Wedle projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym to statut, a nie ustawa, ma być podstawowym dokumentem regulującym funkcjonowanie uczelni - dowiedziała się PAP w resorcie nauki. Ministerstwo zapowiada, że po wejściu w życie ustawy uczelnie będą miały rok na dostosowanie swoich statutów.

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) trwają prace nad tzw. Konstytucją dla nauki, czyli nową ustawą o szkolnictwie wyższym i nauce, zwaną też Ustawą 2.0. W proces tworzenia założeń do nowych przepisów włączone zostało środowisko naukowe. Gotowy projekt ustawy przedstawi 19 września w Krakowie na Narodowym Kongresie Nauki wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP w resorcie nauki, kluczowym dokumentem dla funkcjonowania uczelni będzie statut - to w nim zostaną zawarte najważniejsze przepisy dotyczące jej działania. W myśl zapisów proponowanych przez MNiSW, statut ma określić m.in. organizację i zasady funkcjonowania uczelni, w tym sposób powoływania organów uczelni, skład senatu, funkcje kierownicze w uczelni, tryb nadawania stopni naukowych, zasady prowadzenia działalności gospodarczej przez uczelnię. Ustawa określi wyłącznie zasady działania najważniejszych organów na poziomie uczelni, czyli rektora, rady uczelni i senatu.

Ministerstwo planuje, że nowa ustawa o szkolnictwie wyższym wejdzie w życie w październiku 2018 roku. Jednak uczelnie będą miały 12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie na uchwalenie statutów na podstawie nowych przepisów.

Wedle proponowanych zapisów na czele publicznej szkoły wyższej stanie, oprócz rektora i senatu (jak dotychczas), również rada uczelni, natomiast niepublicznej - rektor i senat. Uczelnia będzie mogła również wprowadzić w statucie uczelni inne organy. W ocenie MNiSW wprowadzane zmiany w ustroju szkół wyższych mają dać uczelniom jeszcze większą autonomię niż obecnie.

"Najważniejsza jest tradycja wolności akademickiej - to sama wspólnota uczelni będzie wybierała władze uczelni (jak dotychczas) oraz wyznaczała kierunki rozwoju uczelni. Jednocześnie proponowane przez nas zmiany mają usprawnić funkcjonowanie szkół wyższych" - podkreśla wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Nowością będą rady uczelni. O ich powołaniu wspominał Jarosław Gowin już w marcu br. Ponad 50 proc. ich składu mają stanowić osoby spoza uczelni. Wyboru członków rady dokona senat uczelni. Obligatoryjnie w tym gronie znajdzie się też przewodniczący samorządu studenckiego. Rada będzie miała łącznie 7 lub 9 członków – zależne o statutowych regulacji w uczelni. Do zadań tego gremium będzie należało m.in. uchwalanie statutu oraz strategii uczelni, sprawowanie nadzoru nad gospodarką finansową uczelni i nad zarządzaniem uczelnią, wskazywanie kandydatów na rektora.

"Liczymy, że w skład rad uczelni będą wybierani wybitni przedstawiciele świata nauki, biznesu oraz życia społecznego. Decyzja w tym zakresie będzie należeć całkowicie do wspólnoty uczelni" – podkreśla wicepremier Gowin.

Przygotowywana ustawa przewiduje też nowy sposób powołania rektora i zakres jego obowiązków. W projekcie znajdzie się zapis, według którego wybierać go będzie senat albo kolegium elektorów spośród co najmniej dwóch osób wskazanych przez radę uczelni. Z zapisów zawartych w obowiązującej ustawie wynika, że może być on powołany w drodze wyborów albo w wyniku konkursu. Do obowiązków rektora według projektu nowej ustawy będzie należało m.in. zarządzanie uczelnią, przygotowywanie projektów statutu i projektu strategii uczelni, prowadzenie polityki kadrowej. Będzie też odpowiedzialny za prowadzenie gospodarki finansowej uczelni, a także ustalanie szczegółowej struktury organizacyjnej uczelni.

W dalszym ciągu senat uczelni mają tworzyć studenci, doktoranci, nauczyciele akademiccy i inni pracownicy uczelni. Ich kadencja potrwa również 4 lata. Reprezentacja studentów i doktorantów pozostanie bez zmian - na poziomie nie mniejszym niż 20 proc. W myśl nowych zapisów gremium to nie będzie już jednak uchwalać statutu. Zajmie się natomiast w szczególności: uchwalaniem regulaminu studiów, opiniowaniem projektu statutu oraz projektu strategii uczelni, powoływaniem i odwoływanie członków rady uczelni, nadawanie stopni naukowych, stopni w zakresie sztuki i tytułu doktora honoris causa, określanie programów studiów oraz studiów podyplomowych - wynika z informacji przekazanych PAP przez resort. Co istotne, pierwszy statut po reformie uchwali, tak jak dotychczas, senat uczelni.

"Wyboru władz uczelni dokonywać będzie samo środowisko akademickie, co zapewni realizację konstytucyjnej zasady autonomii uczelni. Jednocześnie wskazani przez senat przedstawiciele interesariuszy zewnętrznych będą mieć także wpływ na wybór rektora" - podkreśla rzecznik prasowy MNiSW Katarzyna Zawada.

MNiSW zaznacza, że zmiany w ustroju uczelni będą się dokonywać stopniowo. Pierwsze rady uczelni mają się pojawić do 30 czerwca 2019 r. Ich półtoraroczna kadencja ma być w całości poświęcona opracowaniu regulaminu działania tego organu i przygotowanie do wyłaniania kandydatów na rektorów.

Resort uspokaja, że co do zasady nie planuje skrócić kadencji organów uczelni – rektorzy wybrani w 2016 roku mają sprawować swoją funkcję do końca przewidzianej kadencji – czyli do 2020 roku. Wyjątkiem będą uczelnie, w których wybory odbyły się w 2015 i 2017 roku. Kadencja w tych przypadkach ulegnie odpowiednio wydłużeniu lub skróceniu o jeden rok. "Jest to niezbędne ze względu na przemyślany kalendarz przepisów przejściowych. Z tego względu kadencje osób, które rozpoczęły pełnienie funkcji w 2017 r. nie będą liczyły się do ustawowego limitu dwóch kadencji. Sytuacja dotyczy zaledwie 7 uczelni publicznych spośród 130" – podkreśla dyrektor Biura MNiSW Piotr Mueller.