statystyki

Zawody wygrane i przegrane: Kiedy inwestycja w edukację się nie opłaca

autor: Karolina Nowakowska07.02.2015, 09:00; Aktualizacja: 08.02.2015, 21:17
rekrutacja, praca, pracownik

rekrutacja, praca, pracownikźródło: ShutterStock

Choć bezrobocie w Polsce nieznacznie maleje, to wciąż wielu ludzi – zwłaszcza młodych – zajmuje stanowisko poniżej swoich kwalifikacji. Jednocześnie w Polsce wciąż pokutuje mit wyższego wykształcenia, które ma zagwarantować stabilną przyszłość.

Reklama


Reklama


Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2002 – 2013 liczba Polaków z wyższym wykształceniem wzrosła prawie trzykrotnie – z 14,4 proc. do 40,5 proc. To największy skok w porównaniu do wszystkich krajów UE. Jednocześnie zmniejszyła się liczba osób, która porzuca edukację. Prawie trzykrotnie – z 14,4 proc. w 2002 r. do 40,5 proc. w 2013 r. wzrosła liczba Polaków w wieku 30-34 lata z dyplomem ukończenia studiów.

Jednocześnie osoby z wyższym wykształceniem najwolniej korzystają z poprawy sytuacji gospodarczej i na rynku pracy. W końcu 2014 r. liczba zarejestrowanych bezrobotnych z dyplomem uczelni zmalała tylko o 12,9 proc. - o 33 tys., do 225,4 tys. osób. Dla porównania najbardziej skorzystali ci po podstawówkach - w tej grupie ubyło 16,7 proc. (101,4 tys.) bezrobotnych.

Jednocześnie od czterech lat rośnie liczba młodych Polaków, którzy nie pracują ani się nie uczą (NEET). W ubiegłym roku w grupie wiekowej od 15. do 34. roku życia było ich aż 17,4 proc., czyli ponad 1,9 mln – wynika z najnowszych danych Eurostatu.

Boom na studiowanie doprowadził do sytuacji, w której tysiące Polaków posiadają wiedzę i umiejętności niedopasowane do rynku pracy.

Mit niepotrzebnego humanisty

Często powtarzanym mitem jest mit niepotrzebnego humanisty na rynku pracy. Faktycznie, wśród osób rejestrujących się w Urzędach Pracy bardzo dużo jest socjologów, politologów i filologów.

- Problemem nie zawsze jest sam rodzaj skończonej uczelni, ale brak umiejętności poszukiwanych na rynku. Niedopasowanie umiejętności do rynku pracy w Polsce jest bardzo duże – mówi Justyna Piesiewicz z IABC Polska.

Humanista może jednak wybrać taki kierunek studiów i ścieżkę doskonalenia zawodowego, która umożliwi mu satysfakcjonującą pracę z wysokim wynagrodzeniem. Takim kierunkiem studiów jest m.in. filozofia. Z najnowszego badania wynagrodzeń Sedlak&Sedlak wynika, że mediana zarobków osób z takim wykształceniem wynosi 4000 zł, a 25 proc. osób z tej grupy zarabia 6225 zł. Zdaniem Sedlak&Sedlak na wysokie zarobki mogą wciąż liczyć psychologowie (mediana 4332 zł) i osoby, które ukończyły filologię obcą (mediana 4200 zł). Są to wynagrodzenia zbliżone do części osób z wykształceniem ścisłym.

- Ostatnie 10 lat to rozwój technologiczny, globalizacja i wejście Polski do Unii Europejskiej. Te istotne wydarzenia i zmiany przyczyniły się do powstania nowych i nieznanych dla naszego rynku zawodów. W mojej opinii na pozycji wygranej są dwa: specjalista / ekspert ds. funduszy unijnych (pomocy publicznej) oraz specjalista / ekspert w zakresie mediów społecznościowych (nowoczesnych technologii). Oczywiście nadal kluczowym stanowiskiem będzie i jest osoba odpowiedzialna za sprzedaż czy rozwój biznesu – dodaje Justyna Piesiewicz

Różnica między humanistą, a „ścisłowcem” na rynku pracy polega na stabilizacji zawodowej i czasem poszukiwania pracy. Według Sedlak& Sedlak przeciętny czas poszukiwania pracy przez humanistów to 11 miesięcy, a absolwentów m.in. informatyki to niespełna 9 miesięcy.

Zainwestowali i wygrali

Największymi wygranymi na rynku pracy są, ci którzy kilkanaście lat temu i więcej zainwestowali w wykształcenie związane z informatyką. Wówczas uczelnie informatyczne nie były tak popularne jak dziś i niewielu zdawało sobie sprawę z tego jak bardzo rozwinie się ten sektor.

Do stanowisk, które zdobyły największą popularność w ostatniej dekadzie należą przede wszystkim te związane z branżą IT. Konieczność automatyzacji, dostosowania się do postępującej cyfryzacji i przenoszenia danych, a także popularność aplikacji mobilnych sprawiła, że programiści już od kilku lat znajdują się na czele najbardziej poszukiwanych pracowników. Na rynku pracy jest niewielu specjalistów nadążających za dynamicznymi zmianami w tej dziedzinie, dlatego dziś dobry programista może dyktować warunki zatrudnienia – mówi Hanna Bielicka-Adamczyk, specjalista ds. rekrutacji z agencji pośrednictwa pracy GP People.

Tego samego zdania jest Piotr Kaczmarski z HAYS Polska: „Generalnie wygranymi na rynku pracy są informatycy, choć coraz bardziej wyspecjalizowani. W ostatnim czasie stale rośnie udział aplikacji mobilnych oraz przeglądarkowych na rynku oprogramowań. Trend ten widoczny jest już od kilku lat i raczej szybko nie zniknie. Przy pomocy urządzeń mobilnych dokonujemy płatności czy rezerwacji, robimy zakupy i korzystamy z mediów społecznościowych, a to ledwie ułamek tego, do czego będą nam służyć w niedalekiej przyszłości”.

Potwierdzają to liczby. Specjaliści od IT są od lat wymieniani wśród grupy zawodów najlepiej zarabiających i najbardziej rozchwytywanych na rynku pracy.

Kiedy inwestycja w edukację się nie opłaca

Wśród zawodów „przegranych” na rynku pracy, eksperci najczęściej wskazują na absolwentów budownictwa. Zaczynali swoją edukację w czasach prosperity, a dziś spowolnienie branży powoduje nie tylko brak nowych miejsc pracy, ale wręcz redukcję etatów. Na znaczeniu stracił natomiast przede wszystkim zawód inżyniera budownictwa. - Jeszcze kilka lat temu zapotrzebowanie na takich specjalistów było bardzo duże przede wszystkim ze względu na ogromną pulę środków związanych z dofinansowaniem z UE, a także intensywny wzrost w sektorze budownictwa wielorodzinnego. Pracodawcy gotowi byli wówczas zatrudniać nawet studentów ostatnich lat studiów z zakresu budownictwa, aby tylko pozyskać pracownika. Dziś liczba firm budowlanych znacznie się zmniejszyła, a na rynku pracy pojawiło się wielu doświadczonych pracowników poszukujących zatrudnienia, przez co młodzi absolwenci tych samych kierunków często przez wiele miesięcy rozglądają się za ofertami zgodnymi z ich wykształceniem – mówi Hanna Bielicka-Adamczyk, specjalista ds. rekrutacji z agencji pośrednictwa pracy GP People

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

  • Pablo(2015-02-07 14:00) Odpowiedz 10

    świetny i szczery komentarz "emeryta byłego informatyka", który obowiązkowo powinni przeczytać wszyscy mlodzi ludzie marzący o karierze w zawodzie informatyka.

  • emeryt były informatyk(2015-02-07 11:41) Odpowiedz 00

    Informatyka wymaga co dwa lata uczenia się czegoś całkiem nowego.
    Do 35 roku życia nie miałem z tym żadnego problemu. 1000 stronicowy manual mikroprocesora i assemblera do niego opanowałem bez wysiłku z marszu. Dyskowy system operacyjny do niego CPM 2.2 poznałem w nieco wolniejszym tempie ale dogłębnie i skutecznie. W wieku 40 - 45 lat samodzielnie, ale już z pewnym trudem i większym wysiłkiem opanowałem DOS 2.0, potem co rok DOS 3.0 , DOS 3.1, DOS 3.2, DOS 3.3, DOS 4, DOS 5, DOS 6 aż do DOS 6.2
    Natomiast nigdy nie udało mi się samodzielnie i dokładnie opanować Windows 3.0 a potem Windows 3.1.
    Dalej świetnie radziłem sobie z DOS'ami, ale z Windowsem problemy rozwiązywał młody inżynier świeżo po studiach. Gdy pojawił się Windows 95 i Windows NT i kolejne byłem już pomocnikiem tego młodego inżyniera.
    Wkrótce potem w związku z nieradzeniem sobie z rozwiązywaniem nowych problemów w wieku 55 lat zwolniono mnie. Gdy zacząłem szukać pracy okazało się że informatyka w wieku 55 lat nikt już nie potrzebuje. Ciepłą posadkę aby dotrwać do emerytury dostałem po znajomości.
    Idiowacenie informatyka przebiega w różnym tempie i zaczyna się w różnym wieku, ale trzeba mieć plan B gdy się rozpocznie.

  • asd(2015-02-08 11:46) Odpowiedz 00

    problemem jest to, że przez 25 lat nie obowiązywała na maturze konieczność zdania podstawowego zakresu z matematyki, stąd narobiło się wielu "humanistów", którzy objęli stanowiska w administracji i zarządzaniu, które powinni zajmować osoby z wykształceniem ścisłym

  • POlak(2015-02-07 14:56) Odpowiedz 00

    Naukowo udowodniono ze najlepiej nasz mózg pracuje w wieku ok 25
    Później niestety jest nam coraz trudniej przyswajać nowe rzeczy.
    Nie tylko w informatyce następuje zmiana pokoleniowa ale w każdej innej dziedzinie szybko rozwijającej się jak automatyka, medycyna itd
    Dlatego ja za parę lat liczę na jakieś managerskie stanowisko żeby kierować takimi młodymi i naiwnymi osobami jak ja teraz :) A jak się nie uda wskoczyć na ciepły stołek to własna budka z hamburgierami pozostaje :)

  • wynalazca(2015-02-07 14:57) Odpowiedz 00

    Hehehe,prawdziwy informatyk to taki który potrafi napisać system operacyjny na dowolną maszynę,a szczególnie na wynalazki wojskowe,reszta to obsługiwacze napisanego kodu,przez ostatnie 30 lat z polskich uczeni wychodzili właśnie tacy osługiwacze

  • w tym kraju opłaca się tylko uczyć języków obcych(2015-02-08 14:32) Odpowiedz 00

    żeby wyjechać.
    Poza tym w tym kraju nic się nie opłaca. To jest kraj z założenia nierentowny we wszystkim.
    A jak cokolwiek się opłaca, to się zbiera grupka i przy pomocy polityków zamyka dostęp do takiej działalności, żeby innym czasem się nie opłacało. Ten kraj ma wbudowany mechanizm autodestrukcji.
    ,
    I tylko raz na baaaardzo baaaaaardzo wiele lat w morzu politycznej szumowiny, czasami pojawi się jakaś wysepka. Niestety zazwyczaj na krótko i po chwili znika w morzu zalewana wściekłym atakiem szumowinowego sztormu.

  • Marek Bydgoszcz(2015-02-09 09:49) Odpowiedz 00

    Najlepiej to jak w naszym kraju będzie dobry rząd, wszyscy będą mieć wtedy prace. Niemcy są bardzo blisko polski i produkują 4 marki samochodów. To tylko przykład z rynku motoryzacji. Tam nie ma problemu z pracą bo jest produkcja. A u nas tylko usługi i handel z najniższymi pensjami. Jesteśmy montownią europy i inkubatorem młodych wykształconych którzy po studiach stąd uciekają. Ludzie o czym tu gadać , Polska została sprzedana i trzeba lat żeby się podniosła po rządach Platformy Obywatelskiej.

  • 20_lat_doswiadczenia_w_IT(2015-02-08 14:41) Odpowiedz 00

    Deweloperka i pokrewne to dobrze płatna praca nie dlatego że informatyków jest tak mało, problem polega na tym że brakuje ludzi którzy to robią dobrze i do tego to lubią lub chociaż tolerują. A tych co po przeczytaniu artykuły rozważają lub podjęli decyzję o pójściu na kierunek informatyczny ostrzegam że to z reguły ani przyjemna, ani ciekawa praca. To tylko tak wygląda "na obrazku", z reguły tej pracy towarzyszy stres, znużenie, wypalenie itd. Proszę usiąść przed komputerem spędzić przy nim 4 godziny dziennie przez 3 miesiące realizując prace zlecone a nie swoje pomysły, po "zmęczeniu" proszę sobie wyobrazić że się to robi przez następne 40 lat! Z resztą często i gęsto w tym zawodzie pojawiają się ucieczki na stanowiska biznesowe tj. PM, Scrum Master itd. moim zdaniem to są z reguły ludzie dla których 5 lat studiów informatycznych to czas stracony. Fakt, jest to jakieś wyjście z sytuacji :), najczęściej w takim przypadku oznacza to że lepszym rozwiązaniem byłyby studia biznesowo-humanistyczne i równoczesne pielęgnowanie zainteresowań IT. Dodam jeszcze że tak jak w każdym zawodzie są ludzie którzy zarabiają duże pieniądze ale cała masa nie zarabia wcale takich kokosów.
    Tak już na sam koniec humorystycznie, na dzień dzisiejszy to chyba lepiej iść na budownictwo niż na "fundusze UE" bo jak doświadczenie podpowiada system w którym kasjerki z marketów płacą podatki żeby potem "fachowcy z UE" mogli szkolić te kasjerki z malowania się szminką nie sprawdza się. Wcześniej czy później większa grupa "podatników-wyborców" w końcu dojdzie do wniosku że nie ma zamiaru łożyć na to i ciekawe co wtedy będą pisać w takim artykule.

  • w tym kraju...(2015-02-08 14:55) Odpowiedz 00

    @ karakoram
    Nie pisz bajek. W czasach o których pisze "emeryt były informatyk" pisanie programów wyglądało inaczej niż obecnie. Żeby napisać program nie wywoływałeś gotowej procedury z biblioteki tylko pisałeś to wszystko sam. I to często w językach niskiego poziomu. Cwaniaczkom proponuje zdesemblowanie sobie kodu programu z początku lat 90-tych i wspołczesnego, zobaczycie różnicę. Wielu moich znajomych informatyków na widok asemblera robi takie oczy, jakby zobaczyli dwugłowego psa. Wielu nie wyszło poza języki skryptowe i jakieś podstawy c++. Każdy kto pamięta manuale z lat 90-tych wie o czym pisze "emeryt".
    Wszystko poszło w kierunku specjalizacji. Nikogo nie dziwi, że programujący grafikę nie potrafi obsłużyć baz danych, a zajmujący się sieciami, nie potrafi pisać programów.
    W innych zawodach jest to samo. Starzy nie mogą się pogodzić z tym, że nie nadążają za zamianami.
    Tutaj muszę wyrazić pełen szacunek dla autora postu nr 1. Szczera wypowiedź.

  • ala(2015-02-07 18:40) Odpowiedz 00

    no tak jak to widac w komentarzach. Wiedza techniczna sie dewaluuje a wiedza humanistyczna ( szczegolnie z zakresu manipulacji innymi ludzmi) nigdy. Wyjatkowo przejrzyscie widac to w Polsce. Nieroby manipulatory manipuluja w dziedzinach o ktorych nie maja zielonego p[ojecia, wiec przez nich zadna robo nie moze byc skonczona a czasami nawet zaczeta

  • x(2015-02-08 17:49) Odpowiedz 00

    Jeżeli chodzi o Polskę "B" to ani dane zawarte w raportach Sedlak&Sedlak się nie zgadzają i odbiegają od rzeczywistości co do płac i co do popytu na dany zawód, więc o jakich porównaniach my tu mówimy i statystykach? Informatycy w znanych firmach zarabiają najniższą krajową. Programy nauczania są dopasowane do kadry a nie do tego co jest na rynku. Taka jest prawda więc jak ma być dobrze?

  • Karakoram(2015-02-07 22:34) Odpowiedz 00

    no bez jaj panie emeryt - ściemniasz;
    Nikt się nie uczy 1000 stronicowego manuala i nikt nie jest w stanie zrobić tego "z marszu".
    Z drugiej strony co ci niby sprawiało taką trudność przy przeskakiwaniu wersji dosa? Czym one się różniły? Jakimiś dwoma nowymi komendami i dwoma nowymi funkcjami w int 21h ? Powiększeniem maksymalnej przestrzeni dyskowej? Wprowadzeniem kompresji filesystemu? To są niby jakieś zmiany, które trzeba "opanowywać"?

    Ja się zgadzam, że człowiek na starość coraz wolniej myśli, ale żeby to zniwelować należy ćwiczyć i cały czas zdobywać doświadczenie, bo to jest to, czego młodzi na tacy nie mają.
    Pracuję dla pewnej znanej amerykańskiej korporacji i widzę, że poziom, którzy prezentuje tam za oceanem przeciętny programista (zarówno biały jak i azjata) jest tak niski, że jeszcze w wieku 70lat dam przy nich radę (a bynajmniej nie uważam się za geniusza).

  • Inzynier(2015-02-08 18:49) Odpowiedz 00

    Pani Karolino,
    Ludzie po budownictwie, ktorych kwalifikacje sa na wysokim poziomie sa poszukiwani w Polsce i na swiecie od kad pamietam i zawsze ich zarobki byly bardzo wysokie. Obecnie kierownik robot budowlanych zarabia 10tys +++ a na zachdzie tyle samo tylko w euro.

  • wynalazca(2015-02-08 21:13) Odpowiedz 00

    Hehehe,najlepsza inwestycja to medycyna,młodemu człowiekowi polecam zostanie lekarzem i później ożenienie się z córką właściciela zakładu pogrzebowego i już nie musi się martwić o przyszłość swoją, żony i dzieci i dodatkowo może rozwijać swoje własne zainteresowania

  • ifo(2015-02-09 19:16) Odpowiedz 00

    Witam, jestem psychologiem, specjalizuję się w psychologii rozwojowej, czyli pracuję z dziećmi z zaburzeniami rozwojowymi - zaczęłam pracę w zawodzie miesiąc po obronie pracy mgr i już prawie 4 lata pracuję w zawodzie. W tym momencie jestem zatrudniona na półtora etatu, ale są takie okresy, że mam zapełnione całe dwa etaty i jeszcze weekendy - zdarza się, że muszę odmawiać nowych zleceń. Tak, polecam ten zawód, jeśli jesteś człowiekiem, który wie co chce w życiu robić, gotowym cały czas się dokształcać. Zarobki są niezłe - mieszkając w małym mieście na Podkarpaciu "wyciągam" 4 tyś na miesiąc netto, w grudniu było 7 (jak mówię, zależy od ilości zleceń, plus etat). Z drugiej strony, chociaż jestem psychologiem na maturze zdawałam fizykę;) psychologia to kierunek, który z powodzeniem mogą studiować i ścisłowcy i humaniści. Powtarzam - jeśli wiesz czego chcesz, nie przebimbasz studiów na samych imprezach, dobrą pracę masz w kieszeni:)

  • aaaa(2015-02-19 22:59) Odpowiedz 00

    najlepsze zawody w tym kraju to lekarz i polityk /0 odpowiedzialności/ reszta się nie liczy

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama