Resort edukacji zapowiada rezygnację ze stosowania klucza, czyli ustalonego schematu odpowiedzi przy sprawdzaniu egzaminów dojrzałości. Praca będzie oceniana całościowo. Nowy system dotyczyć będzie matur pisanych za dwa lata, czyli tych maturzystów, którzy są uczeni według nowej podstawy programowej.
W tym roku egzaminatorzy będą się posiłkowali starymi kryteriami. Przy wprowadzaniu obecnego systemu zamysł był taki, by zminimalizować różnice w ocenie pytań otwartych, aby nie zależały tylko od oceny sprawdzającego. Powstały wytyczne, np. przykładowa lista wyrażeń, które powinny się pojawić w wypracowaniu. I choć sprawdzający nie muszą się literalnie trzymać klucza, efektem takiego systemu jest to, że uczniowie skupiali się na tym, by użyć konkretnych słów i wyrażeń. A ci nieschematyczni mogli otrzymać niskie oceny. Jeden z maturzystów nie otrzymał punktów, kiedy w odpowiedzi użył sformułowania „zaprzysiężenie prezydenta RP”, a w kluczu było „odebranie przysięgi od nowo wybranego prezydenta”. I choć konstytucjonaliści przekonywali, że oba zdania znaczą to samo, odpowiedzi nie uznano. Od 2015 r., jak tłumaczy Jolanta Gołaszewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży, nie szczegół będzie ważny, lecz sposób, w jaki uczeń rozwiązuje problem.
Klucz czy nie klucz – uczniowie i tak sobie radzą. Jak podaje portal serwis TVN24.pl, wczoraj podczas trwania egzaminu na forach pojawiły się zadania matematyczne z prośbą o pomoc w rozwiązaniu. I były rozwiązywane przez usłużnych internautów. Mariola Konopko z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej poinformowała, że sprawa została przekazana policji.