Koniec z kopiowaniem prac dyplomowych. Ale nie dla wszystkich

autor: Urszula Mirowska-Łoskot18.11.2013, 06:55; Aktualizacja: 18.11.2013, 08:31

Uczelnie będą musiały wprowadzić do systemu antyplagiatowego 1,5 mln tekstów prac licencjackich czy magisterskich. Mają na to czas do końca 2016 r.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • Sanos(2013-11-18 09:28) Zgłoś naruszenie 30

    Dziwnym trafem nikt nie próbuje wyciągnąć konsekwencji wobec niewywiązujących się z obowiązków promotorów i recenzentów prac...

    Druga mniej konspiracyjna kwestia dotyczy samych prac magisterskich i ich celowości, uczelnie i prawodawca bardzo sie stara by prace magisterskie licencjackie nie były plagiatami, tylko ich wartość dla samych studentów i pracodawców jest znikoma, a uczelnie nie zapewniają wiedzy i umiejętności wymaganych do napisania pracy na poziomie, który podobno same promują. Gra w ciuciubabke pomiędzy ministrestwem, uczelniami, problem w tym że pochłania coraz więcej energii, która mogłaby być spożytkowana dużo lepiej.

    Odpowiedz
  • Marcin M.(2013-11-18 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    Kto stworzy ten system? Pytam oczywiście o zewnętrznego dostawcę, bo nie przeszło by nikomu przez myśl, żeby zrobiły to same bezpośrednio dotknięte / zainteresowane szkoły wyższe... Chociaż precedens jest - tak stworzono bodajże USOS-a. Tymczasem państwo w zamówieniach publicznych dot. infrastruktury informatycznej najlepiej sobie nie radzi.

    Odpowiedz
  • :](2013-11-18 12:03) Zgłoś naruszenie 11

    ciekawi mnie, jak można i jak często, jak wiele, ile razy można zmienić coś co zostało już stwierdzone i napisane - chodzi o teorie.

    Odpowiedz
  • Tessa(2013-11-18 13:03) Zgłoś naruszenie 20

    A co z dotychczasowymi plagiatami. Znowu się ekipie uda bezkarnie być magistrem ?

    Odpowiedz
  • guru122(2013-11-18 15:00) Zgłoś naruszenie 12

    Tzw. prace dyplomowe to relikt komuny. Powinien być egzamin końcowy z całości studiów.

    Odpowiedz
  • mjk(2013-11-18 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ale nawet jak ktoś nie napisał plagiatu, to mógł przepisać książkę własnymi słowami, co niektórym zajmuje 2 weekendy. Program tego nie wychwyci, ale czy to jest plagiat?

    Odpowiedz
  • cd(2013-11-18 16:50) Zgłoś naruszenie 02

    Trzeba będzie stworzyć nowy język bo ten ma określony zasób słów i będą się wiele razy powtarzać a tytuły będą sobie przyznawać nacjonaliści jednej nacji która robi to już od dziesiątek lat nawet nie studiując mają tytuły naukowe.

    Odpowiedz
  • kto i...(2013-12-19 18:47) Zgłoś naruszenie 11

    nie specjalnie obchodzi mnie kto z prominentnych przedstawicieli władzy legitymuje się jakim dyplomem, gdyż to nie wpływa na tzw -"wybieralność"; a sam program anty-plagiatowy na pewno temu nie zaradzi; zarówno promotor jak i recenzent powinien - "być obecny" w toku powstawania pracy magisterskiej; co do prac licencjackich i zasadności samego trybu "pół-studiów" nie chcę się wypowiadać

    Odpowiedz
  • ...z nawiązką...(2013-12-19 19:06) Zgłoś naruszenie 20

    Trudno jest walczyć z plagiatami prac magisterskich przy tak dużym przyzwoleniu społecznym takiego procederu; wiosną tego roku nie oparłam się ciekawości i odpowiedziałam na zamieszczone w Internecie ogłoszenie brzmiące w ogólnym zarysie tak: ..." osoba do napisania pracy dyplomowej do 01 maja potrzebna... i ... adres e-mailowy"; pchnęła mnie ciekawość w pierwszej chwili; po krótkiej wymianie e-maili- wiedziałem już jaka dziedzina itp; szybko rozszyfrowałam, żże chodzi o jedną z najlepszych polskich uczelni w jednym z miast wojewódzkich; w swej naiwności pomyślałam, ze swoim podejściem i rzeczowymi argumentami uda mi się nakłonić ogłoszeniodawcę do pisania samodzielnie; mając nadzieję, że podanie kilku argumentów tudzież uwag dotyczących jak się do tego zabrać wystarczy; w momencie gdy rzeczona osoba zorientowała się, iż nie mam zamiaru napisać za nią pracy - mówiąc prosto- posłała mi wiązkę soczystych słów w ostatnim e-mailu; i tak moja ciekawość została zaspokojona z nawiązką.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane