statystyki

Bank upada, trzeba ratować budżet gminy. Tylko jak?

11.12.2015, 07:43; Aktualizacja: 11.12.2015, 07:57
pieniądze, wynagrodzenia

Nie dochodzi się odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych w przypadku działania lub zaniechania podjętego wyłącznie w celu ograniczenia skutków zdarzenia losowegoźródło: ShutterStock

Samorządowcy i eksperci w rozmowie z DGP proponują, co robić, gdy samorząd już wpadnie w tarapaty z powodu upadłości banku. Niektóre pomysły polegają na balansowaniu na granicy prawa.

Reklama


Reklama


Innego wyjścia jednak nie ma, bo przepisy nie zawsze przewidują sytuacje nadzwyczajne.

Upadek wołomińskiego SK Banku to dla niektórych samorządów wyjątkowa sytuacja. Do świadomości wielu lokalnych włodarzy właśnie dotarło, że ulokowanie publicznych pieniędzy w instytucji finansowej nie zawsze oznacza dla nich 100-proc. bezpieczeństwo. W DGP opisaliśmy sytuację samorządów, dla których SK Bank był głównym bankiem obsługujących konta gminne. W nieciekawej sytuacji jest np. Wieliszew, który dwa dni przed zawieszeniem działalności placówki przez Komisję Nadzoru Finansowego otrzymał na konto 2,3 mln zł pieniędzy z UE. Teraz nie wiadomo, czy środki te uda się odzyskać. Wiadomo, że gminy mające konta w SK Banku otrzymają wypłaty z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, ale tylko do gwarantowanej kwoty 100 tys. euro. Postanowiliśmy zapytać przedstawicieli innych samorządów, a także ekspertów, co zrobiliby na miejscu gminnych włodarzy, których taka sytuacja spotkała, oraz jak się przed nią zabezpieczyć.

Prezydenci radzą

Prezydent Bolesławca Piotr Roman wskazuje, że gmina powinna już na etapie rozpisywania zamówienia publicznego na obsługę bankową gminy tak sprecyzować wymagania, by w konkursie startowały sprawdzone i wiarygodne instytucje finansowe. To oznacza, że gmina nie powinna być nastawiona głównie na zysk, np. w postaci nieco większego oprocentowania lokaty niż u konkurencji. – Nas obsługują głównie duże banki, co do których nawet nie mieliśmy podejrzeń, że coś może być nie tak. Organizując przetarg na obsługę bankową gminy, można odpowiednio skonstruować specyfikację warunków zamówienia, tak by brane pod uwagę były kryteria np. w postaci kapitału banku czy jego istnienia na rynku – wyjaśnia prezydent Roman. – Być może jest tak, że małe jednostki, kuszone jakimiś nadzwyczajnymi zyskami, wybierają oferty niepewnych jednostek, w tym parabanków. A potem pojawiają się komplikacje – dodaje.

Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia, jest zdania, że im wcześniej samorząd podejmie działania, które pozwolą uniknąć finansowych zawirowań, tym większa szansa, że budżet lokalny uda się uratować lub przynajmniej zniwelować straty. – Każdy drobny sygnał budzący nasz niepokój powoduje, że podejmujemy działania zabezpieczające. Jeśli do banku wchodzi zarząd komisaryczny, to już jest sygnał do działania. Na miejscu tych samorządów od razu dokonalibyśmy przelewu jak największej ilości środków na inne konta w innych bankach. Trzeba dążyć do 100-proc. pewności, że pieniądze pozyskiwane od mieszkańców są bezpieczne – przekonuje.


Pozostało jeszcze 93% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama