Fałszowanie podpisów, kopiowanie prac i chuligańskie zachowania – za takie przewinienia studenci trafiają na dywanik do rektora. Dzieje się to jednak bardzo rzadko.
Osoba kształcąca się w szkole wyższej za naruszenie obowiązujących w niej przepisów oraz za czyny uchybiające godności studenta ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną. Tak wynika z art. 211 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.). DGP sprawdził, jak często uczelnie korzystają z tej regulacji. Okazuje się, że bardzo rzadko.
– Na Politechnice Krakowskiej (PK) liczba spraw trafiających do rzecznika dyscyplinarnego jest tak znikoma, że nie sposób na tej podstawie dokonywać jakichkolwiek uogólnień – przyznaje Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik PK.