że zrezygnowali przed czasem lub się nie obronili .Jak można cofnąć ich na 1 rok studiów i niech prymusi uczą się w nieskończoność , a na prywatnych uczelniach za pieniądze mamy pod dostatkiem mgr inż. Przykra sprawa , że władze uczelniane zamiast wspierać studentów , to na samym starcie młodych zdolnych potraktowali jak bezmózgowców,w głowie się nie mieści , żeby tysiące polaków które w ten sposób kształciły się nie mogły obronić pracy mgr. Po 3-letnich studiach na Politechnice tytuł inż. o kształcenie na uczelniach studentów zagranicznych za nasze pieniądze głównie studiują Chińczycy, Ukraińcy , A nasi zdolni muszą wyjeżdżać za chlebem za granicę.
    To uznajcie studia i jak kończył Politechnice to dać tytuł inż. A mgr jak będzie miał ochotę to nie broni , albo nie musi mieć tytułu.

    Odpowiedz
  • wieczny student(2015-04-01 15:28) Zgłoś naruszenie 10

    czy ktoś wie jaka jest sygnatura tego wyroku?

    Odpowiedz
  • MBA(2015-05-27 07:22) Zgłoś naruszenie 10

    Uff, mnie się udało uzupełnić wykształcenie prezydenckie dyplomem magistra w 1999 r. ;-) Ale problemów z durnymi ministerialnymi urzędasami jest więcej. Ukończyłem dwa kierunki podyplomowe, studiowałem trzeci. Teraz chciałbym zrobić drugi kierunek magisterski i okazuje sie, że ŻADEN z przedmiotów (ekonomia, finanse, księgowość, prawo gospodarcze, marketing, zarządzanie i in.) ze studiów podyplomowych nie może być przepisany / zaliczony do curriculum na studiach magisterskich, do tego o przedmiotach z wpisem końcowym "zal." (zaliczono) w indeksie, a nie z oceną można zapomnieć. To jest po prostu chamskie urzędnicze nabijanie kasy, żeby student płacił 2-3 razy za to samo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane