Przypomnijmy, w zamian za dwie dodatkowe godziny doliczone do pensum, nauczyciele mają mieć podniesione wynagrodzenie zasadnicze.

- nauczyciel stażysta i nauczyciel kontraktowy - 3 500 zł brutto (125 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę i wzrost w stosunku do dotychczasowych stawek o odpowiednio 551 i 466 zł brutto.)
- nauczyciel mianowany - 3 900 zł brutto (+455 zł brutto)
- nauczyciel dyplomowany - 4 500 zł brutto (+454 zł brutto)

Dodatkowo, nauczyciele, którzy uczą przedmiotów wymagających mniejszej ilości czasu poza „tablicą” będą zobligowani do prowadzenia zajęć dodatkowych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo (mogą one być rozliczane w systemie miesięcznym lub nawet rocznym).

Zmianie ulegną także pozostałe części składowe nauczycielskiego wynagrodzenia:

  • stażyści zostaną pozbawieni „dodatku na start”, który wynosi 1000 zł
  • zmienione zostaną zasady odpisu na ZFŚS – powszechny sposób naliczania
  • wprowadzenie dodatku za specjalizacje – maksymalnie dwie, po uzyskaniu stopnia nauczyciela dyplomowanego. W swojej propozycji MEiN nie wspomniało, ile miałby on wynosić.

W tej chwili nauczycielskie pensum wynosi 18 godzin. Oznacza to, że „tablicowa” godzina pracy nauczyciela wynosi:

  • stażysta – 41 zł brutto
  • kontraktowy – 42 zł brutto
  • mianowany – 48 zł brutto
  • dyplomowany – 56 zł brutto

Po zmianach ma to wynosić:

  • stażysta – 44 zł brutto (40 zł w przypadku przedmiotów mniej angażujących)
  • mianowany – 49 zł brutto (44 zł w przypadku przedmiotów mniej angażujących)
  • dyplomowany – 56 zł brutto (51 zł brutto w przypadku przedmiotów mniej angażujących)

Za godzinę pracy z uczniem najbardziej doświadczeni nauczyciele otrzymają więc takie samo wynagrodzenie jak przed zmianami.

Zapytaliśmy Ministerstwo Edukacji i Nauki jakie jest uzasadnienie dla dołożenia nauczycielom uczącym "mniej wymagających przedmiotów" akurat dwóch godzin zajęć dodatkowych tygodniowo (czekamy na komentarz). Różnice między tablicowym a pozatablicowym czasem pracy są bowiem znacznie większe. Z badania OECD, na które powoływało się MEiN podczas zapowiedzi zmian w statusie zawodowym nauczyciela, wynika, że polski nauczyciel (edukacji ponadprzedszkolnej) „przy tablicy” pracuje 470 – 554 godziny rocznie, a łączny czas jego pracy to 1392 – 1408 godzin rocznie (rok szkolny trwa 42 tygodnie, zdaniem OECD, statystyczny nauczyciel pracuje więc o 6 godzin tygodniowo dłużej niż wynika to z godzin „tablicowych”).

Jeszcze inne dane na ten temat przedstawia jedyne badanie w Polsce, które prowadził Instytut Badań Edukacyjnych w latach 2010-2015. Wynika z niego, że w typowym tygodniu roku szkolnego czas poświęcony na 5 czynności codziennych nauczyciele pełnoetatowi szacują średnio na 34 godz. 35 min. Nie dotyczy to okresów nietypowych w ciągu roku szkolnego. Wszystkie zsumowane czynności dają łącznie wynik 46 godz. 40 minut tygodniowo. Przy czym czynności, na które powołuje się MEiN uzasadniając tę zmianę czyli sprawdzanie i ocenianie prac klasowych to – według badania IBE – 7 godzin i 20 minut tygodniowo (rekordzistami są nauczyciele języka polskiego, którzy deklarowali, że na tę czynność przeznaczali średnio 8 godzin i 50 minut tygodniowo).

Zaproponowane stawki MEiN uzasadnia pisząc:

Możliwa wysokość dodatków na stopniach awansu zawodowego nauczyciela mianowanego i dyplomowanego zaproponowana została w kwotach, które zachowują dotychczasowe relacje pomiędzy kolejnymi stopniami awansu

Przeliczyliśmy te wskaźniki i różnice te wyglądają jednak nieco inaczej. Do tej pory wynagrodzenie nauczyciela mianowanego stanowiło 116 proc. wynagrodzenia nauczyciela stażysty, a nauczyciela dyplomowanego 117 proc. wynagrodzenia nauczyciela mianowanego. Po zmianach będzie to odpowiednio 111 i 115 proc.

stopień awansu zawodowego wynagrodzenie dotychczasowe wynagrodzenie po zmianach % dotychczas % po zmianach
nauczyciel stażysta 2949 zł brutto 3500 zł brutto
nauczyciel mianowany 3445 zł brutto 3900 zł brutto 116 proc.  111 proc.
nauczyciel dyplomowany 4046 zł brutto 4500 zł brutto 117 proc. 115 proc.

Zmiany zaproponowane przez MEiN wpłyną także na pozostałe części składowe nauczycielskiego wynagrodzenia.

Wysokość dodatków ma zostać określona w rozporządzeniu, propozycja MEiN ich nie zawiera.

Związki zawodowe jeszcze przed przedstawieniem konkretnej propozycji obawiały się, że podniesienie pensum spowoduje zwolnienia. Danych dotyczących możliwych konsekwencji zwiększenia czasu pracy, propozycja MEiN również nie zawiera. Na pewno jednak spowoduje, że nauczyciele, którzy do tej pory pracowali w godzinach ponadwymiarowych zostaną o co najmniej dwie godziny tych godzin pozbawieni. A dodatkowa godzina pracy nauczyciela przy tablicy to stawka osobistego zaszeregowania plus dodatek za warunki pracy.

- Czekamy na szczegóły propozycji przedstawionej przez Ministerstwo. W tej chwili nie wiemy skąd mają pochodzić pieniądze, nie wiemy też ile dodatkowych pieniędzy planuje na te rozwiązania rząd. Na razie odnosimy wrażenie, że większość tych propozycji to przesunięcia finansowe a nie nowe, dodatkowe środki - komentuje Agata Saracyn z Unii Metropolii Polskich.

W podobnym tonie wypowiada się Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. - Wstrzymujemy się z jednoznaczną oceną tego projektu do czasu przedstawienia konkretny zasad finansowania. Na pewno możemy powiedzieć, że zmierza on w dobrym kierunku - mówi i dodaje: - Ale są w tej propozycji takie, które wzbudzają wątpliwości. Tytułem przykładu: podział nauczycieli na tych, którzy - jak uznało ministerstwo - nie muszą się przygotowywać do lekcji i dostaną jeszcze dwie godziny do pensum i tych, którzy muszą. Nowoczesna szkoła powinna stawiać na edukację kulturalną i artystyczną, ponieważ te umiejętności są ważne w innowacyjnym społeczeństwie. Także kwestie zdrowia i sprawności fizycznej powinny zostać szczególnie zauważane, a nie marginalizowane poprzez uznanie nauczyciela wychowania fizycznego jako niejako drugiej kategorii - mówi Wójcik.