Dyrektorzy zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich alarmują, że zarządzane przez nich placówki nie są dostosowane do nowych wymogów. Dopiero po interwencjach DGP Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło stosowne działania.
1 września w życie weszła reforma oświaty, na mocy której likwiduje się gimnazja i przekształca szkoły podstawowe w ośmioletnie, a zawodowe w branżowe. Te same typy szkół znajdujące się na terenie zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich pozostają w gestii ministra sprawiedliwości. Dyrektorzy tych placówek, a także oświatowe związki zaalarmowali nas pod koniec sierpnia, że u nich reforma nie jest wdrażana, bo nie ma do tego podstawy prawnej. Wszystkie działania miały odbywać się na podstawie wytycznych, które ich zdaniem są bezprawne. Dopiero w ten poniedziałek do poprawczaków i schronisk trafiły dwa zarządzenia ministra sprawiedliwości datowane na 1 września 2017 r. Jedno z nich stwierdza przekształcenie wszystkich sześcioletnich szkół podstawowych w ośmioletnie, a drugie przekształcenie szkół zawodowych w branżowe.
Reklama

Reklama
– Ten dokument nie był nawet nam przedstawiony do zaopiniowania, a przecież obowiązkowo należy to konsultować ze związkami i kuratorami – mówi DGP Tadeusz Pisarek, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Pracowników Schronisk dla Nieletnich i Zakładów Poprawczych.
Jego zdaniem takie zarządzenia powinny trafić do dyrektorów co najmniej dwa miesiące wcześniej, aby mogli się spokojnie przygotować i przekształcić placówki przed 1 września.
Skąd takie opóźnienie Ministerstwa Sprawiedliwości? Pytany przez nas resort powołuje się na art. 117 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe (Dz.U. z 2017 r. poz. 70). Jego zdaniem z mocy prawa od 1 września 2017 r. dotychczasowe sześcioletnie szkoły podstawowe stały się ośmioletnimi, a minister ma czas do 30 listopada, aby wydać zarządzenia, które jedynie mają potwierdzić formalnie, że do takich zmian w podległych mu placówkach doszło. Jak tłumaczą resortowi urzędnicy, ta sama procedura ma obowiązywać w przypadku przekształcenia zasadniczej szkoły zawodowej w branżową szkołę I stopnia. Ministerstwo argumentowało, że zarządzenia nie muszą być wydawane wcześniej, bo wszystkie kwestie z reformą oświatową zostały ujęte w „Wytycznych do organizacji roku szkolnego 2017/2018 w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich”.
– Wytyczne te nie mają żadnej mocy prawnej. Organizację roku szkolnego w zakładach określa organ prowadzący, czyli minister sprawiedliwości, na podstawie zarządzenia – oburza się Tadeusz Pisarek. – Co więcej, na podstawie tych wytycznych zwolniono już kilkunastu nauczycieli, a sporej części obcięto etaty – dodaje.
Kilka lat temu samorządy, m.in. Kraków i Częstochowa, również wydawały wskazówki dla dyrektorów podległych szkół co do ilości oddziałów i nauczycieli. Dokumenty te jednak skutecznie były kwestionowane przez wojewodów i sądy administracyjne jako nieuprawniona ingerencja w kompetencje pracodawcy, czyli szefów placówek oświatowych.
Nieprawidłowości wskazywane przez związkowców potwierdzają dyrektorzy jednostek dla nieletnich, którzy z obawy o stanowisko proszą o anonimowość.
– W wytycznych resortu jest zapis o ograniczeniu nauki zawodu do jednego kierunku, co spowodowało zwolnienia nauczycieli kierunku likwidowanego. Wszystko dzieje się wbrew nowemu prawu oświatowemu – mówi jeden z dyrektorów zakładu poprawczego.
Inny dodaje, że chociaż nowy rok szkolny trwa już dwa tygodnie, w jego placówkach nic się nie zmieniło. W zakładach nie ma powołanych ośmioklasowych szkół podstawowych, ani też branżowych.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma sobie nic do zarzucenia. Odnosi się też do zarzutów ograniczania nauki zawodów.
– Planowanie środków zawsze musi opierać się na faktycznej liczbie wychowanków, a ta z roku na rok maleje – mówi Wioletta Olszewska z resortu. – Wprowadzenie zmian w limitach poszczególnych zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich zarządzeniem ministra uniemożliwiałoby dokonywanie modyfikacji liczby miejsc w placówkach w ciągu roku szkolnego zgodnie z potrzebami w tym zakresie – tłumaczy.