statystyki

Kolejna odsłona wojny z suplementami

autor: Patryk Słowik31.08.2017, 07:33; Aktualizacja: 31.08.2017, 09:05
Inspekcja sanitarna nie jest w stanie kontrolować rynku. Brakuje jej i pieniędzy, i ludzi

Inspekcja sanitarna nie jest w stanie kontrolować rynku. Brakuje jej i pieniędzy, i ludzi

 Opłaty za rejestrację paramedykamentów – to pomysł Najwyższej Izby Kontroli. Wprowadzenie horrendalnych kar za sprzedaż konsumentom wadliwych produktów – to z kolei propozycja Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Wczoraj w Państwowym Instytucie Zdrowia Publicznego podczas konferencji zorganizowanej przez Instytut Ochrony Zdrowia oraz Aliant Consulting Group eksperci zastanawiali się, co należy zrobić, by ochronić Polaków przed zalewającą nas falą kiepskiej jakości suplementów.

Rynek ten cały czas rośnie jak na drożdżach. Dowody? W rejestrze Głównego Inspektoratu Sanitarnego od 2007 r. wpisano blisko 30 tys. produktów zgłoszonych jako suplementy. W latach 2013– –2015 rejestrowano ich 3–4 tys. rocznie. W roku 2016 – już 7,4 tys. Wartość polskiego rynku w 2017 r. przekroczy już 4 mld zł rocznie. W 2021 r. ma to już być niemal 5,5 mld zł.

I wszystko byłoby w porządku, gdyby sprzedawane paramedykamenty były dobrej jakości. Jak jednak wynika z niedawno opublikowanego raportu NIK, tak nie jest. Cztery na 11 przebadanych probiotyków zawierały niewskazane szczepy drobnoustrojów w składzie. 50 na 56 próbek wykazało zaś znaczny spadek liczby żywych komórek bakterii wraz z upływem czasu.


Pozostało jeszcze 41% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane