statystyki

Pracodawcy przeciwko zróżnicowanej płacy minimalnej. Boją się wielkich podwyżek

autor: Beata Tomaszkiewicz13.11.2013, 07:20; Aktualizacja: 14.11.2013, 10:16

Pracodawcy sprzeciwiają się proponowanej przez Ministerstwo Pracy formie zróżnicowania płacy minimalnej między województwami.

reklama


reklama


To reakcja na wywiad ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza dla DGP z 27 września, w którym proponował on, by płaca minimalna w niektórych regionach i branżach mogła być wyższa niż ogólnokrajowa. Ale poniżej stawki bazowej nie wolno byłoby zejść.

Według ministra o podwyżce mieliby wspólnie decydować związki zawodowe i pracodawcy w wojewódzkich komisjach dialogu społecznego. Wyższa płaca minimalna np. w Warszawie w stosunku do Podlasia miałaby być uzasadniona niższą siłą nabywczą tej samej kwoty w stolicy.

– Pomysł ustalania krajowej, bazowej stawki płacy minimalnej, poniżej której regionom i branżom nie wolno byłoby zejść, jest zły – uważa jednak Anna Patrycja Czepiel, ekspertka Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Tłumaczy, że władze pod presją związków mogłyby zostać zmuszone do szybkiego podnoszenia najniższej stawki wynagrodzenia.

– Centralnie powinno się ustalić tylko, jaki procent średniej dochodów w każdym powiecie powinna stanowić lokalna płaca minimalna – przekonuje Stanisław Gomułka, ekonomista BCC. W jego opinii jeśli jednak rząd nadal zamierza określać minimum ogólnokrajowe, to powinno być to 20 proc. średniej krajowej, a nie 45 proc. jak obecnie. Ale takie zmiany – dodaje – należałoby zapisać w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu, by rząd nie podlegał co roku presji podwyżek. Tylko wówczas dopuszczenie podwyżek w branżach czy regionach mogłoby mieć uzasadnienie.

– Nie ma sensu komplikować systemu. Decyzję o poziomie płacy minimalnej powinni podejmować marszałkowie województw, biorąc przy tym pod uwagę wiele parametrów: średnie zarobki, warunki życia, poziom bezrobocia, siłę nabywczą pieniędzy, a nawet średnią cenę metra kwadratowego mieszkania – przekonuje z kolei Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Zaś Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, obawia się, że jeśli bogatsze regiony zaczną podnosić stawki płacy minimalnej, skończy się to wzrostem bezrobocia na Mazowszu i na Śląsku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • pracodawca(2013-11-13 09:48) Odpowiedz 00

    Dziwni ci pracodawcy. Zatrudniam okolo 50 osob. Wiele nowo przyjętych prosi o minimalna pensje a ze zdziwieniem dostają 3000zl. Dlaczego, bo moi pracownicy muszą zjeść, musi ich stać na miejsce do zamieszkania, nie mogą pracowac myśląc o podstawowych codziennych potrzebach. Zama wiele poważnych i normalnych firm których minimalna pensja nie obchodzi.

  • misiek(2013-11-13 10:16) Odpowiedz 00

    A ja znam wiele firm gdzie pensja minimalna to zdecydowanie za dużo, i można niemal z pewnością założyć ze po wprowadzeniu tych pensji biznes przestanie się opłacać i porostu się go zamknie, a ludzie zamiast pensji minimalnej otrzymają wypowiedzenia z pracy i przejdą na zasiłki dla bezrobotnych. Oto drugie dno.

  • Kasia(2013-11-13 11:57) Odpowiedz 00

    W Polsce nie będzie lepiej, płace są takie niskie w większości firm i nigdy nie będą lepsze bo pracodawcy nawet jak moga dać więcej to zrobią rozeznanie rynku, porównają ile się przy danych umiejętnościach zarabia i już, wychodzi na to że mieścimy się w widełkach można ją nawet obniżyć!

  • lis(2013-11-13 13:01) Odpowiedz 00

    A po co ta różnica jest taka sama najniższa krajowa a jak pracodawca chce dać więcej to po prostu gaje i tyle

  • exa(2013-11-13 16:47) Odpowiedz 00

    do misiek; Nie przejdą na zasiłki, po prostu wyjadą z Polski, tam zarobią tyle że im starczy na godne życie a jałmużnę bo polska płaca tym właśnie jest zostawią zachłannym "pracodawcom" którzy dopiero docenią co stracili kiedy będą musieli sprowadzać imigrantów z Azji lub zakasać rękawy i wziąć się do uczciwej pracy

  • mm(2013-11-13 19:06) Odpowiedz 00

    Wyższa płaca minimalna np. w Warszawie w stosunku do Podlasia miałaby być uzasadniona niższą siłą nabywczą tej samej kwoty w stolicy.

    A w Lidlu i Biedronce ceny takie same

  • iwa(2013-11-14 08:20) Odpowiedz 00

    A może ktoś prześledzi dlaczego na zachodzie się lepiej zarabia.Kwota wolna bardzo wysoka,podatki o wiele niższe,Anglia tam potracenia z pensji są śladowe więc pracownik zarabia dużo w porównaniu do naszego kraju.U nas z pensji pobierane około 70% więc co zostaje do wypłaty,może wreszcie się obudzicie i zaczniecie strajkować o obniżenie kosztów z tych pensji a nie ciągle biadolenie jak to pracodawca nie chce płacić.Każdy może otworzyć zakład pracy zatrudnić ludzi i myśleć jak kontrahent nie zapłaci skąd brać pieniadze na wypłaty.

  • klopsik(2013-11-15 04:56) Odpowiedz 00

    Ludzie mają dość Warszawy, Wrocławia, Poznania, Krakowa ... pracę zaczyna się od minimalnej krajowej, a za co wynająć mieszkanie, porobić opłaty o utrzymaniu nie wspomnę bo już nie ma na to pieniędzy. Wybór dla większości zrobił się oczywisty ... emigracja. Lekko pewnie nie jest, ale nie ma prawa pracy jak dla niewolników, a i z wypłaty spokojniej można się utrzymać. Znam rejony gdzie pomimo bezrobocia nie ma DOŚWIADCZONYCH elektryków, pracowników odlewni, itp., wyemigrowali, często pracują ciężko, ale za nieporównywalne pieniądze, a i konkurencji brak ... miejscowi nie pójdą do ciężkiej pracy np. w odlewni.

  • rewizor(2013-11-14 08:49) Odpowiedz 00

    20 proc. średniej krajowej-powariowali czy co.W tvn mówili że są kraje gdzie za dolara dziennie żyją ludzie lub miskę ryżu.W Koreańskiej TV jak pokazują ludzi to wszyscy tacy radośni,szczęśliwi-prawie jak u nas, gdy przedstawicieli władzy widzą

  • zielona wyspa(2014-02-18 11:34) Odpowiedz 00

    moga placic wiecej ale nie chca !!! niech skarbowka przeprowadzi kontrol to sie dowiemy czy pracodawcy nie maja z czego placic ,niejednokrotnie na nowe auta ,kochanki to maja kase ale zeby pracownikowi zaplacic godziwa place to zaraz podnosza lament

  • axim(2014-02-18 11:37) Odpowiedz 00

    30zl netto taka jest realna stawka za godzine pracy w unii, jak to sie stalo ze ceny mamy europejskie a place juz nie ,gdyby niemiec mial zyc za niecale 1300zl netto w polsce to chyba by z glodu umarl czy tego tuskolandia nie rozumie !!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama