Nauczyciele chcą 1000 zł podwyżki. Zalewska: Spotkajmy się w pół drogi

14.01.2019, 17:51; Aktualizacja: 14.01.2019, 18:05

Razem z Ministerstwem Finansów analizujemy postulaty związków zawodowych – powiedziała w poniedziałek w Polskim Radiu 24 minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Jak zaznaczyła, postulaty te są bardzo kosztowne, zaapelowała do związkowców: spotkajmy się w pół drogi.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • adas(2019-03-19 16:47) Zgłoś naruszenie 11

    To wolny kraj,jak nauczyciel uważa że ma niskie zarobki,droga wolna,może zmienić pracę,chyba że socjalizm mu w głowie,ponad 60 dni wolnych w roku,wolne święta. Najbardziej uprzywilejowana grupa zawodowa !

    Odpowiedz
  • Nauczyciel(2019-02-01 10:04) Zgłoś naruszenie 21

    Zrezygnujcie z tej pracy jeżeli jest tak źle. Jestem po 2 kierunkach studiów i nie mogę dostać stażu w Poznaniu a chętnie będę pracować na ttch warunkach które są. Jak to się dzieje że pracownik krytykuje wynagrodzenie, chodzi na fałszywe zwolnienia i grozi ... i za to dostaje podwyzke. Ostatnio usłyszałam ze na jedno ogłoszenie aplikuje 50 osob a etatow dla stażystów nie ma. Ucze w szkole językowej i za takie zachowanie jakie reprezentuja nauczyciele byliby po prostu zwolnieni.

    Odpowiedz
  • Ja(2019-01-16 07:13) Zgłoś naruszenie 100

    A wystarczy nie rozdawać pieniędzy tym, którzy nie pracują. Dlaczego nie dają tym co pracują?

    Odpowiedz
  • To ja(2019-01-15 20:39) Zgłoś naruszenie 20

    nie mam nawet tyle emerytury, bo mi Plaszczak z Konfetti ukradli.

    Odpowiedz
  • kazcadu.a(2019-01-15 06:15) Zgłoś naruszenie 262

    Dla Zalewskiej to "w pół drogi" będzie wyglądało tak, że ona już wypłaciła albo zaplanowała takie właśnie podwyżki i nie trzeba nic w tej kwestii już robić. Prawda jest taka, że 1000 brutto nie zmieni nauczycieli w krezusów - po prostu zarabialiby nadal o wiele mniej niż większość specjalistów z wyższym wykształceniem. Zmotywowany finansowo nauczyciel pracowałby lepiej, nie biegałby gorączkowo po szkołach, dorabiając, a młodzi w drodze pozytywnej selekcji coraz chętniej wybieraliby ten zawód - czysty zysk po latach dla naszych dzieci i każdy to rozumie. Poza Zalewską i jej mocodawcami, którzy chętnie rozdają pieniądze swoim znajomym i krewnym w spółkach skarbu państwa oraz np. w NBP, a także niektórym grupom społecznym za poparcie polityczne (beneficjenci 500plus), ale nędznie płacą za uczciwą pracę podatnikom.

    Odpowiedz
  • Luk(2019-01-14 22:01) Zgłoś naruszenie 616

    Zamiast finansować religię, dać nauczycielem i przy tym więcej od nich wymagać, zaangażowania, bo nauczyciele w wielu przypadkach są przypadkowi. Przydała by się tak jak kiedyś losowa kontrola na lekcjach i ogólnie jakiś nadzór nad tym jak się zachowują.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Hjj(2019-01-14 20:57) Zgłoś naruszenie 412

    Przecież wystarczy nie kraść. Mikiard na tvp jest, miliard na religię też, stac nas na brak podatków od największego posiadacza ziemskiego i liczne dwórki, a nie ma na na marne 700 netto?

    Odpowiedz
  • sdf(2019-01-14 20:42) Zgłoś naruszenie 422

    nie wiem skąd wziąć takie środki, ale skądś je trzeba wziąć. Premier chwalił sie ostatnio nadwyżkę 11mld zł za listopad. Może stąd?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane