statystyki

Europa nie ucieknie przed unifikacją procedur

autor: Urszula Wróblewska30.12.2015, 07:08; Aktualizacja: 30.12.2015, 11:03
Prawo

Projekt kodeksu w tej części jest inspirowany koncepcjami francuskimi, odciskają się tu wyraźnie koncepcje profesora Jean Bernarda Auby, uznanego specjalisty tej problematyki, prowadzące do odrębnej regulacji umów regulowanych prawem publicznym, zawieranych przez administrację.źródło: ShutterStock

Obecnie każda instytucja UE woli mieć reguły postępowania administracyjnego uszyte pod jej zapotrzebowanie. Tym samym często gorzej traktując potrzeby interesariuszy - mówi w wywiadize dla DGP Prof. Marek Wierzbowski, radca prawny, specjalista od prawa administracyjnego i publicznego prawa gospodarczego.

Reklama


Reklama


Pojawiają się głosy, że rozwój UE w dużym stopniu ogranicza m.in. brak jednolitej procedury administracyjnej dla unijnych organów. Tracą na tym także obywatele. Zgadza się pan z tymi opiniami?

Jest w tym sporo prawdy. Zbyt duże zróżnicowanie postępowań administracyjnych w poszczególnych obszarach spraw oraz ich specyficzne cechy utrudniają szybkie podejmowanie decyzji, mają realny wpływ na sprawne funkcjonowanie organów Unii.

Stworzenie modelu kodeksu postępowania administracyjnego, nad którym pan pracował wraz z grupą europejskich naukowców zrzeszających prawników z wielu krajów UE, trwało pięć lat. A więc wyprzedziliście w tym zakresie nawet Komisję Europejską, która dopiero w 2013 r. dostrzegła potrzebę unifikacji prawa administracyjnego. Skąd w 2010 r. pojawiła się idea opracowania takiego modelu?

Bo nawet pojęcia aktu administracyjnego i postępowania administracyjnego w UE są różnie stosowane. Polska należy np. do tradycji austriackiej, gdzie o postępowaniu administracyjnym mówimy tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z aktem administracyjnym, czyli decyzją dotyczącą indywidulanej osoby. Podobnie jest w tradycji niemieckiej. Z kolei we Francji definicja aktu administracyjnego jest znacznie szersza. W tym państwie obejmuje on również np. umowy administracyjne, czyli umowy zawierane przez administrację mające jakieś elementy władcze, a także akty generalne wydawane przez organy administracji. Tak więc już z powodu różnego pojmowania aktu administracyjnego obywatel Unii nie wie, czego się spodziewać, pukając do drzwi instytucji w danym kraju. Zauważyliśmy także brak ogólnych rozwiązań na szczeblu europejskim, mam tu na myśli chociażby kwestię wymiany informacji, czy współpracy między organami krajów członkowskich, a także między nimi a organami Unii. Nie ukrywam, że wzorowaliśmy się też na cywilistach, którzy bardzo wcześnie opracowali zasady prawa sprzedaży dla Unii Europejskiej. Otóż opracowanie fakultatywnych wspólnych przepisów w tym zakresie w istotnym stopniu likwiduje bariery w transgranicznej wymianie handlowej.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama