Stopień naukowy doktora wystarczy, aby uzyskać zgodę na płatne zwolnienie z pracy na prowadzenie badań naukowych poza uczelnią.

Tak wynika z projektu założeń do nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Ma zacząć obowiązywać od 1 października 2013 r.

Nowe przepisy rozszerzą grupę uprawnionych do urlopu na prowadzenie badań poza jednostką macierzystą. Obecnie mogą z niego skorzystać tylko zatrudnieni na podstawie mianowania.

Projekt przewiduje też, że orzeczenie o potrzebie udzielenia urlopu na poratowanie zdrowia nauczycielowi akademickiemu będzie wydawał lekarz medycyny pracy. Obecnie wystarczy zaświadczenie lekarza prowadzącego. To prowadzi do nadużyć.

– Uczelnie nie mają możliwości zakwestionowania zasadności wystawienia takiego orzeczenia. Przepisy, które regulują tę procedurę, są zbyt lakoniczne – uważa Mariusz Duda, kierownik działu spraw pracowniczych na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym w Siedlcach.

Tłumaczy, że zgodnie z ustawą nauczyciel może ubiegać się o urlop na poratowanie zdrowia już po pięciu latach pracy. Jednorazowo ma prawo skorzystać z niego w wymiarze maksymalnie sześciu miesięcy.

– Brakuje postępowania odwoławczego, przez co rektor nie ma możliwości, aby odmówić udzielenia takiej przerwy w wykonywaniu obowiązków – tłumaczy Mariusz Duda.

Dodaje, że takie orzeczenia powinna wydawać komisja powołana przez ZUS. Jego zdaniem ograniczyłoby to liczbę osób, które nadużywają wspomnianego uprawnienia. Dla uczelni konieczność udzielenia urlopu na wniosek nauczyciela to duże obciążenie finansowe.

Więcej nauczycieli akademickich będzie mogło skorzystać ze zwolnienia na badania naukowe

Etap legislacyjny

Stały Komitet Rady Ministrów