Absolwenci kierunków humanistycznych chętnie zakładają firmy. Ta probiznesowość jest czasem wymuszona – brakiem etatów
Co dziesiąty humanista po zdobyciu wykształcenia założył własną firmę. To największy odsetek wśród absolwentów szkół wyższych.
Wściekle kolorowe fotele, pufy, krzesła i stoliki. Wszystkie samodzielnie odnowiła i uszyła im nowe patchworkowe siedziska Katarzyna Marzec z tytułem licencjata filozofii Uniwersytetu Warszawskiego kontynuująca edukację na specjalizacji filozofia kultury i polityki. – Może wydawać się, że niepotrzebnie studiuję filozofię, skoro zajęłam się renowacją mebli – mówi Marzec, która utrzymuje się ze sprzedaży mebli. Jej firma za kilka dni otwiera stacjonarny salon meblowy na warszawskim Powiślu. – Moje studia są bardzo przydatne przy prowadzeniu własnego biznesu. Otwierają umysł, co w prowadzeniu firmy jest równie ważne jak znajomość zasad księgowości – przekonuje Katarzyna, która planuje napisanie doktoratu z filozofii i ukończenie specjalistycznego kursu z aranżacji wnętrz.