Szefowie kluczowych urzędów państwowych nadal będą mogli przyjmować do pracy kandydatów bez przeprowadzania konkursów.
ikona lupy />
Zatrudnianie w urzędach / Dziennik Gazeta Prawna
ikona lupy />
Jacek Męcina, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej / DGP / Wojtek Gorski
Urzędy centralne i inne jednostki, które najczęściej nie należą do administracji rządowej, nie będą musiały wdrażać otwartych i konkurencyjnych zasad zatrudniania. Miały one objąć m.in. kancelarie Sejmu, Senatu, prezydenta oraz biura rzecznika praw dziecka i praw obywatelskich. Te rewolucyjne zmiany, o które od lat postulują eksperci, miałyby być wprowadzone przy okazji nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. Wczoraj resort pracy i polityki społecznej potwierdził oficjalnie DGP, że wycofuje się z tych propozycji. Mają się znaleźć w odrębnym projekcie, który będzie dotyczył właśnie tego zagadnienia.
Próbę wprowadzenia konkursów dla kandydatów do pracy we wspomnianych urzędach podjęto już w 2011 r. Wówczas, pod naciskiem niektórych z tych instytucji, wycofano się z tego pomysłu.
– Byliśmy zaskoczeni, że resort pracy wprowadza takie zmiany bez naszej konsultacji. Dowiedzieliśmy się o nich przypadkowo – mówi Aleksandra Skorupka, dyrektor biura prawnego i spraw pracowniczych Kancelarii Senatu.
– Dobrze, że będą wprowadzane w odrębnej nowelizacji w uzgodnieniu już z szefami urzędów, których ta ustawa dotyczy – dodaje.

Zaczęło się od ofert

Projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia ma zapewnić bardziej efektywną pomoc bezrobotnym. Zawarto w nim rozwiązanie, zgodnie z którym każda oferta pracy dotycząca wolnego stanowiska w urzędzie musi być przesyłana do pośredniaków. Nie miałaby z tym problemu ani administracja samorządowa, ani rządowa, bo obowiązuje je otwarty i konkurencyjny nabór na stanowiska.
Nowym obowiązkom mogły nie sprostać natomiast jednostki, do których stosuje się ustawę z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 269). W tych instytucjach najczęściej nie zamieszcza się żadnych ofert pracy na stronach internetowych. Nie ma też otwartego i konkurencyjnego naboru. Dlatego też resort pracy chciał wprowadzić zasadę, że na wszystkie stanowiska w tych urzędach będą przeprowadzane konkursy.
Już w trakcie konsultacji projektu urzędy wynegocjowały jednak wiele wyjątków. Na przykład konkurs nie musiałby być przeprowadzany, jeśli kandydat jest członkiem korpusu służby cywilnej lub pracownikiem samorządowym. Pojawił się też przepis, który miał spowodować, że przeprowadzenie naboru nie będzie wymagane, jeśli stanowisko jest związane z wykonywaniem zadań bezpośrednio związanych z działalnością orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego albo Sądu Najwyższego.
– Wystarczyłoby, że do zakresu zadań przyszłego urzędnika zostałby dodany punkt, że zajmuje się on wyszukiwaniem orzeczeń do określonej sprawy, i już nie trzeba byłoby prowadzić konkursów – wskazuje dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Znów się nie udało

Ostatecznie w nowelizacji w ogóle nie znajdą się wcześniej proponowane rozwiązania. Krytykują to eksperci.
– Przepisy dotyczące urzędników powinny być spójne, zwłaszcza jeśli dotyczyć mają naboru na wolne stanowiska urzędnicze. Nie można wprowadzać nieuzasadnionych wyjątków od zasady obowiązku powszechnego naboru – uważa prof. Jolanta Itrich-Drabarek z Uniwersytetu Warszawskiego, autorka komentarza do ustawy o służbie cywilnej.
Urzędy, których nabór miałby dotyczyć, nie chciały oficjalnie komentować tych propozycji. Część z nich już wiedziała, że resort pracy wycofał się z wprowadzenia konkursów.
– Szef biura TK nie ma w tej sprawie nic do dodania. Wszystkie jego uwagi do projektu zostały zamieszczone w internecie – wskazuje Katarzyna Sokolewicz-Hirszel, rzecznik prasowy TK.
Resort pracy podkreśla, że kwestia konkursów będzie przedmiotem odrębnej nowelizacji, ale nie wskazuje, kto miałby ją przygotować. Próby podejmowała już Kancelaria Senatu. Również Kancelaria Prezydenta wskazywała na potrzebę zmian w ustawie z 1982 r.
– Twierdzenie, że opracowana zostanie odrębna nowelizacja w tej kwestii, jest mydleniem oczu. Nikt nie ma interesu w tym, aby podejmować taką inicjatywę – przekonuje dr Stefan Płażek.
Nieudana próba wprowadzenia otwartego i konkurencyjnego naboru dla wspomnianych urzędów miała miejsce w 2011 r. Wtedy we wszystkich urzędach wprowadzono zasadę, że wobec kandydatów niepełnosprawnych obowiązują przy zatrudnianiu preferencje zasady. Takie rozwiązanie zostało zawarte w ustawie z 19 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 201, poz. 1183).
Szefowie urzędów państwowych doprowadzili jednak do tego, że posłowie wycofali się z obowiązku przeprowadzania konkursów. Zalecono im tylko w przepisach, aby przy zatrudnieniu nowych pracowników starali się traktować preferencyjnie niepełnosprawnych kandydatów.

Rezygnujemy z wprowadzenia konkursów dla pracowników

Obecnie nie wszystkie podmioty publiczne mają obowiązek publikowania informacji o wolnych miejscach pracy w BIP. W trakcie prac nad odpowiednimi rozwiązaniami resort pracy zaproponował zmiany m.in. w przepisach ustawy o pracownikach urzędów państwowych w zakresie wprowadzenia otwartego i konkurencyjnego naboru, tak jak ma to miejsce w przypadku korpusu służby cywilnej i administracji samorządowej. Okazało się jednak, że wprowadzenie tak głębokich zmian powinno być poprzedzone znacznie szerszymi konsultacjami z urzędami państwowymi. Ministerstwo, widząc potrzebę pilnego procedowania nad projektem ustawy o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, postanowiło nie rozszerzać proponowanych zmian w zakresie wprowadzenia obowiązku otwartego i konkurencyjnego naboru w przepisach ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Pozostawiamy tę zmianę do odrębnej regulacji. Utrzymany został jednak obowiązek zgłaszania informacji o wolnych miejscach pracy w podmiotach publicznych.