statystyki

Szkoła po nowemu, czyli witajcie w latach 90.

autor: Klara Klinger09.05.2017, 08:00; Aktualizacja: 09.05.2017, 09:11
matematyka szkoła

Tylko 13–14 proc. uczniów czyta dziś lektury. To oznacza 3–4 osoby w klasieźródło: ShutterStock

Na lekcje matematyki wracają funkcje trygonometryczne i rachunek różniczkowy. Na polski – analiza trudnych tekstów. Będzie więcej nauki.

Konsultacje w sprawie nowej podstawy programowej m.in. do czteroletniego liceum rozpoczęły się w zeszłym tygodniu. Na razie tylko z pięciu przedmiotów: polskiego, matematyki, wiedzy o społeczeństwie, przedsiębiorczości oraz muzyki. MEN podkreśla, że to dopiero wstępne propozycje i czeka na uwagi ekspertów. Ze wstępnej analizy wynika jednak, że materiał w niektórych obszarach będzie dużo trudniejszy niż obecnie.

Katastrofa na maturze?

Podniesienie poprzeczki jest wyraźne przede wszystkim w matematyce. – Jeżeli ten program wejdzie, będzie to oznaczać pogrom na maturze. Teraz matematyki nie zdaje kilkanaście procent uczniów, przy tym, co proponuje MEN, przyszli licealiści masowo będą odpadać na tym przedmiocie. To będzie prawdziwa katastrofa – uważa Dariusz Kulma, nauczyciel matematyki, który od kilku lat przygotowuje maturzystów do egzaminu. Do nauki na poziomie podstawowym wróciły m.in. rachunek różniczkowy, pochodne, twierdzenia sinusów i cosinusów. – Tego nie było od dawna, bo jest dla wielu osób naprawdę bardzo trudne. A ponieważ podstawa programowa w podstawówce została obniżona, to uczniowie nie będą nawet odpowiednio przygotowani na starcie – uważa Kulma.


Pozostało jeszcze 80% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • Andrzej(2017-05-09 11:36) Zgłoś naruszenie 422

    I bardzo dobrze, że poprzeczka idzie w górę. A kto powiedział, że każdy musi zdać maturę? Kto powiedział, że każdy musi mieć dyplom wyższej uczelni? My zapomnieliśmy w ogóle, co to jest nauka, prawdziwy poziom... "Ważny jest papier" przecież. A to kto to powiedział? Oczywiście - najważniejsza w życiu jest "prezentacja" w power poincie i żeby rzutnik miał dobrą lampę. Szum i obrazki. Dobrze, ze to wszystko zostanie nieco przytłumione, bo poziom żenady, nazywany u nas "maturą" osiągnął już chyba jakieś dno.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • W(2017-05-09 10:16) Zgłoś naruszenie 282

    Fatalnie,powinno się iść raczej w kieruku zadań ,,pokoloruj drwala"... zdawalność byłaby prawie na poziomie 100%,a przecież w tym oszustwie tylko o to chodzi...

    Odpowiedz
  • wewe(2017-05-09 11:20) Zgłoś naruszenie 252

    W latach 70-tych w programie były te zagadnienia, Również całki oznaczone i nieoznaczone, badanie funkcji. Dla bardzo wielu osób nie było to trudne.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • buahaha(2017-05-09 11:09) Zgłoś naruszenie 134

    OOO już ruszają konsultacje?? akurat by zdążyć przed wrześniem. Brawo PIS

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • hoho(2017-05-10 06:26) Zgłoś naruszenie 33

    Dyrektorzy juz nie musza pracowac przy tabilcy takze im sie tez poprawilo. Firmy szkoleniowe zostaly zalozone przez "samych swoich" i sa kopalnia pieniedzy. Przeszkolenie ogromu nauczycieli z noweh podstway programowej w calej Polsce to wyciaganie z budzetu panstwa miliardow i prawdopodobnie przez zewnetrznych mocodawcow ktorzy maja slupu w Polsce.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Stan(2017-05-10 22:34) Zgłoś naruszenie 10

    I bardzo dobrze. młodzież z lat 80-tych była wykształcona na dużo wyższym poziomie niż obecna.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane