Opiekunowie dzieci, które uczęszczają do samorządowych przedszkoli, nie powinni się obawiać, że w wakacje wszystkie tego typu obiekty będą zamknięte. Ich podopieczni mogą jednak trafić do innych placówek, pełniących w tym czasie dyżury. Wójt lub prezydent, którzy zamknąłby wszystkie przedszkola na wakacje, naraziliby się na zarzut, że nie realizują rocznego obowiązku przygotowania uczniów do nauki w szkole.
Inne zasady dotyczą szkół. Te mogą funkcjonować w lipcu i sierpniu jedynie wtedy, gdy np. gmina chce na ich terenie zorganizować dla dzieci dodatkowe atrakcje. Na zajęcia w tym czasie mają szanse przede wszystkim uczniowie w dużych aglomeracjach miejskich. W małych miejscowościach o opiekę nad najmłodszymi zazwyczaj muszą zadbać rodzice (co najwyżej pozostaje im świetlica gminna).
Samorządy mogą jednak zorganizować dzieciom i młodzieży wypoczynek wakacyjny. Swoje pomysły na spędzenie wolnego czasu powinni zgłaszać uczniowie, rodzice czy nauczyciele. Ostatecznie o tym, czy szkoła będzie w wakacje otwarta, decyduje samorząd.

Na urlopie

Reklama
W czasie letniej przerwy samorządy przeprowadzają niezbędne remonty w szkołach i przedszkolach. Dlatego niektóre z nich są całkowicie zamknięte dla uczniów. Nie pracuje też część przedszkoli lub robią to w okrojonym składzie kadrowym. Wakacje to nie tylko czas wypoczynku dla uczniów, lecz także dla nauczycieli.
Zatrudnionym w przedszkolach przysługuje 35 dni roboczych urlopu. Mogą z niego skorzystać w dowolnym czasie w ciągu całego roku, przy czym jeden okres wypoczynku musi trwać co najmniej 4 tygodnie. Najczęściej jest to właśnie przerwa wakacyjna. W przypadku nauczycieli pracujących w szkołach wypoczynek trwa nawet 80 dni. Dzięki temu z wakacji korzystają też pozostali pracownicy szkół, mimo że są zatrudniani na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych, a nie Karty nauczyciela. Osobom, które zajmują się obsługą takich placówek, przysługuje w ciągu roku maksymalnie 26 dni wolnego. W praktyce szkoły są jednak zamykane na dłużej lub ich działanie ogranicza się tylko do pełnienia dyżurów przez pojedyncze osoby.

Reklama
W efekcie opiekunowie często nie mają żadnych podstaw prawnych, aby wyegzekwować od gminy otwieranie w wakacje szkół czy przedszkoli.

Gorzej ze szkołami

O ile gmina musi zadbać, aby w czasie przerwy wakacyjnej funkcjonowała przynajmniej część przedszkoli, to w przypadku np. szkół podstawowych i całej jej infrastruktury jest już prawie niemożliwe. Rodzice nie mogą żądać od gminy, aby zorganizowała ich podopiecznym czas wolny.
Jeśli jednak wójt lub prezydent miasta dysponuje wolnymi środkami, może sfinansować dodatkowe zajęcia. To wymaga jednak zatrudnienia opiekunów. Wówczas nauczyciele, poza pensją wynikającą z zatrudnienia w szkole, otrzymają wynagrodzenie za dodatkowe obowiązki. Samorząd zawiera z nimi umowę-zlecenie.
Warto wspomnieć, że sześciolatkowi, który w tym roku został zapisany przez rodziców do przedszkola, musi być zapewniona opieka do końca wakacji. Co ciekawe, nawet jeśli uczęszczał on do zerówki funkcjonującej na terenie szkoły, będzie musiał zostać przyjęty do dyżurującego w czasie wakacji przedszkola.

Zamknięte place zabaw

Poza szkołami i przedszkolami są jeszcze obiekty sportowe i place zabaw. Te usytuowane są najczęściej w sąsiedztwie szkół, które w czasie wakacji są zamykane. Gminy mogą zatrudnić na umowę-zlecenie np. nauczycieli, którzy pilnowaliby maluchów. Najczęściej tłumaczą jednak, że ich na to nie stać. Do tego decyzję bezpośrednią w tej sprawie podejmuje dyrektor, który zazwyczaj nie chce ponosić odpowiedzialności za dzieci bawiące się na szkolnym placu.
Problem mają także uczniowie, którzy chcieliby w czasie wakacji korzystać z orlików. Gminy, co do zasady, zatrudniają opiekunów, którzy otwierają boiska na kilka godzin po południu. Ale w soboty i niedziele obiekty te są zamknięte. Ich funkcjonowanie zależy więc wyłącznie od finansów samorządów i przyjętego regulaminu organizacyjnego.
Resort edukacji narodowej, który realizuje program Radosna Szkoła i dofinansowuje place zabaw, nie może wyegzekwować od gmin, aby place były bardziej dostępne. Przyznaje, że w programie nie ma rozwiązań, które wskazywałyby na to, że place mają być otwarte codziennie. Wszystko zależy więc od dobrej woli organu prowadzącego, czyli gminy.

z 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz.U. nr 135, poz. 1516).

Jak zorganizować wolny czas w wakacje dla uczniów (krok po kroku)

• Pod koniec roku szkolnego uczniowie i rodzice mogą zgłaszać pomysły na zorganizowanie czasu wolnego w wakacje.

• Dyrektor szkoły może wystąpić do gminy o wsparcie finansowe.

• Gmina ma możliwość pozyskiwania wsparcia finansowego od lokalnych przedsiębiorców.

• Nauczyciele nieodpłatnie lub na zlecenie mogą zorganizować zabawy i konkursy na terenie szkoły.

• Dyrektor wraz z nauczycielami powinien napisać program wypoczynku dla uczniów.

• Rodzice z własnych środków mogą współfinansować akcje (np. półkolonie).

Podstawa prawna

Art. 6, 75 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.). Par. 12 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu

Szkolne place zabaw w wakacje nie powinny być zamykane

Czy w czasie przerwy wakacyjnej dyrektor szkoły wraz z nauczycielami może zorganizować zajęcia rekreacyjne i zabawy na terenie placówki dla uczniów?

Oczywiście. Takie zajęcia mogą się odbywać w czasie wakacji, jednakże pod warunkiem, że zostanie z dyrektorem i nauczycielami zawarta dodatkowa umowa na ten okres. Pojawiają się sygnały, że niektóre gminy zmuszają takie osoby do pracy w czasie wakacji, oczekując od nich rezygnacji z części urlopu. Bywa, że nauczyciele przyciśnięci do muru, w obawie, by odmowa w przyszłości nie skutkowała zwolnieniem, godzą się na to. Jest to jednak niezgodne z prawem. Artykuł 64 ust. 1 karty określa bowiem jednoznacznie, że nauczycielowi zatrudnionemu w szkole, która przewidziała organizację ferii letnich i zimowych, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym tym przerwom. Także wymiar i zakres wykonywanych przez nauczyciela czynności ustawa ogranicza do przeprowadzania egzaminów, prac związanych z zakończeniem roku szkolnego i przygotowaniem nowego roku szkolnego, opracowywania szkolnego zestawu programów i uczestniczenia w doskonaleniu zawodowym. Co ciekawe, te czynności nie mogą łącznie zająć nauczycielowi więcej niż siedem dni. Karta zamknęła tym samym możliwość nakazu wykonywania przez nauczyciela w czasie ferii innych obowiązków i zmuszania go do opieki nad uczniami w tym czasie oznacza łamanie prawa.

Mimo to niektóre placówki szukają sposobów na zapewnienie opieki.

Niektóre samorządy próbują zobowiązać nauczycieli do pracy w tym czasie w formie wolontariatu, ale jest to skomplikowane prawnie. Osobną kwestią jest natomiast możliwość zatrudnienia w czasie wakacji nauczycieli placówek nieferyjnych, np. tych z przedszkoli. Zgodnie z art. 64 ust. 3 karty nauczycielom zatrudnionym w szkołach, w których nie są przewidziane ferie szkolne, przysługuje prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze 35 dni roboczych w czasie ustalonym w planie urlopów. Ten ostatni nie musi uwzględniać wyłącznie miesięcy wakacyjnych.

Jak gmina wykorzystuje swoje obiekty do zapewnienia dzieciom i młodzieży atrakcji w czasie, gdy pozostają w domu?

Samorządy zazwyczaj udostępniają swoje obiekty w czasie ferii. Można te zajęcia realizować, jak wcześniej wspomniałem, przez zawarcie dodatkowych umów z nauczycielami lub udostępnić placówki stowarzyszeniom czy klubom sportowym itp. Poza tym obiekty sportowe i przeznaczone do działalności kulturalnej usytuowane poza szkołami zarządzane są przez jednostki kultury. Pracownicy domów kultury, planując akcje letnie, zapewniają różnorodną ofertę zajęć dla dzieci i młodzieży. Ponadto gminy mogą organizować w swoich obiektach np. półkolonie lub zaplanować w planach budżetowych dofinansowanie zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia.

W niektórych gminach działające przy szkołach place są zamykane. Czy nie wystarczyłoby tylko zamieścić informację, że za dziecko odpowiada opiekun, zamiast je zamykać?

Jeśli place będą dla dzieci zamknięte, to będą przechodzić przez płot. Rzecz jasna, najważniejsza jest kwestia bezpieczeństwa. Dyrektor zarządzający placówką powinien nieustannie monitorować stan bezpieczeństwa technicznego urządzeń. Można wyznaczyć opiekuna placu, ale to rzadka sytuacja i trudno oczekiwać, by ta praca trwała 24 godziny na dobę. Faktycznie – zazwyczaj umieszczana jest obok bramki informacja, że za bezpieczeństwo dzieci odpowiadają rodzice. Ale identycznie jest np. na placach zabaw spółdzielni mieszkaniowych. A kłódka na bramce i zakaz wejścia, choć teoretycznie zwalniają z odpowiedzialności zarządzającego placem w sytuacji nieszczęśliwego wypadku, problemu nie rozwiążą.

Czy dostęp do przedszkoli może być ograniczony w czasie wakacji?

Nie, ale w tym okresie wyłącznie część rodziców zainteresowana jest opieką przedszkolną. Równocześnie dyrektorzy placówek są zobowiązani do zrealizowania planów urlopowych, a organy prowadzące planują wakacyjne remonty. W mojej gminie, jak zapewne w wielu innych, pełnione są wakacyjne rotacyjne dyżury przedszkoli dla wszystkich chętnych. Jeżeli rodzice będą zainteresowani opieką przez całe wakacje, muszą dowozić dziecko do zmieniających się co kilka tygodni dyżurujących przedszkoli. Niekoniecznie będzie to placówka, do której uczęszczało dziecko przed wakacjami. Wszyscy chętni zostaną jednak do któregoś z dyżurujących przedszkoli przyjęci. Są jednak w Polsce liczne gminy, w których w ogóle nie funkcjonuje ani jedno samorządowe przedszkole.

Czy hala sportowa w szkole też musi być zamknięta w czasie wakacji?

Nie. Gminne hale sportowe zarządzane są przez instytucje kultury. W szkole zwykle są sale gimnastyczne, które nie muszą być zamknięte w czasie wakacji. Może być ona użytkowana jak inne obiekty. Wszystko zależy tylko od dobrej woli dyrektora placówki i organu prowadzącego, czyli samorządu.