statystyki

Wojewodowie zaczęli nadrabiać zaległości w 500 plus

autor: Michalina Topolewska08.02.2018, 08:06; Aktualizacja: 08.02.2018, 10:39
Na niższą liczbę wypłacanych świadczeń wpłynęły też zmiany wprowadzone do ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci

Na niższą liczbę wypłacanych świadczeń wpłynęły też zmiany wprowadzone do ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieciźródło: ShutterStock

Do wojewodów trafiło ponad 242 tys. spraw dotyczących świadczeń na dzieci objęte unijnymi przepisami o koordynacji. W stosunku do 57 proc. z nich do końca 2017 r. nie zostały podjęte żadne działania.

Reklama


Tak wynika z danych przedstawionych przez Elżbietę Rafalską, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, podczas wczorajszej konferencji prasowej. Co do zasady wnioski o świadczenia rodzinne oraz 500 zł na dziecko są składane w gminie i tam jest wydawana decyzja. Jeśli jednak rodzice przebywają lub pracują w różnych krajach UE, konieczne jest ustalenie, które państwo jest właściwe do wypłaty pomocy finansowej. Odbywa się to na podstawie unijnych przepisów o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego i od 1 stycznia 2018 r. zamiast marszałków województw to zadanie realizują wojewodowie. MRPiPS zdecydowało się na ten krok, aby przyspieszyć tempo rozpatrywania spraw, bo do tej pory niektóre rodziny nawet rok czekały na wydanie decyzji i przez ten czas nie otrzymywały świadczeń.

Okazuje się, że skala opóźnień jest znaczna. Marszałkowie przekazali bowiem wojewodom 242,3 tys. spraw o świadczenia rodzinne i wychowawcze, które nie zostały rozstrzygnięte do końca 2017 r. Co więcej, w przypadku 139,5 tys. z nich (57,6 proc.) nie zostało wszczęte nawet postępowanie administracyjne. W odniesieniu do świadczenia wychowawczego najgorzej wyglądała sytuacja w woj. opolskim, gdzie żadne działania nie zostały podjęte w stosunku do 100 proc. przekazanych spraw oraz w woj. lubuskim i zachodniopomorskim, gdzie dotyczyło to odpowiednio 85,4 proc. oraz 83,7 proc. dokumentów. Z kolei najmniejsza liczba spraw, w których przed 1 stycznia br. nie rozpoczęły się postępowania, była w woj. śląskim – 4,5 proc., podkarpackim – 26,2 proc. oraz warmińsko-mazurskim – 28,1 proc.

– Widzimy już poprawę sytuacji, bo w samym tylko woj. opolskim w ciągu pierwszych dwóch tygodni od przejęcia zadania wydanych zostało prawie 650 decyzji – podkreślała Elżbieta Rafalska.


Pozostało jeszcze 43% treści

Aby zobaczyć cały artykuł, zarejestruj się i uzyskaj darmowy dostęp do artykułów na temat programu "Rodzina 500+"

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • John(2018-02-11 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    Bzdury i duby smalone. Pani Minister podała z czego nie wynikała zaległość w koordynacji ale zapomniała podać z czego według niej wynika zaległość, może przez roztargnienie? W Opolskiem zaległość nie wynosi 12tys tylko 13 666, tak ponad 13tys(dane do obliczeń pochodzą z tego artykułu). Skoro wydano 650 decyzji w dwa tygodnie, to by pozbyć się zaległości potrzeba 42 tygodni. Co ze sprawami bieżącymi? Dalej, skoro 650 decyzji w dwa tygodnie to znaczy, że wydaje się 65 dziennie. Przyjmując, że 10 osób wydaje decyzje to wychodzi 6.5 decyzji na dzień(8h), na osobę. Niezłe tempo.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Andrew(2018-02-09 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Co za bzdury opowiada pani minister. 650 decyzji da się wydać w ciągu 2 tygodni przy odpowiednim poziomie zatrudnienia. Warte uwagi jest tez Województwo Śląskie - prymus w kraju, pytanie dlaczego mimo to zabrano zadanie z Województwa Śląskiego i dano wojewodzie, co spowodowało już miesięczne opóźnienie z uwagi na przeprowadzkę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane