Brak płatnego wolnego na napisanie rozprawy doktorskiej dla pracowników instytutów badawczych jest uzasadniony.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) nie wyklucza jednak, że zajmie się sprawą przy najbliższej nowelizacji przepisów – tak wynika z odpowiedzi resortu nauki na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich (RPO). Wskazał on na niekorzystną sytuację pracowników instytutów badawczych pracujących nad przygotowaniem rozprawy doktorskiej – nie mają oni bowiem prawa do płatnego urlopu na jej napisanie. Taki przywilej z kolei przysługuje nauczycielom akademickim pracującym na uczelniach – mogą otrzymać płatne wolne w wymiarze trzech miesięcy. RPO poprosił MNiSW o zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Reklama
Resort nauki wskazuje, że porównując sytuację obu grup zawodowych, należy mieć przede wszystkim na uwadze podstawowe zadania, jakie realizują instytuty badawcze i uczelnie. Do podstawowej działalności tych pierwszych należy: prowadzenia badań naukowych i prac rozwojowych, przystosowanie ich wyników do potrzeb praktyki oraz ich wdrażanie.

Reklama
Z kolei szkoły wyższe zajmują się m.in. kształceniem studentów, prowadzeniem badań naukowych i prac rozwojowych, transferem technologii do gospodarki, upowszechnianiem i pomnażaniem osiągnięć nauki, prowadzeniem studiów podyplomowych, a nawet działaniem na rzecz społeczności lokalnych.
„Samo porównanie brzmienia obu przywołanych zadań wskazuje znacznie szerszy zakres zadań, jakie stoją przed uczelnią” – twierdzi w odpowiedzi na pismo RPO prof. Marek Ratajczak, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.
Uzupełnia, że odmienny jest też zakres zadań dla pracowników instytutów i nauczycieli akademickich. Ci pierwsi powinni przede wszystkim skupić się na pracy naukowej. Z przepisów nie wynika bowiem, że ciążą na nich dodatkowe obowiązki, których realizacja byłaby na tyle czasochłonna, iż przygotowanie pracy doktorskiej wymagałoby udzielania płatnego urlopu. Natomiast praca nauczycieli akademickich obejmuje działalność naukową, ale także dydaktyczną i wychowawczą.
„Rozumiejąc zaistniały problem, pragnę zapewnić, że w momencie podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o instytutach badawczych zostanie on powtórnie przeanalizowany” – wskazuje prof. Marek Ratajczak.