Wczoraj Centralna Komisja Egzaminacyjna i Ministerstwo Edukacji opublikowały wyniki tegorocznego egzaminu gimnazjalnego. W niektórych jego częściach uczniowie osiągnęli lepsze rezultaty niż rok wcześniej. Ale to nie kwestia tego, że zmądrzeli, lecz nowej formy egzaminów.
Zamiast dwóch podstawowych części – humanistycznej i ścisłej – egzamin był podzielony na cztery części (język polski z historią i wiedzą o społeczeństwie, matematyka, przedmioty przyrodnicze). Oprócz tego pojawiły się egzaminy sprawdzające języki obce, jednak ich wyniki nie będą się liczyć przy naborze do liceum. – Nacisk postawiono na umiejętności takie jak kojarzenie faktów, dostrzeganie związków przyczynowo-skutkowych, krytyczne myślenie i wnioskowanie – tłumaczy Artur Gałęska, p.o. dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Nowa forma przełożyła się wyniki. Rok temu z testu z języka polskiego uczniowie zdobywali średnio 25,3 pkt na 50 możliwych (ok. 50 proc.), a w tegorocznej części humanistycznej uczniowie uzyskali średnią na poziomie 65 proc. – Widocznie lepiej sobie radzą z pytaniami, które nie sprawdzają wiedzy jako takiej. W tym roku było mało zadań otwartych, czyli takich, w których uczeń musiał sam sformułować odpowiedź lub napisać wypracowanie. To nigdy nie było mocną stroną uczniów – mówi jeden ze stołecznych nauczycieli.