Państwowa Komisja Akredytacyjna (od listopada 2011 r. Polska Komisja Akredytacyjna, PAK) po dokonaniu kontroli jednej z warszawskich uczelni podjęła uchwałę o wstrzymaniu prowadzenia studiów na trzech jej kierunkach. Po odwołaniu się od tej decyzji do prezydium komisji ostatecznie podtrzymano decyzje wobec dwóch specjalności (ekonomii i zarządzania). Na podstawie opinii PAK minister nauki i szkolnictwa wyższego ma dwie możliwości postępowania: zawiesić zakwestionowane kierunki lub cofnąć pozwolenie na ich prowadzenie. W omawianej sprawie resort przychylił się do stanowiska PAK (nastąpiło zawieszenie).

Uczelnia zaskarżyła więc do Trybunału Konstytucyjnego art. 52 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.), który przewiduje, że prezydium komisji rozpatruje odwołanie wspólnie z zespołem przygotowującym raport w tej sprawie. Zdaniem skarżącej ten mechanizm jest niezgodny z art. 78 konstytucji, który przewiduje, że każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji.

– W komisji były osoby, które podejmowały uchwały, a następnie rozstrzygały też odwołania. Krajowa weryfikacja procesu edukacyjnego odstępuje od norm europejskich, a nawet światowych. W polskim systemie prawnym nie można wydawanych uchwał weryfikować w sądach administracyjnych – argumentował Jacek Węgrowski, radca prawny, pełnomocnik uczelni.

TK przychylił się do argumentacji szkoły wyższej i uznał kwestionowany przepis za niezgodny z konstytucją.

– Z orzecznictwa wynika, że od uchwał komisji wydanych w II instancji nie przysługuje skarga do sądu administracyjnego. A w przypadku podjęcia przez nią decyzji wyrażającej negatywną ocenę jakości kształcenia, minister nauki i szkolnictwa wyższego związany jest stanowiskiem PAK. Taki mechanizm nie pozwala szkole, jej pracownikom, a także studentom na dochodzenie swoich praw w postępowaniu sądowym – uzasadniał Piotr Tuleja, sędzia sprawozdawca TK.

Podkreślił, że nawet gdyby szkoła odwołała się do sądu administracyjnego, to nie odniosłaby zamierzonego skutku, bo kierunek można zawiesić lub cofnąć pozwolenie na jego prowadzenie.

– W razie podjęcia niezgodnej z prawem decyzji przez komisję uczelnia nie ma szans na obronę swoich konstytucyjnych praw – dodaje.

Zakwestionowany przepis utrzyma moc obowiązującą przez 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Co ważne trybunał zasugerował, że zmian wymaga nie tylko zaskarżony przepis, ale także sposób funkcjonowania PAK i jej statut, w którym są określone m.in. kryteria dokonywania oceny kierunków (zamiast w ustawie). Od decyzji PAK powinno przysługiwać uczelniom odwołanie do sądów. Ponadto można też umożliwić ministrowi wysłuchanie stron (szkoły), a także swobodne podjęcie decyzji w sprawie na podstawie przedstawionej mu opinii.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 lipca 2013 r., sygn. akt SK 61/12.