statystyki

Studia doktoranckie na PAN: Niski poziom i niewydawanie świadectw

autor: Klara Klinger16.10.2014, 07:55; Aktualizacja: 16.10.2014, 08:00
Te problemy to efekt zaniedbań, do których doszło między 2010 a 2012 rokiem.

Te problemy to efekt zaniedbań, do których doszło między 2010 a 2012 rokiem.źródło: ShutterStock

Brak stypendiów, niski poziom studiów, niewydawanie świadectw - tak wyglądają studia w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN.

Nowy dyrektor Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN wydał już 120 brakujących aktów prawnych, by studia stały się legalne i by móc rozliczyć się z doktorantami. Proces się jeszcze nie zakończył, a część słuchaczy czuje się rozgoryczona i oszukana. Co innego im obiecano, kiedy rozpoczynali studia, co innego otrzymali.

Te problemy to efekt zaniedbań, do których doszło między 2010 a 2012 rokiem. Ówczesna dyrekcja instytutu postawiła na zarobkowanie dzięki słuchaczom studiów podyplomowym i doktoranckich. Powołała specjalne Kolegium Studiów Społecznych Instytutów Polskiej Akademii Nauk (KSSI), gdzie do współpracy zaproszono kilka instytutów PAN, m.in. psychologii czy prawa. Kierunki, którymi kuszono przyszłych studentów, były różnorodne: od ekonomii, przez studia dla marszandów, miłośników sztuki, po studia o kobiecości. Zachęcano możliwością kontynuowania nauki w Cambridge. Powstały nowatorskie studia Doctoral Business Administration. Oprócz tego toczyły się również zwykłe studia doktoranckie w Instytucie Nauk Ekonomicznych. Tańsze, ale też dochodowe.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • tom123(2014-10-17 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    Obejmując posadę dyrektora INE PAN prof. Wójcik z pewnością musiał stawić czoła wielu problemom, tym bardziej jeśli sprawy te wchodziły w konflikt z prawem. Widać, Instytut wychodzi na prostą i poszczególne problemy są załatwianie z poszanowaniem zainteresowanych stron. Miałem okazję poznać profesora i mogę powiedzieć, że jest osobą rzetelną i słowną. Osobiście mu kibicuję i trzymam kciuki za rozwój INE PAN.

    Odpowiedz
  • ann(2014-10-17 12:01) Zgłoś naruszenie 00

    Dobrze, że znalazła się osoba z werwą, która ma ambicję na przeprowadzenie gruntowych reform w PAN. Niestety, zawsze towarzyszą temu koszty i rozumiem rozgoryczenie niektórych studentów. Jednakże, już widać zmiany w dobrym kierunku... wszystkim powinno zależeć na tym, by poziom szkolnictwa w Polsce był jak najwyższy.

    Odpowiedz
  • doktorant(2014-10-18 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety problemy dalej są. Fajnie, że są tacy co piszę te peany :) Ciekawe kto to?
    Prawda jednak jest bolesna. Konkretnie:

    Żadnemu z Doktorantów IX oraz X edycji nie wydano świadectwa ukończenia Studiów Doktoranckich INE PAN.
    Od 1.5 roku nie zostały rozpatrzone żadne wnioski stypendialne.Od ubiegłego roku prawidłowo wybrany przedstawiciel Doktorantów jest niedopuszczany do obrad Rady Naukowej INE PAN.

    Czy trzeba więcej wymieniać? A nowemu Dyrektorowi trzeba oczywiście życzyć jak najlepiej :)

    Odpowiedz
  • RJ(2014-10-18 14:35) Zgłoś naruszenie 00

    W imieniu oszukanych doktorantów proszę klakierów INE PAN o zaprzestanie zanieczyszczania forum swoimi nieprawdziwymi komentarzami. Niesmaczne jest, kiedy kadra INE PAN i ich znajomi podszywają się za szczęśliwych doktorantów. Trzeba mieć trochę godności.

    Pan Wójcik dał świadectwo swojej prawdziwej "dobrej woli i charakteru" na spotkaniu z poszkodowanymi.
    Ci którzy uczestniczyli pamiętają sformułowania: "będę się wywiązywał tylko wobec tych, którzy mają coś na piśmie", "powód zawsze się znajdzie, aby stypendium nie wypłacić", "nie mogę wydawać świadectw","najważniejsze jest, aby wpłynęły opłaty za studia","doktoranci powinni wiedzieć, że są oszukiwani bo na to wskazywał stan prawny"...
    Pan Wójcik twierdzi, że nie odpowiada za to, że jego poprzednicy celowo i świadomie oszukali doktorantów, ale sam kilkanaście miesięcy celowo zwlekał z poinformowaniem doktorantów jaki jest status. Zwlekał z opiniami prawnymi oraz ukrywał ich treść, opóźniał i wprowadzał w błąd, dawał fałszywe nadzieje, kosił jak najdłużej to możliwe forsę z opłat doktorantów. Jak sprawa się już wydała, ponieważ doktoranci zaczęli się ubiegać o świadectwa, to Pan Wójcik nie widzi żadnych kompromisowych rozwiązań.
    Konkluzja: "Nie moja wina, że instytucja, którą reprezentuję Was oszukała. Musicie za to zapłacić sami.".

    Dyplom instytucji reprezentowanej przez tego typu ludzi nie nobilituje, więc nie mam żalu, że zrezygnowałem.

    Odpowiedz
  • tom123(2014-10-22 17:05) Zgłoś naruszenie 00

    RJ, nie podaję się za doktoranta INE PAN i proszę mnie nie posądzać o pisanie kłamstw. W artykule pojawiają się zarówno opinie negatywne, jak i pozytywne, zakładam więc, że artykuł jest obiektywny. Skoro nawet "poszkodowani" doktoranci napisali list, w którym wspierają działania prof. Wójcika, to może sytuacja nie jest aż taka zła? Czy to, że doszło do nieprawidłowości oznacza, że nie można mieć swojego zdania na ten temat?

    Odpowiedz
  • doktorant2(2014-10-24 06:56) Zgłoś naruszenie 00

    tom123, swoje zdanie można mieć i to jest super, tylko fajnie by było oparte na faktach.

    Doktoranci IX oraz X edycji nic o żadnych chwalących męstwo i dobroć oraz inne cnoty panegirykach, jako żywo nie słyszeli. O problemach natomiast jakie mają to można napisać niezły thriller. Artykuł zaś jest wyjątkowo oszczędny i litościwy. Dziwy jakieś zatem się dzieją.

    Ciekawe w świetle tego jacy to Doktoranci podpisali ów tajemniczy pochwalny list? Podpisali jest tu formą świadomą bo czy sami napisali to pewności nie ma. I czy aby na pewno to byli doktoranci? Bo jak wieść niesie to byli (niektórzy!) studenci dwuletnich DBA. A to nie są żadni Doktoranci.

    Pamiętasz jak to śpiewał kiedyś Andrzej Rosiewicz ? :)
    Jak to leciało ???

    ;) :)

    Odpowiedz
  • student(2015-03-23 00:07) Zgłoś naruszenie 00

    Sprawa w moim odczuciu wygląda następująco; studia KSSI zostały zlikwidowane  (dalej jednak płace za te nieistniejące studia, ponieważ nie otrzymałem nowej umowy ani legitymacji), rada naukowa została zlikwidowana, poziom nauki znacząco spadł (mam wrażenie, że uprawia się łapankę poszukując kadry, ponieważ albo wszystkich Pan Dyrektor zwolnił albo nikt nie chce bądź boi się z nim współpracować ), połączono razem różne roczniki, nie wypłacano studentom stypendiów a przyznane wcześniej zabierano, bardzo możliwe że w niedługim czasie Instytut utraci prawa do nadawania stopni naukowych.
    Jestem oburzony zaistniałą sytuacją, mianowicie wybrałem Polską Akademie Nauk główne ze względu na posiadaną renomę, misję oraz istniejący już od roku nowatorski na skalę europejską projekt. Dlatego, też wybrałem na 4 lata swojej przyszłej edukacji Kolegium Studiów Społecznych Instytutów Polskiej Akademii Nauk (KSSI). Program zakładał bowiem interdyscyplinarność na szeroką skalę, na przestrzeni 2 lat zdobywałem wiedze z zakresu filozofii, socjologii, prawa, ekonomi oraz psychologii, wszystko podane było w chronologiczny, spójny i interesujący sposób, było wiele egzaminów i prac do napisania, natomiast czuło się, iż uczestniczy się w ważnym/interesującym przedsięwzięciu. Poziom zajęć był wysoki, zaproponowany program był spójny i ciekawy a prelegenci nie przypadkowi ( takie odnosiłem wrażenie). Na obecną chwilę nie spotkałem się już więcej nigdzie z takim podejściem do nauki, albowiem u większość kadry naukowej tendencje są ukierunkowane na specjalizację w wąskich dziedzinach.
    Teraz aspekty decydujące o moim wyborze nie istnieją, bądź są w odwrocie.
    Oko dwa lata temu zmieniła się dyrekcja (co mnie jako studenta nie powinno interesować i wpływać na moją edukację), pojawił się Pan C. Wójcik (który tak pięknie mówi i pomawia, że ostatnio to nawet mu uwierzyłem, albo chciałem uwierzyć, że robi coś dobrego, fakty natomiast świadczą o czym innym), mianowicie stała się to moja i moich kolegów ze studiów osobista tragedia, nowy Pan dyrektor zakwestionował bowiem ciągłość instytucjonalną i zaczął budować własny „Folwark zwierzęcy” zapewne wielu nowych pracowników nie ma złych intencji, możliwe, że nabrali się na pomówienia i teorie Pana C. Wójcika a w rzeczywistości są dobrymi ludźmi).

    Odpowiedz
  • Pan(2015-06-21 15:34) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł jest manipulacją. Z tytułu wynika, że w całej PAN jest problem, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o jeden instytut. Przecież PAN to kilkadziesiąt placówek w całym kraju. Żenada.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane