Przy okazji negocjacji przepisów o czasie pracy związki chcą zmian w regulacjach dotyczących pracy zmianowej i nocnej. Pakiet propozycji opracowany w oparciu o rozwiązania stosowane w innych państwach UE przygotowało Forum Związków Zawodowych (FZZ).

Szanse na poprawienie warunków pracy zmianowej nie są małe. Pracodawcy, którym zależy na wprowadzeniu do kodeksu pracy korzystnych dla siebie rozwiązań, np. dłuższych okresów rozliczeniowych, muszą liczyć się z ustępstwami na rzecz strony związkowej podczas rozmów w Komisji Trójstronnej. Na razie jednak propozycje oceniają sceptycznie.

Chore systemy

– Polska jest zobowiązana do ochrony pracowników zmianowych i nocnych dyrektywami unijnymi, które są niewłaściwie implementowane. Dziś prawo pracy nie chroni zdrowia zatrudnionych w ten sposób w licznych branżach – tłumaczy Sławomir Wręga z FZZ.

Uzasadnieniem dla wprowadzenia przepisów chroniących pracowników zmianowych są dane pokazujące fatalne skutki wykonywania pracy zmianowej

Materiały m.in. Instytutu Medycyny Pracy dowodzą, że negatywny wpływ pracy zmianowej i nocnej nie jest tylko hipotezą naukową. Pracujący w takich systemach są narażeni na choroby układu krążenia, pokarmowego czy nowotwory.

– Ustawodawca powinien lepiej zadbać o ich warunki pracy. Każda inicjatywa w tym zakresie jest cenna, szczególnie w kontekście wydłużania wieku emerytalnego. Bez wyraźnych zmian w prawie niewielu z nich będzie miało szansę cieszyć się zasłużoną emeryturą – twierdzi dr Krystyna Zużewicz z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy.

Unia nakazuje

Związkowcy zmiany w przepisach chcą zacząć od wprowadzenia nowej definicji pracy zmianowej, bo obecna nie jest zgodna z przepisami unijnymi. Zgodnie z art. 2 pkt 5 dyrektywy nr 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dziennik Urzędowy L 299 z 18 listopada 2003 r.) praca w systemie zmianowym oznacza każdą formę jej organizacji, według której zatrudnieni zmieniają się na tych samych stanowiskach według określonego rozkładu czasu pracy.

– System taki może obejmować okresy następujące po sobie i mieć charakter nieprzerwany lub przerwany. Poza tym pociąga on za sobą konieczność wykonywania pracy przez pracownika w różnych porach w ciągu określonych dni lub tygodni – przekonuje dr Magdalena Rycak z Instytutu Nauk Prawnych PAN.

Tymczasem zgodnie z art. 128 par. 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r., poz. 21, poz. 94 z późn. zm.) przez pracę zmianową należy rozumieć wykonywanie obowiązków według ustalonego rozkładu przewidującego zmianę pory jej wykonywania przez poszczególnych pracowników po upływie określonej liczby godzin, dni lub tygodni.

Związkowcy przygotowali nową definicję, która uwzględni zastępowanie się pracowników na tym samym stanowisku. Zgodnie z ich propozycją pod tym pojęciem należy rozumieć pracę, w której podwładni zmieniają się na tych samych stanowiskach według określonego rozkładu czasu pracy, wykonywaną w różnych porach.

Wymuszona rotacja

Zaproponowano również, aby w przypadku pracy zmianowej obejmującej porę nocną pracodawca będzie zobowiązany zapewnić okresową rotację zmian do przodu przy zachowaniu zasady, że liczba następujących po sobie takich samych zmian wynosi nie mniej niż dwie i nie więcej niż sześć.