W Centralnej Komisji Egzaminacyjnej słyszymy, że to efekt tzw. półtora rocznika, czyli skumulowania uczniów, którzy zaczynali edukację w wieku sześć i siedem lat. Taki stan ma się utrzymywać w najbliższych dwóch latach, po których nastąpi gwałtowny spadek liczby ósmoklasistów. Na razie jednak w szkołach ponadpodstawowych trwa tworzenie dodatkowych oddziałów. Problem w tym, że dla uczniów może to oznaczać lekcje od świtu do późnego popołudnia. Dla dyrektorów – kryzys kadrowy.
Z ankiety przeprowadzonej na prośbę DGP przez Ogólnopolskie Forum Oświatowe Nauczycieli i Dyrektorów wynika, że konieczność utworzenia w szkołach dodatkowych oddziałów widzi prawie 89 proc. pytanych. Jednocześnie 54 proc. zasygnalizowało, że jeszcze w tym roku były problemy z obsadzeniem nauczycielskich wakatów. W większości brakowało od jednego do trzech nauczycieli. Radzono sobie, wykorzystując do maksimum limit godzin ponadwymiarowych i posiłkując się nauczycielami na emeryturze. W kolejnym roku szkolnym to może być za mało.