W ubiegłym tygodniu Anna Zalewska podsumowała swoje trzy lata na stanowisku szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przeanalizowaliśmy materiał, jaki MEN z tej okazji wysłał do mediów. Padło w nim dziesięć sformułowań dotyczących sukcesów MEN. Nie wszystkie są zgodne z prawdą.
Reklama

1. "Dobrze wprowadzona i oceniona reforma edukacji"

Zadowolenia MEN w tej kwestii nie podziela między innymi Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wielokrotnie kierował do Anny Zalewskiej listy, w których pisał o negatywnych konsekwencjach reformy: uczniowie nie mieszczą się w budynkach, zajęcia są prowadzone na dwie zmiany, uczniowie są przeciążeni nauką i pracami domowymi. „Mimo zmian sieci szkół, dokonanych przez samorząd terytorialny, uczniowie często nadal nie mieszczą się budynkach szkolnych. Lekcje obywają się we wszelkich możliwie dostępnych miejscach, np.: na korytarzach, stołówkach szkolnych, czy też w bibliotekach. Szczególnie niepokojące Rzecznika przypadki, dotyczą uczniów uczęszczających na zajęcia w ustawionych przed szkołą kontenerach. Dochodzi do tego wtedy, gdy organy prowadzące szkoły oraz dyrektorzy nie chcą przenosić uczniów szkół podstawowych do budynków likwidowanych gimnazjów” – czytamy w jednym z listów Adama Bodnara do Anny Zalewskiej.

Rzecznik zwracał również uwagę na problemy z programem nauczania: „Inny istotny problem to opracowane podstawy programowe oraz plany nauczania. Do Rzecznika docierają informacje, iż brak jest korelacji pomiędzy starą oraz nową podstawą programową oraz pomiędzy poszczególnymi przedmiotami. Np. pewne działy matematyki przesunięto do liceum, ale ich znajomość jest niezbędna do rozwiązywania zadań z fizyki”

2. Podwyżki dla nauczycieli

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, że do stycznia 2020 roku wynagrodzenia nauczycieli wzrosną o 15,8 proc. Konsekwentnie realizuje tą zapowiedź. Pierwszy etap podwyżek został przeprowadzony w kwietniu 2018 roku, kolejny jest zapowiedziany na styczeń 2019 roku. Już wkrótce nauczyciele będą zarabiać od 243 do 333 zł brutto więcej niż na początku 2018 roku. Nie oznacza to jednak, że środowisko jest zadowolone ze skali podwyżek. Pedagodzy zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego domagają się wzrostu płac na poziomie 1000 zł. Dzisiaj Związek ogłosi, jaką formę protestu przeciwko niskim wynagrodzeniom wybrali nauczyciele w głosowaniu. Do oddolnego protestu przystąpili nauczyciele w kilkunastu szkołach i przedszkolach w całym kraju. Podobnie jak niedawno policjanci i pracownicy sądów, przebywają na zwolnieniach lekarskich. Przy okazji pierwszego etapu podwyżek ZNP podkreślał również, że nie jest to realny pięcioprocentowy wzrost. W liście do Anny Zalewskiej, Sławomir Broniarz pisał tak: „W projekcie rozporządzenia określono nowe stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, uwzględniając 5 proc. podwyżkę wynagrodzeń od dnia 1 kwietnia 2018 r. W związku z tym, że w roku bieżącym nie przewidziano wyrównania podwyżki wynagrodzeń od 1 stycznia 2018 r., faktyczna podwyżka wynagrodzeń w skali roku wynosić będzie 3,75 proc.. Odliczając inflację szacowaną w roku 2018 na 2,3 proc, uzyskujemy podwyżkę wynagrodzeń nauczycielskich na poziomie 1,45 proc.”.

3. "Odbudowa szkolnictwa zawodowego i współpraca szkół z przedsiębiorcami"

W szczytowym okresie zainteresowania uczniów szkołami zawodowymi co piąty wybierał tę formę kształcenia. Tak było w 2008 roku. Od tego czasu liczba uczniów zainteresowanych nauką zawodu systematycznie malała. W 2016 roku rozpoczęto wdrażanie reformy szkolnictwa zawodowego. Szkoły zawodowe zastąpiono szkołami branżowymi, które mają ściśle współpracować z lokalnymi przedsiębiorcami i odpowiadać na zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą w regionie. Efekty reformy póki co są mizerne. W roku poprzedzającym reformę, w szkołach zawodowych uczyło się 16,2 proc. uczniów. W szkołach branżowych – 15,3 proc. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy danych dotyczących liczby uczniów w szkołach branżowych w roku szkolnym 2018/2019.

4. Wzmacnianie edukacji włączającej

Od września 2017 roku pracownicy szkół musieli zmierzyć się z nowymi zasadami świadczenia pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. MEN w kilku listach do kuratorów podkreślało, że jest to priorytet polityki ministerstwa. Starania te podsumował Rzecznik Praw Obywatelskich w badaniu przeprowadzonym w 2018 roku. Wynika z niego, że blisko 25 proc. rodziców odnosi wrażenie, że nauczyciele nie rozumieją specyfiki potrzeb i problemów ich dziecka, a jednocześnie nie chcą słuchać podpowiedzi ze strony opiekunów. Rodzice w ankietach dla RPD zwracali uwagę także na to, że "dziecko ma zaległości i kłopoty ze zrozumieniem tematów, a nauczyciele i wychowawca doradzają branie korepetycji"; "nauczyciele rozmawiają o zachowaniu i dysfunkcji syna pomiędzy sobą w jego obecności"; "mimo zaleceń z poradni, syn nie może odpowiadać zamiast pisania sprawdzianów".

Głównym problemem są tu pieniądze. Rodzice skarżą się na brak specjalistów: pedagogów czy terapeutów, a z kolei co czwarty dyrektor spotkał się ze strony gminy z odmową sfinansowania zaleceń, które są zapisane w orzeczeniach i opiniach uczniów. W efekcie, 17 proc. biorących udział w badaniu rodziców deklaruje, że szkoły odmawiają organizacji zajęć, w których dziecko powinno uczestniczyć.

5. Szerokopasmowy internet w każdej szkole w ramach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej

Dopiero będzie. Od 1 stycznia 2021 roku organy prowadzące mają zapewnić szkołom dostęp do infrastruktury umożliwiającej korzystanie z szerokopasmowego internetu. Możliwość podłączenia do OSE uzależniona jest od posiadania przez szkoły dostępu do infrastruktury telekomunikacyjnej umożliwiającej korzystanie z usług o symetrycznej przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Tymczasem, jak wynika z listu mazowieckiej kurator do dyrektorów szkół, ci ostatni niechętnie przystępują do realizacji swoich zadań: „Poza odmowami dostępu operatorzy telekomunikacyjni spotykają się z dodatkowymi żądaniami ze strony szkół, np. ustanowieniem odpłatnej służebności przesyłu. Jest to działanie niezgodne z art. 9 ww. ustawy, zgodnie z którym ustanowienie służebności przesyłu na gruntach stanowiących własność organu prowadzącego szkołę lub jednostki samorządu terytorialnego, na której terenie zlokalizowana jest ta szkoła, w celu doprowadzenia przyłącza telekomunikacyjnego do tej szkoły jest nieodpłatne w okresie świadczenia szkole usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu” – czytamy.

6. Wprowadzenie mLegitymacji i e-legitymacji

Program został wprowadzony i nie ma sygnałów o problemach z jego funkcjonowaniem.

7. Realizowany program rządowy „Aktywna Tablica”

Program może być realizowany tylko w szkołach, w których jest dostęp do szerokopasmowego internetu.

8. Wsparcie dla uczniów w ramach programu „Dobry Start”

Program został wprowadzony i nie ma sygnałów o problemach z jego funkcjonowaniem

9. Odbudowa szkolnych stołówek i jadalni

Program został zawieszony. W pierwotnej formie, program zakładał, że od września 2021 roku w każdej szkole podstawowej uczniowie będą mieli możliwość zjedzenia ciepłego posiłku. Zakładano, że od 1 września 2019 r. szkołach podstawowych będzie musiała znaleźć się jadalnia, w której uczniowie będą mogli zjeść posiłki przyniesione z domu. Z kolei gorące posiłki mają się pojawić w szkołach dwa lata później. Program miał również zmienić czas trwania przerw międzylekcyjnych.

Tymczasem w lipcu 2018 roku Marzena Machałek udzieliła następującej odpowiedzi na zapytanie poselskie dotyczącą programu: „Na posiedzeniu 11 lipca 2018 r. Zespół ds. Programowania Prac Rządu pod przewodnictwem Pana Jacka Sasina – Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z udziałem Ministrów, a także przedstawicieli wnioskodawców, w odniesieniu do projektu rozporządzenia Rady Ministrów oraz projektu uchwały Rady Ministrów], odroczył decyzję do czasu uzgodnienia nowej koncepcji programu, w porozumieniu z Ministrem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej”.

10. "Wsparliśmy samorządy, zapewniliśmy im odpowiednie finansowanie w trakcie wprowadzania zmian w szkołach"

Reforma edukacji miała być bezkosztowa. Eksperci szacują jednak, że na jej przeprowadzenie wydano nawet 1,5 mld złotych. Dopiero pod naciskiem samorządów i na podstawie ich wyliczeń MEN w ramach rezerwy w wysokości 0,4 proc. subwencji oświatowej na rok 2017 wyodrębniło 160 mln zł na zadania dotyczące skutków reformy edukacji. Dofinansowaniem objęto samodzielne gimnazja oraz gimnazja w zespołach szkół ze szkołami ponadgimnazjalnymi, które od 1 września 2017 r. przekształcane będą w podstawówki. O tym, ile gminy dopłacały do reformy pisaliśmy tutaj >>>>>>