Uczniowie porozsadzani co 1,5 m, płyn dezynfekujący przy drzwiach wejściowych oraz nakaz zakrywania ust i nosa do momentu, aż zdający nie usiądzie w ławce – tak będą wyglądały tegoroczne egzaminy, zarówno ósmoklasisty, jak i maturalny. Drastyczny reżim sanitarny wprowadziły wytyczne Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. To pokłosie epidemii koronawirusa. Resztę zmian ogłosił wczoraj minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Choć do tej pory przewidywano scenariusz, że maturzyści nie będą uczestniczyli w egzaminach ustnych, minister zdecydował, by wprowadzić wyjątek. – Niektórzy z naszych uczniów mogą domagać się egzaminu ustnego – przyznał szef MEN na konferencji prasowej. Chodzi zwłaszcza o chcących się dostać do zagranicznych placówek, które wymagają wyniku takiego egzaminu, albo potrzebujących zdać egzamin ustny, by zrealizować postanowienia umowy międzynarodowej. Aby podejść do matury ustnej, do 22 maja trzeba zgłosić taką chęć dyrektorowi szkoły. Piontkowski ogłosił także miniamnestię maturalną. Obejmie ona tych uczniów, którzy rok temu oblali egzaminy ustne i w tym chcieli zdawać je jeszcze raz.

„Absolwenci, którzy w 2020 r. deklarowali ponowne przystąpienie do ustnego egzaminu maturalnego, aby ten egzamin zdać, nie będą do niego przystępowali” – czytamy w przygotowanym przez MEN rozporządzeniu. Co w zamian? „Otrzymają oni świadectwo dojrzałości, jeżeli we wcześniejszych latach z każdego przedmiotu obowiązkowego w części pisemnej mieli co najmniej 30 proc. punktów możliwych do uzyskania oraz przystąpili do części pisemnej egzaminu maturalnego z co najmniej jednego przedmiotu dodatkowego”. Jeśli nie spełniają tego warunku lub nie uda im się poprawić złego wyniku w najbliższej sesji, będą musieli poczekać do następnego roku. Ich amnestia nie obejmie.

MEN ułatwiło też organizację testów. Przebiegu egzaminu w zespole nadzorującym będzie mogło pilnować tylko dwóch nauczycieli, a nie – jak dotychczas – trzech. Ci, którzy zostaną wytypowani do zespołów, obawiają się jednak o swoje bezpieczeństwo. Zapytaliśmy MEN, kto i jakie środki ochrony udostępni egzaminatorom, także tym sprawdzającym maturalne testy już po egzaminie. Minister nie odniósł się do naszego pytania. Nie uzyskaliśmy też odpowiedzi na wątpliwości, czy w związku ze zwiększonym zagrożeniem mogą oni liczyć na wyższe stawki za sprawdzony egzamin.

Piontkowski przedstawił za to harmonogram rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Będzie ona prowadzona od połowy czerwca niemal do ostatnich dni wakacji. Od 15 czerwca do 10 lipca będzie można składać wnioski o przyjęcie do szkoły i załączać do nich świadectwa ukończenia podstawówki. Jak zapowiada MEN, wystarczy skan dokumentu. Między 31 lipca a 4 sierpnia będzie czas, by uzupełnić wniosek o zaświadczenie o wyniku egzaminu ósmoklasisty, a także zmianę preferencji dotyczących szkoły ponadpodstawowej. Listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych zostaną ogłoszone 12 sierpnia. Tydzień później szkoły ogłoszą listy przyjętych.

Tym razem, wyjątkowo, listy mogą zostać wywieszone nie tylko w szkole, lecz także na jej stronie internetowej. Dotychczas takie rozwiązanie uznawano za niezgodne ze standardami ochrony danych osobowych. Jeśli po 19 sierpnia w szkole zostaną wolne miejsca, uczniowie będą mogli składać w niej podanie o przyjęcie. Inaczej niż w latach ubiegłych, nie będzie na nie postępowania uzupełniającego, czyli kolejnego konkursu świadectw i wyników testów. Dyrektor placówki będzie mógł arbitralnie zdecydować, których uczniów przyjąć. Planowany na kwiecień egzamin ósmoklasisty rozpocznie się 16 czerwca, a matury, które zwykle ruszały zaraz po weekendzie majowym, wystartują 8 czerwca.