– Nikt z nami takich propozycji nie konsultował. To złe rozwiązanie. Co ma robić przez miesiąc wakacji nauczyciel, jeśli szkoła i tak z powodu braku uczniów będzie zamknięta? – oburza się Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Podkreśla, że nie jest jasne, czy miesięczny urlop ma dotyczyć osoby, która po raz pierwszy rozpoczyna pracę w oświacie, czy w każdym przypadku zatrudnienia u nowego pracodawcy.

Zmiany popierają za to samorządy. – Wszyscy nauczyciele powinni mieć 30 dni urlopu. Moglibyśmy wtedy zapewnić uczniom możliwość spędzania wakacji na terenie obiektów szkolnych – wskazuje Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz, wójt gminy Repki (woj. mazowieckie).

Kurator zdecyduje o zwolnieniu nauczyciela. Bez udziału ministra

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie będzie już rozpatrywało odwołania pedagoga od nałożonej na niego kary dyscyplinarnej. Ostatnią instancją będzie kuratorium oświaty.

Takie m.in. zmiany przewiduje projekt nowelizacji założeń do ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.), który jutro będzie rozpatrywany przez Radę Ministrów. Mają one wejść w życie od przyszłego roku.

W założeniach przewiduje się też obniżenie wymiaru urlopu wypoczynkowego dla nauczycieli, którzy wracają do pracy po co najmniej miesiącu nieobecności z tytułu m.in. urlopu bezpłatnego, tymczasowego aresztowania, odbywania kary pozbawienia wolności lub urlopu dla poratowania zdrowia.

A to oznacza, że nauczyciel powracający do pracy z końcem czerwca po rocznej absencji, będzie mógł do końca roku kalendarzowego przebywać na urlopie tylko przez 24 dni. W efekcie blisko połowę wakacji spędzi w pracy.

Z kolei dyrektor szkoły będzie mógł skorzystać z urlopu wypoczynkowego w trakcie dni, w których są prowadzone zajęcia. Jego ciągły wymiar może wynieść 14 dni roboczych. W przypadku nauczyciela ma on mieć zagwarantowane odpowiednio nieprzerwane 28 dni wolnego od pracy.

Co ważne, pedagodzy nie będą mogli korzystać z trzech lat płatnego urlopu zdrowotnego w ciągu kariery zawodowej. Jego wymiar zostanie obniżony do jednego roku. Co więcej, nie będzie on przysługiwał po siedmiu latach pracy, ale dopiero po 20. O tym, czy dana osoba będzie kwalifikowała się do tego świadczenia, zdecyduje lekarz medycyny pracy, a nie pierwszego kontaktu.

Zmianie ulegnie również tryb postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycieli. Pierwszą instancją będzie organ prowadzący, a drugą – kurator. Nie będzie możliwości odwoływania się do ministra edukacji narodowej.

– Wszyscy dobrze wiemy, jakie są relacje między wójtem a kuratorem. Przez taką procedurę można będzie eliminować z pracy niewygodne osoby – krytykuje Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Po zmianach zlikwidowanych zostanie też kilka dodatków socjalnych dla nauczycieli, np. mieszkaniowy. Na innych zasadach będzie wypłacany dodatek wiejski. Obecnie wynosi on 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego poszczególnej grupy awansu zawodowego. Po zmianach będzie to 10 proc., ale kwoty bazowej określanej w ustawie budżetowej, od której są naliczane nauczycielskie pensje.

Dodatkowo zmianie ulegnie sposób określania średniej płacy. Ta nie będzie już naliczana na poszczególne stopnie awansu nauczycieli, ale dla wszystkich pracujących łącznie. Jeśli nie zostanie osiągnięta, w dalszym ciągu będzie wypłacany jednorazowy dodatek uzupełniający. Nie zostaną nim jednak objęte osoby, które przebywały na urlopie zdrowotnym.

– Większość tych zmian popieramy, ale z zastrzeżeniem, że wciąż domagamy się bardziej stanowczych działań rządu ograniczających nauczycielskie przywileje – potwierdza Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprezes Związku Gmin Wiejskich RP.

Podkreśla, że póki co rozpatrywana przez Radę Ministrów nowelizacja wprowadza tylko kosmetyczne zmiany.

Wynagrodzenia w szkołach

Średnia płaca nauczycieli z podziałem na cztery stopnie awansu:

● Stażysta – 2717 zł

● Kontraktowy – 3016 zł

● Mianowany – 3913 zł

● Dyplomowany – 5000 zł

Etap legislacyjny

Czeka na przyjęcie przez rząd