Nasze dzieci mają mieć w życiu lepiej niż mieliśmy my sami – to dogmat rodzica. Jak pokazują badania CBOS, to marzenie jeszcze nigdy tak dobrze nie realizowało się w praktyce społecznej – każde powojenne pokolenie miało warunki życia lepsze niż poprzednie, natomiast począwszy od 1989 roku nasza gospodarka rozwija się nieprzerwanie, a Polacy są z każdym rokiem bardziej zadowoleni ze swojego poziomu życia – już 20 proc. deklaruje, że jest im dobrze lub bardzo dobrze. Nigdy nie mieliśmy też tak wielu studentów – jeszcze w 1990 r. na wyższych uczelniach kształciło się 12 proc. osób w wieku 19–24 lata. W 2012 r. – 51 proc.

Zamiast stwarzać dobre możliwości rozwoju, przekładają na swoje dzieci olimpijską ideę „szybciej, wyżej, mocniej”. Ale w wyścigu o lepsze jutro, zamiast medali, ich potomstwo częściej łapie jednak bolesne kontuzje.

Wielu rodzicom sama fala wznosząca jednak nie wystarczy. Chcą dla dzieci jeszcze więcej. Zapominając, że karą za łakomstwo są czasem poważne choroby.