statystyki

Powiaty i farmaceuci chcą ryczałtu dla nocnych aptek

autor: Jakub Styczyński31.01.2018, 09:15; Aktualizacja: 31.01.2018, 09:32
Samorządowcy wraz z aptekarzami proponują w opracowanym wspólnie projekcie, aby koszt dofinansowania dyżurów nocnych aptek opłacał Narodowy Fundusz Zdrowia.

Samorządowcy wraz z aptekarzami proponują w opracowanym wspólnie projekcie, aby koszt dofinansowania dyżurów nocnych aptek opłacał Narodowy Fundusz Zdrowia.źródło: ShutterStock

Samorządy powiatowe i izba aptekarska przygotowują projekt mający rozwiązać konflikt między samorządowcami a farmaceutami. Przewiduje on zwrot kosztów dyżurów z NFZ. Przedstawią go Ministerstwu Zdrowia.

Związek Powiatów Polskich wraz ze Związkiem Miast Polskich oraz Naczelną Izbą Aptekarską dopracowują już ostatnie elementy do projektu nowelizacji ustawy z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.) – dowiedział się DGP. Chodzi przede wszystkim o poprawienie art. 94 nakładającego na rady powiatów obowiązek ustalenia godzin pracy aptek ogólnodostępnych i zapewnienie dyżurów również w porze nocnej, w niedziele, święta i inne dni wolne od pracy.

Jakie propozycje

Samorządowcy wraz z aptekarzami proponują w opracowanym wspólnie projekcie, aby koszt dofinansowania dyżurów nocnych aptek opłacał Narodowy Fundusz Zdrowia. Szacują, że kosztowałoby to ok. 40 mln zł rocznie. Dofinansowania nie otrzymywałyby jednak wszystkie apteki, ale jedynie te dyżurujące w siedzibach powiatów o liczbie mieszkańców poniżej 40 tysięcy. Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich, argumentuje, że prowadzenie sprzedaży leków w porze nocnej przynosi tam największe straty dla aptekarzy. W większych ośrodkach miejskich apteki będą i tak czynne, dlatego że ich prowadzenie kalkuluje się ekonomicznie.

W projekcie pojawi się też stawka godzinowa, która jest wypadkową m.in. średnich kosztów zatrudnienia farmaceuty oraz opłat za energię elektryczną – 35 zł za godzinę. Stawka ryczałtu uwzględniałaby liczbę godzin nocnego dyżuru.

– Do tej pory resort był sceptyczny co do finansowania nocnych dyżurów zarówno z budżetu państwa, jak i ze środków NFZ – zauważa jednak Marek Wójcik. – Jeśli nasza propozycja zostanie odrzucona, to nie zamierzamy odpuścić. Czas najwyższy rozwiązać problem, który sygnalizujemy od wielu lat i który nabrzmiewa. Jesteśmy zdeterminowani w działaniach zmierzających do doprowadzenia do finału naszych wieloletnich starań. Tak aby pacjenci mogli się czuć bezpieczni, a aptekarzom opłacało się sprzedawać leki w nocy i w święta – konkluduje Wójcik.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Jasiu(2018-01-31 11:22) Zgłoś naruszenie 30

    Czas przerwać ten nie trzymający się elementarnego rozsądku stan prawny- zlecamy komuś dyżury - płacimy za dyżury. Jak powiat uważa że dyżury aptek są niepotrzebne to ich nie zleca. Wybory samorządowe za pasem więc baczcie by niezadowolenie Farmaceutów i kuriozalność przepisów o dyżurach aptek nie była nahajem w rękach polityków na karki samorządowców...

    Odpowiedz
  • techik na dyżurze(2018-02-22 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    W mojej miejscowości jest apteka całodobowa, zatrudniony jest w niej jeden magister !!!! Ostatnio widziałam techniczkę stażystkę na dyżurze. Właścicielem apteki jest jakąś baba, nie wiadomo kto- na pewno nie farmaceuta. Pytanie jak państwo rozwiąże ten problem -czy pieniądze za dyżur trafią do kieszeni takiego właściciela, techniczki czy kierownika tej całej farsy?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane