statystyki

Autostrada A2 za 6 lat dotrze do Białej Podlaskiej? Tak obiecuje rząd

autor: Krzysztof Śmietana06.09.2018, 08:18; Aktualizacja: 06.09.2018, 09:04
Jeszcze przed 1 listopada znacznie ułatwiony zostanie dojazd na Podlasie.

Jeszcze przed 1 listopada znacznie ułatwiony zostanie dojazd na Podlasie.źródło: ShutterStock

Rząd obiecuje, że autostrada A2 za 6 lat dotrze do Białej Podlaskiej. Szykuje też inne trasy na wschodzie, ale na wiele lat w tej układance zabraknie części obwodnicy Warszawy.

Im bliżej wyborów samorządowych, tym rządzący chętniej organizują uroczyste rozpoczęcia inwestycji, które mają pomóc kandydatom wskazanym przez PiS. Wczoraj wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz, wspólnie z wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim, który jest jednocześnie kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, wbijali pierwszą łopatę na trwającej od lipca budowie autostrady A2 od granic Warszawy na wschód. To 15-kilometrowy fragment, który połączy powstający odcinek Południowej Obwodnicy Warszawy (POW) z istniejącą autostradową obwodnicą Mińska Mazowieckiego. Zarówno POW, jak i nowy odcinek A2, który za 500 mln zł buduje Polaqua, mają być skończone w połowie 2020 r. Dzięki temu nie trzeba będzie stać w ogromnych korkach przed wjazdem do stolicy. Przygotowania do budowy tych arterii rozpoczęła jeszcze poprzednia ekipa rządowa, ale w resorcie infrastruktury podkreślają, że rząd PiS znalazł pieniądze na budowę dalszych odcinków autostrady A2 w stronę granicy z Białorusią. Wczoraj wiceminister Chodkiewicz zadeklarował, że do 2024 r. trasa ma być przedłużona o kolejne 100 km – z okolic Mińska Maz. przez Siedlce do Białej Podlaskiej. A2 ma zapewnić nie tylko szybki dojazd do stolicy, ale też rozwój gospodarczy tych okolic. Na razie zlecono wykonanie wstępnych projektów trasy. Marian Gołoś, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych na Mazowszu, dodał, że pod koniec sierpnia ogłoszono też przetarg na koncepcję programową ostatniego odcinka A2 do granicy z Białorusią. Liczy, że na ten fragment też uda się znaleźć pieniądze w najbliższych kilku latach.

Jednocześnie trwa budowa innych ważnych tras na wschodzie kraju. Dziś minister Andrzej Adamczyk ma wbić łopatę w Kołbieli, na budowie fragmentu trasy S17 z Lublina do Warszawy. Tu jednak mamy poślizg. Do niedawna drogowcy zakładali, że cały odcinek ekspresówki od granic stolicy do Lublina będzie skończony pod koniec 2019 r. Wspomniany odcinek koło słynącej z korków Kołbieli najpewniej będzie jednak gotowy w 2020 r. Według drogowców do poślizgu przyczyniła się konieczność przeprojektowania trasy na przecięciu z ruchliwą drogą nr 50, czyli obwodnicą Warszawy dla tirów. W ocenie GDDKiA zmiany okazały się konieczne po tym, jak zapadła decyzja, że ta ostatnia trasa ma być dwujezdniowa.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (5)

  • grand(2018-09-10 20:39) Zgłoś naruszenie 20

    Rację ma Obserwator. Wg mnie, A2 od Warszawy powinna bezwzględnie powstać do Siedlec, skąd jest b.duży rozdział ruchu do Sokołowa Podl., Drohiczyna, Łosic, Hajnówki i Białowieży, Łukowa i innych pomniejszych dróg lokalnych. Dalej na obecnej DK2 do Białej Podl., ruch się zmniejsza o prawie 2/3 pojazdów. Więc z budowaniem tam A2 można jeszcze poczekać. Gdzie indziej są jeszcze ważniejsze do budowy drogi ekspresowe [ S6, S7, S10, S11, S12, S14, S16]. To na nie trzeba szukać KASĘ !

    Odpowiedz
  • Obserwator(2018-09-07 11:18) Zgłoś naruszenie 22

    Tylko kto będzie tą autostradą jeździł - Rosjanie i Białorusini. Jest parę innych miejsc, gdzie natężenie ruchu tak aktualne, jak i prognozowane jest kilkanaście razy większe, jak np DK10między Toruniem i Bydgoszczą i dalej do W-wy czy DK 50, która mogłaby przejąć kawalkady TIR-ów jeżdżące teraz przez Warszawę

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mieszkańcy klasy "B"(2018-09-10 07:51) Zgłoś naruszenie 01

    Na Dolnym Sl.w powiecie Olesnickim sa gminy które maja drogi ostatniego sortu prowadzące przez las,gdzie nigdy zima nie zobaczysz piaskarki a samochody laduja w rowie.Na dodatek w tych miejscowościach nie ma zadnej komunikacji aby dostac sie do olesnicy.Pociag raz na dzień a stacja zarosnieta że strach tam wogóle przebywać.Za to burmistrz i wójtowie od lat zajmujący stanowiska sa skłóceni i dla jednych drogi a dla drugich zupełnie nic.Tak jest np. w Grabownie nie ma komunikacji,chodników,placów zabaw,scieżek rowerowych i do Olesnicy przez meke zwłaszcza zimą.Jak maja mieszkańcy dojechać do sklepu którzy nie posiadaja samochodu?lub jak sie samochód zepsuje to nie dostana sie do pracy.Czas to zmienić!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • Iwona(2018-09-06 14:51) Zgłoś naruszenie 06

    Wg PO autostrady na wschód od Warszawy są niepotrzebne i nieopłacalne. Może i w planach to mieli ale na tzw Świętego Nigdy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie