W obliczu braku nauczycieli ZNP chce przeforsować zmianę, która ma umożliwić dorabianie osobom na świadczeniach kompensacyjnych. Jednak wbrew przewidywaniom na razie nie ma masowej ucieczki ze szkół w obawie przed koronawirusem.
Związek Nauczycielstwa Polskiego przekonuje, że z zawodu nauczyciela odchodzi coraz więcej osób. Szacuje, że w tym roku może to być nawet kilkanaście tysięcy pracowników oświaty. I podkreśla, że wielu z nich z powodu ryzyka zakażenia zdecydowało się na przejście na świadczenia komasacyjne lub urlop dla poratowania zdrowia. Jednak w tym pierwszym przypadku jest to ruch w jedną stronę, bo takie osoby nie mogą dorabiać w swoim zawodzie. Związkowcy chcą te restrykcje złagodzić.
Zarząd ZNP zdecydował się na taki ruch, bo jak sam wylicza, w tym roku w szkołach przestało pracować ok. 16 tys. nauczycieli. DGP postanowił sprawdzić, jakie dane na ten temat ma resort edukacji. – Informacje o rozwiązaniu stosunku pracy według stanu na koniec września będą znane po 10 października. Wynika to z harmonogramu przekazywania ich przez dyrektorów placówek do Systemu Informacji Oświatowej – mówi Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN.