statystyki

Gowin o reformie szkolnictwa wyższego: Musimy wreszcie zatrzymać młodych naukowców [WYWIAD]

autor: Anna Wittenberg19.06.2018, 07:40; Aktualizacja: 19.06.2018, 09:40
Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin uczestniczy w prezentacji projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin uczestniczy w prezentacji projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauceźródło: ShutterStock
autor zdjęcia: Paweł Supernak

Najważniejszym celem reformy szkolnictwa wyższego jest powstrzymanie drenażu mózgów. Obecnie żadna z polskich uczelni nie reprezentuje światowego poziomu i dlatego co roku za granicę wyjeżdża istotna część najzdolniejszych maturzystów, studentów i młodych naukowców. Większość już do Polski nie wraca, a my musimy ich wreszcie zatrzymać – mówi DGP Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego

Na kolejnych uczelniach trwają protesty studentów przeciwko Konstytucji dla Nauki. Jakie ma pan argumenty na obronę reformy?

Szanuję każdą formę dyskusji nad tą ustawą. Trzeba jednak pamiętać, że pracowaliśmy nad nią 2,5 roku. Skala konsultacji społecznych była największa od 1989 r. Brało w nich udział około 10 tys. osób. Ustawę popierają wszystkie reprezentatywne gremia świata akademickiego. Na tym polega demokracja w najlepszym wydaniu: najpierw się rzetelnie dyskutuje i wypracowuje sensowny kompromis, a potem przychodzi pora na parlament. Jesteśmy w tym właśnie momencie.

To dobra ustawa?

W każdej rozstrzyganej przez ustawę sprawie mieliśmy do czynienia z wieloma dobrze argumentowanymi stanowiskami. Nasz cel to zwiększyć konkurencyjność polskich uczelni i podnieść poziom umiędzynarodowienia. Chcemy odblokować szybszą drogę awansu naukowego młodemu pokoleniu i doprowadzić do wyłonienia się tzw. uczelni badawczych. Każde z tych rozwiązań oczywiście ma też ograniczenia, ale eksperci nie pozostawiają wątpliwości: korzyści są bez porównania większe niż ewentualne straty.

Najważniejszym instrumentem pozytywnych zmian jest zwiększenie autonomii uczelni. To dla mnie sedno tej reformy. Konstytucja dla Nauki daje uczelniom np. możliwość samodzielnego określania ich wewnętrznej struktury, tworzenia ściśle badawczych etatów, zawierania federacji między placówkami i wspólnego prowadzenia badań czy zdobywania grantów.

Tylko czy to wciąż ten sam akt, który był konsultowany przez środowisko? W Sejmie zgłoszono do niego 210 poprawek. Czy to wciąż „ustawa Gowina”?

Tak, to jest „ustawa Gowina”, ale też większości środowiska akademickiego, które miało bardzo istotny wpływ na jej kształt. Zmiany wprowadzone na etapie prac parlamentarnych są najlepszym dowodem na naszą otwartość na dialog i konsultacje. Żadna z nich nie wywraca jednak projakościowego charakteru ustawy.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • nk(2018-06-19 09:39) Zgłoś naruszenie 180

    Tych, co chcą wyjechać ze względu na warunki prowadzenia badań i pieniądze nie da się zatrzymać nie zwiększając kilkukrotnie nakładów na naukę.

    Odpowiedz
  • Adiunkt(2018-06-19 22:25) Zgłoś naruszenie 180

    Super! 4680 brutto dla adiunkta przy: 1. W praktyce nienormowanym czasie pracy ( pełna dyspozycyjność pn-nd) 2. Wymagane 2 języki obce biegłe ( u mnie to norma- inaczej nie masz jak prowadzić badań). 3. Brak jasno ustalonego zakresu obowiązków - wrzucają wszystko co chcą - bez dodatkowych wynagrodzeń. 4. Brak urlopu na żądanie, konieczność odpracowywania zajęcia z czasu choroby ( bo zajęcia muszą się odbyć) 5. Wymóg mobilności alenwwet bez wypłaty delegacji. 6. Brak finansowania prac rygorowych skutkujący tym że sami finansujemy wyjazdy, szkolenia, publikacje. 7. Brak możliwości skorzystania z urlopu poza "szczytem sezonu" 8. I ciągłe podnoszenie wymagań przez system i profesurę której dokonania na dzisiejsze standardy to poziom słabego doktoranta. Spytacie czemu nie zmienię pracy? Bo z każdym rokiem i kolejną zmianą władzy mam nadzieję że to co lubię robić i co jest doceniane za granicą od lat zostanie docenione finansowo przez ten chory system w którym wszystko to pozory (reforma, wynagdzenia, nauka...)

    Odpowiedz
  • Michał(2018-06-19 19:08) Zgłoś naruszenie 112

    Polską nauką rządzą stare grzyby bez dorobku - mają forsę, władze, etaty, stanowiska, decydują. Młodzi nigdy w tym systemie nie będą mogli się wybić, rządzą układy, a nie umiejętności. Sorry, ale Gowin gada bzdury, nic nie poprawił

    Odpowiedz
  • Seba(2018-06-19 13:18) Zgłoś naruszenie 90

    Ministerialnymi poborami?

    Odpowiedz
  • Barbara(2018-06-19 14:41) Zgłoś naruszenie 81

    A gdzie zwiększenie nakładów na szkolnictwo wyższe? Oj, Gowin - Pinokio z ciebie!

    Odpowiedz
  • Milik(2018-06-21 12:07) Zgłoś naruszenie 30

    Dopuki młody naukowiec nie będzie dostawał odpowiednich środków finansowych za swój wkład w naukę dopóty będzie uciekał z kraju. Bo za pensje adiunkta oraz dofinansowanie do badań na zachodzie można spokojnie żyć i realizować swojej plany badawcze. Więc jeśli zasadniczo nie zmienią się nakłady finansowe dla naukowców to nadal młodzi będą wyjeżdżać, a żadna ustawa Pana Gowina nie zmieni tego faktu.

    Odpowiedz
  • Jagusia(2018-06-20 01:10) Zgłoś naruszenie 21

    Czekam aż ten pan i jego manuskrypt reformy przeminie.......

    Odpowiedz
  • Bibi(2018-06-19 20:28) Zgłoś naruszenie 10

    Przyjadą z Bliskiego Wschodu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane