Niemal o 100 proc. w ciągu ostatnich 2 – 3 lat wzrosło zainteresowanie polskich studentów praktykami za granicą. Wynika to z danych AIESEC, organizującej praktyki w 110 krajach na świecie. Podobne wzrosty notuje wiele uczelnianych biur karier, które wysyłają studentów i absolwentów do pracy za granicę.
– Mamy dziś 20 chętnych na 1 miejsce, sześć razy więcej niż w 2004 r., kiedy ruszaliśmy z naszym programem – mówi Marta Cieślak z Instytutu Monitorowania Mediów, organizatora konkursu „Praktykuj za granicą”.
Tak duże zainteresowanie to efekt słabej konkurencji polskich firm w organizacji staży. Wiele z nich, wykorzystując trudną sytuację na rynku pracy, w dalszym ciągu proponuje młodym bezpłatne praktyki. Do wyjątków należą takie spółki, jak np. Adamed, Infosyss, ING Bank Śląski czy Shell, które płacą młodym od 1,5 do 3 tys. zł, a potem podpisują z nimi stale kontrakty.