Gimnazja, zgniłe jajo edukacji: naprawić czy likwidować

autor: Mira Suchodolska16.11.2012, 07:05; Aktualizacja: 16.11.2012, 10:54
Dla gimnazjum dobry wynik z egzaminu to najważniejsza sprawa. Sytuuje je bowiem na określonym miejscu w rankingu.

Dla gimnazjum dobry wynik z egzaminu to najważniejsza sprawa. Sytuuje je bowiem na określonym miejscu w rankingu.źródło: ShutterStock

Gimnazja, które miały być sposobem na poprawę jakości polskiej edukacji, budzą dziś emocje większe niż 13 lat temu, kiedy je wprowadzano.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (69)

  • Joanna(2012-11-16 10:18) Zgłoś naruszenie 00

    Witam
    Dziękuje bardzo za ten tekst ponieważ edukacja w Gimnazjalnych jest rzeczywiście na bardzo niskim poziomie. Jeśli zaś chodzi o uczniów którzy maja potencjał jest on mocno tłamszony. Po trzech latach uczenia przez nauczycieli którzy niestety też w większości są z tak zwanej "łapanki" młodzi ludzie nie mają ochoty do zgłębiania wiedzy. Podam przykład dzieci w II kl dostały za zadanie nauczenie się liczby π (Pi), za 36 liczb po przecinku miały dostać szóstkę. Mojemu synowi zajęło 15 min wyuczenie się na pamięć 57 liczb po przecinku - dostał szóstkę . Tylko nikt nie pokazał im jak tę liczbę wyprowadzić. Na pytanie czemu to służy- brak odpowiedzi.
    Brakuję nauczycieli z pasją -więc jak od młodych tego żądać? Niestety w Gimnazjach z którymi maiłam do tej pory doczynienia niweczono to czego młody człowiek do tej pory nauczył się czy wypracował.
    Nikt z polityków nie pyta się społeczeństwa jakie mają odczucia. Przecież to my chodzimy na wywiadówki a przede wszystkim obserwujemy swe dzieci. To my widzimy spowolnienie, zniechęcenie młodych ludzi. Może to jest temat o którym My Rodzice powinniśmy zacząć głośno mówić, może media mogły by wspomóc ten głos np. pytając się co dalej z edukacją naszych dzieci. Nie tylko myślę o gimnazjach ale o tym że maluchy mają odroczony czas obowiązkowego nauczania w kl I jednak Nowy Program Nauczania (Nowa Podstawa Programowa) już został wprowadzony. Dzięki temu nasze 7-latki uczą się w I kl tego co ich starsi koledzy jeszcze parę lat temu przyswajali w przedszkolnych kl 0. Tak myślę że za parę lat Polska młodzież zasili stada bezrobotnych i mimo tego że rodzice wysyłają swe pociechy na coraz to nowsze, ciekawsze zajęcia pozalekcyjne Omnibusów z nich nie będzie bo zabraknie elementarnej wiedzy, tzw podstaw.

    Odpowiedz
  • Jacek(2012-11-16 17:02) Zgłoś naruszenie 00

    Likwidować, ale to już nic nie da.Po prostu za późno, szkoda Polski i Polaków.

    Odpowiedz
  • do Joanny(2012-11-16 10:35) Zgłoś naruszenie 00

    Z idiotycznym uczeniem się liczby PI masz rację. 45 lat temu a podstawówce mieliśmy na zadanie domowe wypisać miasta w Polsce. Napisałem z głowy ok. 30 i dostałem trójkę a debile wypisali z atlasu ponad 100 i dostali piątki.

    Odpowiedz
  • Belfer(2012-11-16 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    LIKWIDACJA GIMNNAZJUM - to możliwość przejścia przez uczniów najtrudniejszego okresu dojrzewania w znanym środowisku, nawiązania przyjażni ,a nie tylko sporadycznych kontaktów, co procentuje w przyszłości. Nie wspomnę o nie powielaniu tych samych teamatów i pomijaniu niektórych. I danie czasu na faktyczne a nie pozorne wybory młodzieży, a nie dzieci. Mniej dyrekcji i administracji i obrażopnych na rzeczywistość nauczycieli. SAME KORZYŚCI.

    Odpowiedz
  • M(2012-11-16 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    LIKWIDOWAĆ !!!

    Odpowiedz
  • Mf(2012-11-16 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    Wreszcie porządny artykuł. Mądry i dogłębny. Można się zgadzać albo nie, ale przeczytać warto. Ja osobiście uważam że system "komunistyczny" był lepszy. Mniej stresów dla dzieciaków i stabilne zakotwiczenie w środowisku.

    Odpowiedz
  • Nie wstydżmy się - mówmy głośno(2012-11-16 10:53) Zgłoś naruszenie 00

    1.System szkolnictwa z PRL-u był lepszy, gimnazja to niewypał /ze względów rozwojowych młodego człowieka, należy je zlikwidować/.
    2.Poprawić edukację na studiach pedagogicznych.
    3.W szkolnictwie mają pracować PASJONACI, NIE WYROBNICY.
    4.Programy /dziś przepełnione - gimnazjalista nie zna tabliczki mnożenia do 100/, mają być dostosowane do potrzeb i realiów.
    5.Szkoła miejscem zdobywania WIEDZY, NIE WIARY.

    Odpowiedz
  • Druid(2012-11-16 19:07) Zgłoś naruszenie 00

    Przerażony czytam. Przerażony tym, że:
    a) żłobki są przybytkiem oświatowym a nie ochrony zdrowia. O skutkach tego "przemyślanego" posunięcia ostatnio bardzo głośno
    b) w podstawówkach dzieci klas starszych napastują, napadają, okradają dzieci klas młodszych przy "niemocy" dyrekcji i grona pedagogicznego. Wspomnę nieśmiało, że to od 7- do 13- latków. Połączcię więc z 15-latkami, w których ego i hormony buzują nieopanowane
    c) gimnazja dla osób w wieku najbardziej burzliwym. Nauczyciele " na dają rady"
    d) akty przemocy w szkołach ponad gimnazjalnych.
    I tak dalej. A ja widzę, że brać nauczycielsko-pedagogiczna nie wykonuje swoich podstawowych obowiązków. Nie uczy i nie wychowywuje. Czyli marzą się Makarenkowie, dryl i wyselekcjonowane osobniki poddatne na nauczanie?
    Wpierw naprawić należy kraj, z którego rodzice muszą emigrować za chlebem dla rodzin łamiąc podstawowe obowiązki rodzicielskie. Kraj, w którym zdecydowana większość rodaków pracując nie jest w stanie utrzymać rodziny. Kraj, w którym nauczyciele mając wyłącznie postawę roszczeniowo-mniesięnależącą nie wykonują swoich podstawowych obowiązków - o czym wyniki ich nauczania.
    Do roboty nieroby. Mam na myśli polityków i nauczycieli. Samo nie przyjdzie.

    Odpowiedz
  • zzz(2012-11-16 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    Ta likwidacja gimnazjów to taki ,,chwyt reklamowy''nikt nie zlikwiduje gimnazjów, bo w Polsce nie ma kasy na kolejne zmiany, ludzie-kryzys mamy, w kasie pusto a Wy wierzycie w bajki o likwidacji gimnazjum!

    Odpowiedz
  • opt(2012-11-17 01:42) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież ministrowi Handke nie chodziło o poziom nauczania tylko o wymieszanie kadry, pozbycie się niewygodnych i zatrudnienie podobnie jak on nawiedzonych. I tu nie ma co małpować innych systemów, skoro nasz się sprawdził, nawet ten z PRL-u.

    Odpowiedz
  • kierownik(2012-11-16 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    sprostowanie... zamiast słwa zawodówka chciałem napisać podstawówka przzepraszam za błąd ...a jeśli chodzi o frajerów klasowych to mam na myśli młodych ludzi prześladowanych przez wyrstków

    Odpowiedz
  • jolanta1(2012-12-21 22:33) Zgłoś naruszenie 00

    do exa - no nie, a Ty POpierasz oszołomów POmrocznych, tych którzy obecnie POwalili POlaków na kolana? No, POrażka totalna.

    Odpowiedz
  • juz nie za PO(2012-11-17 00:31) Zgłoś naruszenie 00

    Jak do władzy się dorwie, każda następna ekipa, to majstruje, wszędzie gdzie się da! Młode nawiedzone wilki myślą, że rozumy pozjadały i dawaj za reformy się biorą, aby wykazać, że coś niby pożytecznego zrobiły! A w sumie, aby premie od Guru, za idiotyzmy dostać. Odpowiedzialności za bzdurne decyzje żadnej nie ponoszą! A efekt? Kilka, albo kilkanaście lat dzieci i ich rodzice muszą znosić efekty puszczonych bąków przez niekompetentnych, partyjnych urzędasów. Fe! niedobrze się robi!

    Odpowiedz
  • Romanaowski(2012-11-16 20:20) Zgłoś naruszenie 00

    Kto jest "ojcem" gimnazjów bo się nie doczytałem w tekście.Co za dureń...

    Odpowiedz
  • K(2012-11-17 17:04) Zgłoś naruszenie 00

    Gimnazja to twór,który miał za zadanie przechować młodzież o 2 lata.Dzisiejsza kadra na studiach to przeważnie ludzie ,którzy uczyli się w starym systemie a z tego wynika,że musiał być dobry.Ale Ci z tak zwanej transformacji uznali,że wszystko przedtem było be!No i dalej zmieniać ,reformować,podręczniki przeładowane niepotrzebną treścią zmieniające się jak w kalejdoskopie i żaden nawet najlepszy nauczyciel nie jest w stanie tego ogarnąć.Kończyłam podstawówkę w roku 70 i do tej pory mam miłe wspomnienia związane z moimi nauczycielami ba pamiętam ich imiona i nazwiska .Chociaż wielu z nich już odeszło to pozostali w mojej pamięci.Nie zawsze było różowo ale mimo ,że w klasie było nas 48 mieli czas dla ucznia i pomagali rozwiązywać problemy także te rodzinne.Miałam szczęście ale im się naprawdę chciało!

    Odpowiedz
  • do gość(2012-11-16 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Szczególnie Stowarzyszeń katolickich
    Katechetów też mamy ciekawych

    Odpowiedz
  • ub(2012-11-17 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    "14: zły z IP: 89.70.131.* (2012-11-16 12:31)

    nie ma to jak buzek który spieprzył wszystko: edukację, służbę zdrowia i system emerytalny i w zamian za te zasługi dostaje order orła białego i ciepła posadkę w europarlamencie! pociągnąć do odpowiedzialności tego nieudacznika i hochsztaplera!"
    uważam podobnie, ten człowiek nie powinien być wynagradzany stanowiskiem i orderem. Nie jestem specjalistą ale przeraża mnie w jaki sposób są uczone nasze dzieci. córka 1 klasa gimnazjum, zadania z chemii na samym początku bez wprowadzenia, objaśnienia co to są pierwiastki, związki i inne takie...Lubiłem chemię więc dziecku wytłumaczyłem co wiedziałem, ale czy to ja mam uczyć swoje dziecko czy szkoła???

    Odpowiedz
  • jozef z bazołow(2012-11-16 23:54) Zgłoś naruszenie 00

    syn wstaje o 6,10 rano
    7.00 autobus przez kilka wsi do gimnazjum
    wraca o 16,10 po południu
    słowem 10 godz ,tornister pełny ,kregosłup krzywy ,z geby smrod od zebow
    za co leczyc panie frajerze,,!!!,,,
    komus tu palma odbiła 13 lat temu
    hyba orłowi
    yes yes ugryzł go w dupe piees!!!

    Odpowiedz
  • zły(2012-11-16 12:31) Zgłoś naruszenie 00

    nie ma to jak buzek który spieprzył wszystko: edukację, służbę zdrowia i system emerytalny i w zamian za te zasługi dostaje order orła białego i ciepła posadkę w europarlamencie! pociągnąć do odpowiedzialności tego nieudacznika i hochsztaplera!

    Odpowiedz
  • Stach Głąbiński(2012-11-16 11:56) Zgłoś naruszenie 00

    Wady systemu kształcenia młodzieży na poziomie średnim to:
    1. Sztywne ramy programowe i organizacyjne uniemożliwiające wykorzystanie szans jakie powstają w wyniku kształtowania się w grupie max. kilkunastoosobowej wzajemnej relacji dwu niepowtarzalnych indywidualności: wychowawcy i ucznia. Należy uelastycznić programy nauczania i znieść obowiązek systemu klasowo-lekcyjnego stwarzając wychowawcom maksimum swobody wyboru metody działania.
    2. Brak odrębnego traktowania dydaktyki i pedagogiki. Pracować z młodzieżą winien nie nauczyciel, lecz wychowawca pomagający uczniom organizować samokształcenie. Poza wykładem, prowadzonym przez znawcę przedmiotu dla dowolnie licznego audytorium niedopuszczalne jest udzielanie wiadomości zamiast pomocy w odnalezieniu tekstu objaśniającego problem, lub rozwiązania go w grupie uczniowskiej z ew. dyskretną pomocą. Podobnie z poprawianiem błędów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane