W poniedziałek w Centrum Kreatywności Fabryka w Łodzi odbyło się spotkanie przedstawicieli administracji rządowej, łódzkiej SSE a także firm (Cisco, Google, HP, Lenovo oraz Samsung) nt. rozwiązań cyfrowych, które mogą pomóc w procesie kształcenia. Zostało ono zorganizowane przez związek Cyfrowa Polska.

Uczestnicząca w spotkaniu pełnomocnik premiera ds. GovTech Justyna Orłowska zapewniła, że cyfryzacja polskiej szkoły to ambitny cel, który postawił sobie rząd. Wyjaśniła, że obecnie realizowane są pojedyncze projekty, jak np. Aktywna Tablica, choć szykuje się zmiana, bo rząd pracuje nad kompleksową strategię dot. cyfryzacji szkół. Będzie ona finansowana z Krajowego Planu Odbudowy.

Reklama

"Jesteśmy w przededniu publikacji do konsultacji programu rozwoju kompetencji cyfrowych oraz polityki edukacji cyfrowej. To rodzina programów, które będą nadawać narrację cyfryzacji polskiej szkoły" – powiedziała Orłowska.

Według pełnomocnik konieczna jest współpraca firm technologicznych i administracji rządowej w realizacji tej strategii. "Będziemy opracowywali plan, jak odpowiednio przeprowadzić zakup nowych technologii dla szkół, dla nauczycieli i uczniów. Na przykład zależy nam na zakupie laptopów edukacyjnych dla najmłodszych. Nie możemy zostawiać także samych szkół, jeśli chodzi o kwestie cyberbezpieczeństwa tego sprzętu. Dlatego te zakupy muszą być przemyślane" - wskazała pełnomocnik.

Prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik zwrócił uwagę, że pandemia COVID-19 pokazała, jak istotną rolę spełnia nowoczesna technologia w systemie edukacji, ponieważ bez nowych technologii zdalna nauka nie byłaby możliwa. Przekonywał, że zdobycze technologii warto wykorzystywać również po pandemii, ponieważ rozszerzają one wachlarz możliwości w procesie kształcenia.

"Wykorzystywanie cyfrowych narzędzi od najmłodszych lat będzie pomagało w budowaniu nowoczesnego i kompetentnego społeczeństwa, co w przyszłości będzie miało swoje odzwierciedlenie na wymagającym rynku pracy. Już od dziecka powinniśmy kształcić dzieci i młodzież w kierunku przedmiotów ścisłych, co przełoży się na to, że za kilka czy kilkanaście lat będziemy dysponowali świetnie wykształconą kadrą młodych inżynierów" - ocenił Kanownik.