statystyki

Samorządy wypłaciły pierwsze pensje po zmianach. Teraz jest pytanie o odpowiedzialność skarbników

autor: Tomasz Żółciak08.08.2018, 09:33; Aktualizacja: 08.08.2018, 09:59
Najwięcej do powiedzenia w sprawie wynagrodzeń samorządowców i postępowania urzędów w tej sprawie mają RIO.

Najwięcej do powiedzenia w sprawie wynagrodzeń samorządowców i postępowania urzędów w tej sprawie mają RIO.źródło: ShutterStock

Do końca czerwca rady poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego miały czas na podjęcie uchwał w sprawie obniżek dla włodarzy gmin, starostów oraz marszałków, o czym pisaliśmy w Tygodniku Gazeta Prawna z 13 lipca 20018 r. Dziś wracamy do tematu, pokazując, co zrobili skarbnicy w gminach, których rady miasta pensji nie obniżyły albo zrobiły to symbolicznie. W końcu to oni odpowiadają za finanse JST. Czy zatem przy wypłatach poborów nie powinni - mimo braku stosownych uchwał - podporządkować się rygorom rządowego rozporządzenia? No i co o ich działaniu sądzą regionalne izby obrachunkowe oraz jak reagują wojewodowie.

Redukcję wynagrodzenia zasadniczego wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów, marszałków województw i ich zastępców zakłada obowiązujące od początku lipca rozporządzenie Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 936). I choć część samorządów podporządkowała się woli rządu i przycięła pensje (ramka), to są jednak i tacy, którzy otwarcie bojkotują reformę rządu.

– Wypłaty zostały już przelane na konta wszystkich pracowników urzędu, również prezydenta i jego zastępców. Decyzją rady miasta z 27 czerwca wynagrodzenie prezydenta nie uległo zmianie – mówi Marta Bartoszewicz z urzędu miasta w Olsztynie. Samorząd powołuje się na opinie prawne przygotowane na zlecenie Związku Miast Polskich. Zdaniem władz miasta opinia ta jednoznacznie wskazuje, że rada nie może pozwolić na obniżenie uposażenia prezydenta, gdyż naruszona zostałaby zasada równości każdego obywatela wobec prawa – skoro od lat rośnie wynagrodzenie minimalne, to włodarze nie mogą być grupą zawodową, której obniża się pensje.

W potrzasku

Ale skarbnicy, którzy wpłacili wójtom czy burmistrzom wynagrodzenia wyższe, niż wynikałoby to z majowego rozporządzenia rządu, mogą mieć nie lada problem. Po kontroli RIO może się bowiem okazać, że naruszyli dyscyplinę finansową. A to oznacza, że po postępowaniu przed rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych mogą zostać ukarani upomnieniem, naganą, karą pieniężną albo nawet zakazem pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi.

Z tego powodu niektórzy skarbnicy nalegali na włodarzy, by wypłacić im niższe pobory, choć rady nie podjęły stosownych uchwał. Tak było w Wiśniewie, gdzie wójt poprosił o wypłacenie mu wynagrodzenia w dotychczasowej wysokości. Przy czym stwierdził, że decyzja rządu obniżająca zarobki włodarzy jest polityczna i już zapowiedział, że jeśli wojewoda obniży mu wynagrodzenie w ramach nadzoru, zaskarży jego rozstrzygnięcie do sądu. Skarbnik gminy Małgorzata Drążek nie mając podstawy w uchwale, pozostawiła wynagrodzenie wójta na starym poziomie (12 087,20 zł). „W urzędzie nie konsultowaliśmy braku uchwały związanej z obniżeniem wynagrodzenia wójta. Nie wiemy, czy jest jakaś reakcja wojewody na jego nieobniżenie” – poinformowała DGP. Nasze pytanie, czy w tej sytuacji nie obawia się zarzutów o złamanie dyscypliny finansowej, pozostawiła bez odpowiedzi.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane